#UxcHi

Miałem 15 lat. Jestem nieśmiałym introwertykiem, a w tamtym okresie było to tak nasilone, że nie potrafiłem nawiązywać jakichkolwiek relacji, wstydziłem się, bałem odpowiedzi. Jednak potrafiłem robić z siebie "debila" publicznie. Wyjść przed grupę ludzi, zrobić co swoje i zejść. Zgłaszałem się do takich akcji np. w szkole bądź na jakichś wyjściach szkolnych na rozmowę z kimś, gdzie często zabierałem głos lub przemawiałem, potem kończąc z burakiem na twarzy.

W wieku 15 lat kończyłem bierzmowanie, a jak na bierzmowaniach bywa - odbywają się czasem spotkania ze wszystkimi grupami. Jedno z takich spotkań dotyczyło tematu zaufania. Przy ołtarzu kościoła występował ksiądz i opowiadał o tym, jak ono jest ważne, że tak naprawdę jego nadużycie jest czymś dobrym - porównywając je do liny, którą się przecina, a naprawą związuje, przez co te osoby są ze sobą bliżej. Kościół był zapełniony wiernymi, jak i osobami z grup, które potrzebowały podpisów do bierzmowania.

Częścią tego spotkania było wybranie ochotnika z tych grup do pokazania tego, jak działa zaufanie. Nie myśląc, zgłosiłem się bez zastanowienia i poszedłem do ołtarza. Wszystko miało polegać na tym, że ja, zamykając oczy, będę upadał na plecy, a ksiądz złapie mnie w locie, by nic mi się nie stało. Spytał się mnie, czy rozumiem o co chodzi, więc odpowiedziałem, że tak. Odwróciłem się, a ksiądz mówił do wiernych dalej. No to rzuciłem się w tył, czekając na to, aż mnie złapie. Niestety nie doczekałem się i przygrzmociłem w marmurową podłogę tak, że odbiło się echem po całym kościele. Ksiądz pomógł mi wstać i powiedział mi, że jeszcze nie dał sygnału do startu. Śmiech wywołany tym wydarzeniem był przeogromny, a ja po prostu wstałem i poszedłem na swoje miejsce.

Słowem zakończenia, w kościołach nie oszczędzają na jakości materiałów budowlanych.
ObyNiePeklaGumka Odpowiedz

No bo skąd mogłeś wiedzieć, że ksiądz będzie dawał sygnał do upadku? :D
Zrobiłeś to co do Ciebie należało, nic się nie martw :D

KotkiStokrotki

Pf podszywacz

Obito

Gumka usunął konto z pewnych przyczyn i założył nowe.

ObyNiePeklaGumka

Niech mi jeszcze milion osób wypomni, że "prawdziwy Gumka miał jakieś wyznanie" :D
Ludzie, to męczy, dajcie spokój :) Ja to ja :D

Obito

On usunął konto z pewnych przyczyn i założył nowe.

Idzieburza Odpowiedz

"Jestem nieśmiałym introwetykiem" i często się zgłaszasz do takich wystąpień ja jestem introwetykiem i na samą myśl o czymś takim dostaje paraliż

Sylar

Dokładnie to samo pomyślałem, tylko odnośnie nieśmiałości. Sam introwertyzm nie ma tu nic do rzeczy.

ZegarmistrzSwiatla

Ja mam podobnie jak autor. Takie wystąpienia bardzo pomagają w "leczeniu" niesmialosci.

Arbuz1234

Ludzie często mylą introwersję z nieśmiałością :) Lęk przed wystąpieniem publicznym to objaw tego drugiego, aczkolwiek zgadzam się z ogólną myślą- osoba nieśmiała raczej trzęsie się jak galareta na samą myśl o tym, chyba, że należy się do tej małej grupy wyjątków, która sama rzuca się na głęboką wodę, by pokonywać swoje granice :)

Frisk

Jako rasowa introwertyczka muszę jako trzecia już osoba zaznaczyć, że introwertyzm a nieśmiałość do dwa różne pojęcia. A żeby nie zostać zminusowaną przez powtarzanie, dodam, że nieśmiałość to wstydzenie się i żenowanie przebywaniem z ludźmi, introwertyzm to zaś gdy nie lubimy przebywać z ludźmi, męczy nas to i wolimy być sami, chociaż w grupie jesteśmy nawet śmiali

