#UlS9M

Pewnego jesiennego wieczoru wracałam do domu na piechotę. Z racji braku innej drogi byłam zmuszona pokonać tory kolejowe przechodząc tunelem podziemnym. Po mieście chodzą plotki, że niejeden został tam napadnięty przez lokalnych dresiarzy. Nic dziwnego więc, że chciałam mieć tą ryzykowną podróż jak najszybciej za sobą.

W momencie, kiedy byłam w połowie schodów w dół, usłyszałam czyjeś kroki. Szybki rzut okiem - cholera, dres. Głowa łysa, na uszach słuchawki, bluza miejscowego klubu piłkarskiego. Panika to nic dobrego, więc szłam dalej udając, że moje serce nadal jest w tym samym miejscu. Po przejściu paru kroków zauważyłam, że na schodach prowadzących na powierzchnię stoi kobieta. Z dwójką dzieci. I wózkiem. I rowerkiem. Ewidentnie potrzebuje pomocy. Nie zdążyłam dokończyć myśli, a dres już biegł w ich stronę. Położył coś na ziemi, w jedną rękę wziął wózek, w drugą rowerek, zniósł na dół i wniósł z drugiej strony na górę. Kobieta nie przestawała dziękować. Wychodząc z tunelu, rzuciłam okiem na rzecz zostawioną przez dresa. Była to pięknie udekorowana róża.
Jestem dumna, że jako kolejna Anonimowa mam okazję potwierdzić zasadę "Nie oceniaj dresa po dresie"!
deadboy27 Odpowiedz

Bo to dobre chłopaki są, szanują ojca i matkę. Tak nam dopomóż Bonus RPK.

zberezna

i wszyscy raperzy.

AllahuAkbar

Kali też ^-^

kochajacapluszaki Odpowiedz

Już chyba każdy kto czyta anonimowe nie ocenia dresa po dresie ;)

JestemKrolem

W plecaku są paszporty i zupki chińskie...ale to dopiero w ostateczności :-P

alicjawkrainiedresow

@JestemKrolem nie nudzi ci się to?

harpia

Szkoda, że stereotyp dresiary/blachary/<dowolne inne określenie> nadal pozostaje nienaruszalny. Bardzo chciałabym kiedyś spotkać taką, która zmieniłaby moje zdanie na temat tej... grupy społecznej, wykazując przy tym posiadanie choć szczątkowego mózgu. A dres to już niejeden mnie zadziwił - o drogę kulturalnie zapytał i wylewnie podziękował, o odjazd pociągu, jeden nawet poprowadził ze mną podczas podróży tymże środkiem transportu elokwentną rozmowę nt. "Lalki" Prusa, którą wtedy czytałam. Dzisiaj chociażby jeden pomógł staruszce w autobusie z tobołem i wsparł ją, jak miała problemy wejść na wysoki chodnik, ryzykując "ucieczkę" busa.

Ashse

@alicjawkrainiedresow nazwa idealnie dopasowana do wyznania :D

Anonimowana Odpowiedz

Uwielbiam historie o dobrych dresach :)

josia81 Odpowiedz

Powiem tyle: mój syn też chodzi w dresie w bluzach i za zwyczaj na głowie nie ma za dużo włosów ;) w dresie chodzi, bo lubi i jest mu wygodnie, włosy strzyże bardzo krótko - bo są okropnie gęste i jest mu zwyczajnie gorąco. Jest bezinteresowny... A tak zapomniałam napisać, że ma 11 lat :D Mam nadzieję, że wyrośnie właśnie na takiego Dresa :)

Ajaj0819 Odpowiedz

Powinna powstać strona 'Anonimowe dresy' XD

SpacMiSieChce Odpowiedz

Może facet wracał z siłowni? Teraz dużo ludzi chodzi w dresach, a wcale nie należy do grupy osobników siedzacych pół dnia pod blokiem, a drugie pół u dzesiki

Tsukuyomi

Fakt. Opisałaś mnie, chodzę w dresach, bo są po prostu wygodne. Moja praca mi nie pozwala przychodzić do biura w dresie, więc po godzinach pracy czy w dni wolne w końcu mogę się ubrać luźnej. 😊

MarlaDurden Odpowiedz

Dres niczym anioł stróż! :D

Roksana Odpowiedz

No bo dresy mają rękę ciężką- ale serce dobre ;)

Amargein Odpowiedz

Po tylu przeczytanych tu historiach o dresach aż mnie kusi, by w końcu jakiegoś spotkać i przekonać się, jak to z nimi naprawdę jest :P

lania19 Odpowiedz

To ja coś o dresach na dzień kobiet !
u mnie w mieście w owym dniu chodziło 3 Sebków i rozdawało tulipany :D

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie