#UeiQ0

Historia z dzieciństwa, bo chyba je lubicie ;)

Jako 5-latka miałam znienawidzoną przeze mnie kuzynkę, ona o tym nie wiedziała.

Pewnego razu, kiedy to z rodzicami przyjechałam do niej w odwiedziny, kazali nam się bawić. Dla mnie była to męka.
Na potrzeby wyznania nazwijmy kuzynkę Różą. Tak więc Róża miała swoją ukochaną lalkę, a ja chciałam zrobić jej na złość. Kuzynce, nie lalce :D

Postanowiłyśmy, że ona będzie klientem, a ja kucharką. Zasłoniłam się zabawkową kuchenką i zaczęłam swoje przedstawienie. Na początku włożyłam do garnka jakieś warzywa itp. Do piekarnika natomiast zamiast kurczaka włożyłam głowę lalki. Róża zniecierpliwiona dopytuje co dobrego jej robię. Wykładam warzywa na talerz, a na środku kładę głowę ukochanej lalki Róży. Zanoszę jej na przykrytej tacy.

Ona płakała, a ja się śmiałam. Taki był ze mnie "geniusz zła" :D
ZamknietaWszafie Odpowiedz

Mały hannibal lecter 😉

nancy1195

Tylko bez oskalpowania lalki :D

lelepons Odpowiedz

Prawie jak Amaro 👌

Ojojojoj

Bardziej jak Basiura :p

Xalien Odpowiedz

Ale chyba się nie zmarnowało i zjadłyście?

No pewnie :D

GallAnonim Odpowiedz

Ambitnie jak na pięciolatkę

fearfulfoxy Odpowiedz

Wow, szok i niedowierzanie.

Stella2511 Odpowiedz

Dziwne miałaś pomysły jak na 5 latke O.o

saleen Odpowiedz

No faktycznie geniusz jak się patrzy

Marcepanik Odpowiedz

Fajnie.

punchdrunk Odpowiedz

Nie, nie wszyscy lubią opowieści z dziecinstwa

Randomowa Odpowiedz

Te pościgi, te wybuchy

Zobacz więcej komentarzy (10)
Dodaj anonimowe wyznanie