Arbuz1234

Co do nieśmiałości- czasem to po prostu lęk przed tym, jak zostaniemy odebrani czy też strach przed nawiązywaniem kontaktów z nowymi osobami. Wiele osób nieśmiałych ma drugą naturę pośród "swoich". W grupie bliskich znajomych mogą być duszami towarzystwa, a kiedy mają podejść i zamienić parę słów z kimś obcym, zapominają języka, różnie bywa :)

OzzyOsbourne

Jestem introwertyczką, mama powiedziała, że mam depresję i jestem dzikuską -.-

Frisk

@OzzyOsbourne, nie przejmuj się, mi moja mama cały czas powtarza "nie bądź dzik, idź do ludzi"

Sylar

Ja miałem w drugą stronę - bycie nieśmiałym, zamkniętym w sobie introwertykiem uczyniło mnie wyrzutkiem (co tylko pogłębiało moją nieśmiałość), a ojciec twierdził, że "to normalne, bo każdy jest inny".

rajder

Jestem introwertyczką, ale z nieśmiałością nie mam nic wspólnego, potrafię występować publicznie i mówić do ludzi tak żeby słuchali i nie czuję przy tym stresu, wręcz przeciwnie, bardzo to lubię. Po prostu nie lubię i jeśli nie ma większej potrzeby to nie przebywam z ludźmi w większym bądź mniejszym gronie, wolę własne towarzystwo 😀

Szkicownik

Ja jestem bardzoo nieśmiała, a jestem aktorką w teatrze, gdzie ogląda mnie liczna publiczność i nie odczuwam żadnego stresu. Lubię występować przed większą grupą, ponieważ wtedy j nie przejmuję się co ktoś o mnie pomyśli, nie muszę do nikogo zagadać, nikt nie pomyśli, że jestem natarczywa :D Można? Można

Mikuturia Odpowiedz

Kurde, też jestem introwertyczką, ale dostaję zawału na samą myśl o takich akcjach.

VWb3 Odpowiedz

Nieśmiały introwertyk zgłaszający się do publicznych wystąpień? Sama jestem nieśmiała, nie lubię obcych ludzi i wystąpień a na dokładkę jestem introwertyczką... Na samo wyobrażenie sobie wystąpienia przed duża grupka ludzi pocę się jak świnia 😞

CukierPuder Odpowiedz

Nienawidzę tego ćwiczenia. Nigdy nie potrafiłam go wykonać. :D

burrito Odpowiedz

Ja bedac introwertykiem na samą myśl o przeróżnych wystąpieniach dostaje ogromnego stresu i serce chce mi uciec przez gardło.. No nie wiem moze to jakiś nowy rodzaj "introwertyka". Ale co ja sie tam znam.

Agadzina

Może nabiera śmiałości kiedy nie musi bezpośrednio patrzeć komuś w oczy?

burrito

Może i masz racje. Ale patrząc na samą siebie to mnóstwo ludzi wpatrzonych we mnie wprowadza mnie w duży stres. Jak czytam wypowiedzi innych introwertykow czy zdarza mi sie z kims porozmawiać to raczej maja podobnie.

Frisk

"Introwertyk" nie znaczy "nieśmiały", introwertyk nie lubi przebywania z ludźmi, woli być sam, ale nie żenuje go bycie w grupie.
Pozdrawiam, introwertyczka do granic możliwości która nie wstydzi się rozmawiać z ludźmi, chociaż nie przepada

burrito

Dlatego napisalam do Agadzina ,ze moze ma racje. Opisalam tylko własne odczucia. Tyle. Czytanie ze zrozumieniem :D

Metallica Odpowiedz

Upadł,ale wstał i wrócił z godnością...[...]

Metallica

Nie pykło :d 😇

DaKurlzz Odpowiedz

Mam tak samo jak ty.
Też publicznie jestem radosny, wygadany i robię żarty ze wszystkiego, a w domu - myśli samobójcze, głośna muzyka i niewychodzenie z łóżka przez cały dzień

KrakowskaPodsuszana Odpowiedz

😂 Jak widać okazałeś mnóstwo zaufania.

Doitsu Odpowiedz

Aż mnie plecy zabolały

Zobacz więcej komentarzy (13)
Dodaj anonimowe wyznanie