#pvLRx

Ostatnio dodałam tutaj wyznanie o teściowej, która uderzyła moje dziecko. (#n1Ewe) Postanowiłam, że opiszę co "ciekawsze" jej zachowania względem swojej rodziny (głównie mojego męża). Jeżeli chcecie, to pojawi się więcej takich wpisów.

Teściowa skończyła podstawówkę. Nigdy nie uważała, że potrzebne jej jakiekolwiek wyższe wykształcenie. Pomimo iż nie była tak wychowywana, to wyznawała zasadę "Po co mam pracować, jak wyjdę za bogatego mężczyznę". Trafił jej się ślepo zakochany górnik. Złoty człowiek, który został moim zdaniem strasznie wyniszczony tą miłością.

"Mamusia" pracowała czasami. Częściej jednak siedziała z papieroskiem w ręku przy stole wymieniając się plotkami z koleżankami. Potem teść zmarł. Jakiś "drobny" wypadek na kopalni. Odszkodowania, renty. Ogółem, jak to ktoś ujął w komentarzu pod poprzednim wyznaniem: "Zawód: żona górnika". Nagle stała się kimś ważnym, miała pieniądze, mówiła o tym. Szkoda tylko, że jej dzieci mało co z tych pieniędzy zobaczyły.

Mąż ma starszego brata i młodszą siostrę. Brat dorabiał gdzie się dało, byleby zebrać pieniądze na studia, byleby kupić rodzeństwu jakieś nowe ubrania, słodycze. Mało tego: sprzątał i gotował. Nie dostawał od matki nic, bo ta twierdziła, że jest "zbyt przesiąknięty wpływami ojca, który nie umiał wychowywać dzieci". Podobnie mówiła o moim mężu. A jego siostra w oczach matki była za mała, żeby zaprzątać sobie głowę zbędnymi na nią wydatkami.

Gdy brat męża wyjechał za granicę, żeby zarobić, zaczęło się piekło. Teściowa zaczęła stosować przemoc. I fizyczną, i psychiczną. Jako że miała nadzieję wychować córkę na drugą siebie, to wszystko skupiało się na biednym synu. Dostawał za to, że nie wyszedł ze swojego pokoju przywitać się, gdy jej koleżanki przychodziły na kawę. Dostawał za zbyt długie jedzenie obiadu. Dostał raz nawet za to, że zapisał się na zajęcia dodatkowe w szkole.

W wieku 18 lat (dokładnie 5 dni po urodzinach) mąż dostał zapakowane w reklamówkę swoje ubrania i informację, że ma się wynieść, bo teściowa nie chce darmozjada w domu.

Jego siostra 3 lata później wyprowadziła się sama. Próbowała utrzymywać kontakt z matką, chciała ją zrozumieć. Odpuściła, gdy usłyszała od niej, że nie jest mile widzianym gościem, ponieważ utrzymuje również kontakt ze swoim rodzeństwem, a to przecież "zdrada". "Kochana" mamusia dodała też, że nie mają co liczyć na spadek, bo wszystko dostanie jej koleżanka Ewunia. Bo "Ewunia jako jedyna ją rozumie". Szkoda tylko, że ich przyjaźń polega głównie na tym, że piją razem kawę, a potem plotkują z innymi ludźmi o sobie nawzajem.

Chodzą jednak słuchy, że w ostatnich latach spadek miały otrzymać na zmianę i Ewunia, i Basia, i Grażynka. Widać, że teściowa jest bardzo niezdecydowana.
Obito Odpowiedz

Aż mi sie nóż w kieszeni otwiera jak czytam takie historie.

gitarzystka Odpowiedz

Wiesz... Rzuć okiem na film na YT "Psychopaci i jak ich zidentyfikować" dra Boduszek. Jak tak przeczytałam oba wyznania i Twoje komentarze, to wydaje mi się, że "mamusia" ma wiele cech psychopaty- m.in. pasożytnictwo, manipulanctwo, egocentryzm, brak empatii, umiejętność wyłgania się ze wszystkiego itd.
Może łatwiej Wam będzie kompletnie się od niej odciąć ze świadomością, że jest po prostu niebezpieczna.

