#UXvhD

Miałam wtedy 15 lat. Byliśmy z ojcem i jego partnerką na wycieczce w Wiedniu. Zajechaliśmy na stację benzynową, obok której była restauracja. Przed nią stał helikopter - taka zabawka dla dzieci do której wrzuca się pieniążka, a ona podnosi się wraz z dzieckiem do góry, gra melodyjka i buja się do przodu i do tyłu. Jestem osobą, której jak się powie, że się nie da, to ja właśnie udowodnię, że się da. Dziewczyna mojego ojca, gdy tylko dostrzegła helikopter wypaliła: 
- Ciekawe czy byś się zmieściła do tego helikoptera.
- No pewnie! 
- A coś Ty nie ma szans, nie zmieścisz się tam! 
No to ja niewiele myśląc wskoczyłam do zabawki. Ucieszona i dumna z siebie mówię do niej: "I co? Zmieściłam się! widzisz?!". W tym momencie wyciągnęła z kieszeni 1 euro i wrzuciła w odpowiednie miejsce. 

Nim się obejrzałam zabawka była już w górze wraz ze mną. Wszyscy zaczęli się śmiać, włącznie z przechodniami, ktoś krzyknął "Kleine kinder, kleine kinder!". Ja cała czerwona siedziałam w środku, a ojciec zaczął robić mi zdjęcia. Na szczęście mam dystans do samej siebie i również po chwili zaczęłam się sama z siebie śmiać. Ale nie powiem sprytna baba, załatwiła mnie podstępem.
Dolifie Odpowiedz

Bo to zła kobieta była....

DarkMinion Odpowiedz

Kto czyta w 2018/19?

MysiHochsztapler

Dzisiaj: czwartek, 23 grudnia, 2021 rok, godzina 10:55.

Czerwonooka

16 maja 2022, 21:03

Dodaj anonimowe wyznanie