#Upu5y

Czesc wszystkim.

Może mały rys moich przeżyć.

Wstyd o tym pisać ale taka jest prawda.Mam 27 lat. Moje życie to głównie hospitalizację psychiatryczne było ich 20. Były także terapię w których nigdy nie potrafiłem się odnaleźć. Bywałem na schroniskach i noclegowniach. Moja edukacja zakończyła się na etapie gimnazjalnym ponieważ nigdy nie wiedziałem co jest ze mną nie tak i dusiłem w sobie emocje. De facto musiałem to robić ponieważ mam ADHD i musiałem jakos to maskować. Dosrastalem sam. Moja matka musiała wiecznie pracować i to na dwa etaty. Byłem cały czas sam w domu bez kanalizacji i innych udogodnień

Z takich powodów zawsze byłem nieśmiały. Nigdy nie miałem przez dłuższy czas kolegow ani nikogo bliskiego. Te szpitale to wszystko co przeżyłem odcisnęło na mnie piętno. Jestem teraz w takim miejscu gdzie nie mam siły na cokolwiek.

Byłem w pewnej relacji internetowej. Była dla mnie całym światem i dawała mi nadzieję na cokolwiek. Niestety to się skończyło bo nie miało prawa trwać dalej. Po prostu jest mi tak żal bo ta osoba robiła co w jej mocy aby mi pomóc. Ale od zakończenia tego mija 39 dzień a ja cały czas w marazmie. Powiem tyle tak szczerze pisząc. Było to dla mnie najpiękniejsze przeżycie w życiu ale jednak cena jest zdecydowanie za wysoka. Nie mam się od czego odbić nie mam stałej pracy wszyskto co robiłem to były zrywy nie patrząc na swoje zdrowie psychiczne i fizyczne bo nie miałem jak.

Chciałem się tylko tym podzielić i dziękuję że ktokolwiek to przeczyta
Meanness Odpowiedz

Dziękuję, że Pan żyje. Tak długo, jak Pan żyje, ma Pan możliwość znalezienia wielu miłych osób.

Dodaj anonimowe wyznanie