KolorowaPasta

Ale Ty wiesz, że nie każdy psychopata jest niebezpieczny, nie?

gitarzystka

Owszem, wiem. Natomiast informacje o "mamusi" wskazują, że jest ona jak najbardziej niebezpieczna i jeśli faktycznie jest psychopatą, to Autorce będzie o wiele łatwiej zrozumieć powody jej postępowania i będzie lepiej wiedziała jak się przed nią bronić.

niecoinna

Witam z tej strony kłania się anonimowa psychopatka jakby ktoś chciał się dopytać jak naprawdę to wygląda to zapraszam do dyskusji bo jak widzę co piszą w Internecie to się sama zaczynam siebie bać:D

Hvnz Odpowiedz

Współczuję.. Ale wg prawa spadkowego może ona zapisać dom itd. na kogo chce - i tak dzieci dziedzicza w pierwszej kolejności. Jeśli zapisze dom Ewusi, to Ewusia będzie musiała was spłacić. A tak BTW niedługo mamusia zniedołęźnieje i będzie was potrzebować. Wtedy pozaluje, bo wy jej nie pomożecie...

Luuuuuuzik

Dokładnie, jej dzieci maja prawo do 10 % spadku<tzw zachowku>.

PMF Odpowiedz

A próbowałaś ją walnąć w głowe taki no wiesz Bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo ciężkim przedmiotem. Może coś się przestawi :P

Dzikiedensy11 Odpowiedz

A jak skończyła się historia z uderzeniem dziecka? Zgłosiliście to gdzieś?

Chciałam zgłosić. Kilka komentarzy pod wyznaniem szczególnie dało mi do myślenia. Namawiałam męża. Stwierdził, że nie chce mieć już nic wspólnego z matką. Jak to określił "Nie dałby rady patrzeć na nią nawet na sali sądowej". Kocham zarówno swoje dziecko, więc chciałabym, żeby ta kobieta pożałowała tego, to co zrobiła. Ale kocham też męża i wiem, że dalsze rozdrapywanie tej sprawy oznaczałoby powrót do nieprzyjemnych wspomnień.

CarolTWD Odpowiedz

Aha, czyli matka już od dawna psychiczna, mąż wiedział, bo sam był prany i poniżany, a wy wlasne dziecko pod jej opieką zostawiliscie? Mądrze

Nudynapudy

Jakie własne dziecko? W wyznaniu nie było mowy o dziecku autorki, czyli wnucce teściowej.

Nudynapudy

Sorry doczytałam uważniej i zwracam honor.

Plebs Odpowiedz

Pasożyt. Nie da się ,,tego" inaczej nazwać.

Szarra Odpowiedz

Najlepsze z tego wszystkiego jak synowe najbardziej martwią się o majątek męża. A co Ci do tego? Niech przepisuje komu chce. Ja w takiej sytuacji nie chciałabym mieć nic wspólnego z taką osoba i miała gdzieś jej majątki. A Ciebie widać to bardzo boli, skoro nawet w necie się użalasz.

Informacja o spadku jest częścią historii. Czy gdziekolwiek napisałam, że zależy mi na tym spadku? Czy napisałam, że mężowi na nim zależy? Podałam tę informację, bo dodaje kolejną szczyptę komizmu i absurdu do i tak durnej sytuacji. No ale najłatwiej dorobić własną historię ;)

XX2411

Szarra, no dokładnie coś w tym jest. Jeżeli teściowa jest taka straszna to po co utrzymują z nią kontakt? Może właśnie po to by później podważyć ten testament, bo przecież bywali często u "Mamusi", a nie dostali nic za tą opiekę.

nchz Odpowiedz

Ubezwłasnowolnić, póki żyje. A jeśli się nie uda to chociaż o zachowek się postarajcie, jak już się przekręci.

XX2411 Odpowiedz

Co prawda nie czytałem poprzedniej historii, ale z tej historii wynika, że teściowa nie utrzymuje z Wami kontaktu ("siostra jest nie mile widziana, bo ją zdradziła kontaktując się z braćmi). Więc skoro jest szurnięta, to po co zostawialiście z nią dziecko? Skoro mąż nie chce się z nią widywać to po co w to brniesz?

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie