#Ux4H2
Nigdy nie pozwolił mamie pracować, żeby mógł mieć nad nią kontrolę. Kiedy któreś z nas coś zbroiło, to zabierał mamie pieniądze i nie mieliśmy co jeść przez następny tydzień. Mama ze wstydem chodziła pożyczać pieniądze po sąsiadkach, żeby chociaż na chleb i konserwę było. Pożyczała oczywiście w tajemnicy przed ojcem, bo gdyby się dowiedział, to byłoby tylko gorzej. Przed ludźmi grał idealnego ojca i męża, a w domu wieczne awantury, bicie. Kojarzycie może tzw. karę "kredki"? Kładł nam na podłodze stertę kredek i kazał nam na tym klęczeć godzinami z rękami uniesionymi ku górze.
Przez ostatni czas była poprawa. Nawet potrafiliśmy się razem śmiać.
Niestety od kilku dni znowu jestem jego workiem treningowym. Ja, bo bracia się już wyprowadzili. Matka udaje, że nie widzi, bo się boi.
Dzisiaj zjadłam kilka borówek, które kupił ojciec. Powiedział, że dopisze mi ich koszt do mojego długu. Wyrzygałam je na jego oczach i na jego buty.
I nie żałuję.
To nie jest ciężki charakter, to jest psychopata.
Zabił żone ważącą tone, strzela bez pytania, bo nie dostał śniadania. Trzy zabite żony to żadna strata, to tata-psychopata!
Ooo ktoś zna psycho tatę. ♥️♥️♥️
Trudny charakter i ciężka ręka powiadasz?
Przecież on ma nierówno pod deklem, stosuje wobec was przemoc psychiczną, fizyczną i finansową.
Może najwyższa pora tatusia spacyfikować sądownie? Wiem, to nie są Niemcy czy Szwecja, tylko Polska, ale wreszcie coś z tym trzeba zrobić, do jasnej cholery.
art 207 kk dlugoletnie znecanie sie psychicznei fizyczne, doradzam zbierac dowody i zalozyc sprawe po odcieciu sie
nagrywaj to i zglos na pogotowie opiekuncze, do mopru
w domu dziecka czy rodzinie zastepczej bedzie ci lepiej niz u tego zwyrola
doradzam calkowicie zerwac kontakt po wyprowadzce
Trudny charakter to nie to samo co przemoc psychiczna. Twój ojciec to cwaniaczek znęcający się nad słabszymi.
mnie tylko zaskakuje jakim cudem opisując takiego potwora zachowujesz taki spokój
Da się.
Strasznie mi przykro. To takie smutne, co opisujesz. I żadnym wypadku nie jest codziennością, ani normalnością i nikt, ani Ty, ani Twoja Matka, czy rodzeństwo na to nie zasługujecie. Poszukaj pomocy u psychologa, pomoże.