#UnHoa
Jako dzieciak dużo grałam w The Sims 2 i postanowiłam, że chcę mieć kościół oraz cmentarz. Co dalej z tego wynikło - łatwo przywidzieć. Stworzyłam ośmioosobową rodzinę, w której jedna simka była chora psychicznie (tak fabuła mówi, ok?) i miała swojego ukochanego synka, prymusa. Jej mąż zdradził ją z jej siostrą, a całą rodzinę tej simki zamurowałam w parterze jej domku, gdzie nie było nic oprócz śmieci, a cała rodzina biła się i powoli umierała z głodu. Simka płakała za każdym razem, kiedy umierał sim, ale mi się nudziło, więc zaadoptowałam jej córeczkę. Matka, syn i ta dziewczyna mieli świetne relacje i bardzo się lubili. Niestety jednak znudziło mi się jeszcze bardziej, a parter domu był już pusty, więc zaczęłam głodzić jej dzieci, przez co zabrała je opieka społeczna.
Po tym moja simka była bardzo smutna i ogólnie było mało ciekawie, więc postanowiłam zabić również ją i wprowadzić na przyszły cmentarz nowych ludzi.
I tu zaszła rzecz niespotykana - moja simka nagle upadła skulona na ziemię, chociaż nie była zagłodzona, nie upadła też z powodu braku snu. Pojawiła się śmierć, zabrała mi simkę i pojawiło się okienko, którego treści zbyt dobrze nie pamiętam - coś o tym, że o śmierci wiemy bardzo niewiele (ale wiemy, że jest znaku zodiaku byka i że lubi jeździć na białym koniu).
Tak więc jestem chyba jedną z niewielu osób, których sim popełnił samobójstwo (bo inaczej tego chyba nazwać nie mogę). Próbowałam powtórzyć ten wyczyn i zrobić screen ekranu, ale niestety nigdy mi się nie udało tego powtórzyć.
Może to brzmi jak jeden wielki fake - ale wiem, że jakoś tego dokonałam.
Tak, wiem, simsy karmią psychopatów...
Moja simka poroniła. Autentycznie, miała brzuch, a potem nie, a potem budziła mi się w nocy i płakała. To było mega smutne :(
@crimsoneye Jak bawisz się kodami uszkadzasz kod gry. Wiec myślę że jak tak robiłaś to to jest przyczyną 😀
Ale to w dwójce chyba, jak już
Moja simka urodziła dziecko niepełnosprawne . Mimo, że dziecko osiągnęło dorosłość , to ciągle było małe..
A moja simka chodziła na ciągle ugiętych nogach.
Ej moj sim tez kiedys umarl bez powodu a szkoda bo akurat jego lubiłam :/
Mnie raz się udało zabić sima spadającą satelitą. Nie chciałem tego robić, po prostu kazałem mu oglądać obłoki i spadłą na niego satelita :< Nigdy więcej nie udało mi się tego zrobić :<
To jest możliwe właśnie przy tej czynności. Nic nadzwyczajnego, aczkolwoek rzadko się zdarza.
A teraz wyobraźmy sobie, że sami jesteśmy simami, możemy mieć tylko nadzieję, żeby naszą grą nie kierowała osoba podobna do autora.
Mówiłaś o śmieciach, prawda?
W TS2 można było umrzeć poprzez zjedzenie przez muchy, więc to mogło być to
Ale wtedy pojawia się wielki rój much i zjada sima
Boże, za dużo simsów...
Ja tego próbowałam i mi nie wychodziło ))):
Rozczaruję cię, ale to nie było samobójstwo. Jest śmierć z choroby, albo brudu, zjadają cię wtedy muchy, albo ze strachu. Możliwe, że wyskoczyła ci wcześniej w rogu informacja, że sim jest chory.
@ThisLove Niekoniecznie. Jak zaczynałam grę (więc każda stockowa rodzina była niegrana) wysłałam nastolatka nocą by malował obrazy na dworze. W pewnym momencie wydarzyło się to samo co u autorki. Próbowałam to powtórzyć ale mi się nie udało.
Simy czasem umierają bez powodu.
sposoby zabijania simow:
-zaglodzenie
-bezsennenosc
-utopienie
-w pożarze
-poprzez pokopanie prądem
-z samotnosci
-upieczenie na grillu
jeszcze przez uderzenie meteorytem (ale tu raczej juz z kodami) i z zimna chyba
Nie bylo tez opcji smierci z smutku? Z zalu? Bo sytuacja autorki mi tym smierdzi
U mnie w 4 to zmarł ze wstydu
Właśnie oglądałam filmik jakiejś dziewczyny na yt i chomik z the sims potrafił zarażać i zabijać. :D Podobno twórcy dodali w grach więcej takich "ciekawostek".
@Nikaa8 a wrzucisz link?
@CzepliwyMisiek
Ta dziewczyna ma Nick "Szalona szynszyla" poszukaj sobie na jej kanale. Tam jest tego trochę
Sima mogą zjeść owady, może umrzeć że strachu lub po prostu z głodu. A to okienko na koniec pojawia się zawsze kiedy umiera ostatni członek rodziny i dochodzi do symbolicznego 'końca gry' bo nie, simsy nie są nieskończone :)
Mój chomik też kiedyś popełnił samobójstwo. Moja mama wystawiła klatkę na balkon żeby się trochę przewietrzył ( było lato) kiedy po nią wróciłyśmy drzwiczki klatki były otwarte a chomik skoczył z balkonu. Anonimowi psychopaci łączmy się.
Bo chomik od szczura różni się tym, że gdy dojdą do końca powierzchni po której idą, to szczur zawraca a chomik idzie dalej...
Takie "wietrzenie" nie przynosi żadnego pożytku dla małych gryzoni, a jak widać może zakończyć się tragicznie (prawdopodobnie zwierzątko się wystraszyło). W lecie promieniowanie słoneczne jest silne i szczególnie szkodliwe dla chomików, które nie prowadzą typowo dziennego trybu życia. Łatwo również o przegrzanie i zawianie zwierzęcia. Na upalne dni są inne sposoby, takie jak umieszczenie w klatce chłodnego kamienia lub zabezpieczonego naczynia ze schłodzoną wodą.
Mój królik tez skoczył z balkonu, bo uciekł z klatki która była w domu i wyszedł na balkon. Było to pierwsze piętro, a królikowi nic się nie stało ;oooo
@Potterhead493 moje tez skoczyly :( jeden za drugim...
@Asia9562 a kilka ich bylo..
Asia, miałaś kilka w jednej klatce?