Kiedyś gdy wracając tramwajem z zajęć, koleżanka tak mnie rozbawiła że z buzi wypadła mi guma i wylądowała na kolanie jakiejś pani, nad którą stałam. Kobieta w ogóle się nie zorientowała więc udawałam że nic się nie stało. Zrobiło się jeszcze straszniej w momencie kiedy moja przeżuta guma zsunęła się z jej kolana i wpadła do torby którą babeczka miała między nogami... Chyba był tam jakiś prezent sądząc po papierze w bałwanki.
Mam nadzieję że prezent mimo wszystko się podobał i przepraszam za bonus jaki do niego dodałam.
Dodaj anonimowe wyznanie
A ja się zastanawiałam skąd się guma znalazła w torebce :?: Nawiasem mówiąc, nic się nie stało :)
kikiriki myślę, że to ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem - ZYX chodziło o to, że to ona była kobietą, której do torby wpadła guma :)
;_: jak mogłaś