#UbW6k

Swojego chłopaka poznałam w akademiku. Mieszkał na moim piętrze, rozmawialiśmy o swoich kierunkach, czasem imprezowaliśmy w gronie wspólnych znajomych, a to widzieliśmy się w kuchni, ale przez rok, nic a nic, nie zaiskrzyło. W końcu przyszedł kiedyś i poprosił o spotkanie, tak się zaczęło.

Jesteśmy już prawie 2 lata razem, a ostatnio dowiedziałam się od niego, że przez pół roku mnie próbował poderwać. Raz nawet "prawie mu wyszło". Kiedy gotowałam w kuchni, on wyłączał bezpieczniki od płyt grzewczych. Myślał, że poproszę go o pomoc, w końcu dziewczyny się nie znają. Jednak tak się nie zdarzyło. Musiał całkowicie zapomnieć o tym, że studiuję przecież na polibudzie. Na wydziale elektrycznym. Elektrotechnikę.
Dodaj anonimowe wyznanie