#UcRf0

Dziecięcy oddział psychiatryczny. Wybuchła bójka. Agresywny, mało kontaktujący chłopak bez powodu walnął nastolatkę (samookaleczała się, jej ciało było całe pobliźnione). Nie zareagowała, więc zaczął ją bić dalej, szarpać, kopać, a ona nie miała tyle siły, żeby go odepchnąć. Opiekun musiał skończyć pić kawkę i dopiero wtedy zareagował, odciągając napastnika.
Okazało się, że dziewczyna ma złamaną rękę.
Co zrobił jej lekarz?
Uznał, że to ona go sprowokowała, ponieważ chciała bólu. Za karę zabrano jej szafkę i przesunięto termin wypisu.
3210 Odpowiedz

Dlaczego mnie to nie dziwi? Współczuję.

Dodaj anonimowe wyznanie