#DwlRH

Mój wujek wierzy w reinkarnację, znaczy... wierzył. Teraz już nie żyje i prawdopodobnie lata gdzieś obok jako motyl. Tak przynajmniej mi mówił, gdy miałem 6 lat.

Moi rodzice nie byli zadowoleni z tego, że opowiada mi o reinkarnacji, bo jesteśmy katolikami. On jednak przekonywał ich, że nigdy w życiu nie będzie się starał zmienić moich poglądów na ten temat. 

Gdy skończyłem 9 lat - wujek zniknął z naszego życia. To były ostatnie urodziny, na których go widziałem. Opowiedział mi o tym, że jest chory i nie może się już ze mną widywać. Ostatni raz podzielił się ze mną swoimi marzeniami o tym jak chciałby być po śmierci motylem. 

Kilka miesięcy później zmarł i całą rodziną pojechaliśmy na pogrzeb. Każdy, w tym ja - stał zapłakany przy trumnie, gdy nagle do kostnicy wleciał motyl. Jako małe dziecko od razu przypomniałem sobie, o czym mi mówił wujek. Gdy przelatywał postanowiłem go złapać z nadzieją, że to wujek w innej postaci. Wychyliłem rękę, jednak odleciał dalej, więc szybkim ruchem posunąłem się do przodu, by ponowić próbę schwytania owada.

Niestety - przewróciłem się tym samym przewracając jeden ze świeczników. Gdy każdy patrzył, czy nic mi się nie stało - ogień z świecy podpalił jakąś płachtę przy trumnie. Gdy płomień zbliżał się do otwartej trumny zauważyła go moja babcia. Krzyknęła, by ktoś coś zrobił. Niestety w panice nikt nie wiedział, jak ma się zachować. Dopiero po 2 minutach udało się ugasić ogień. Oczom wszystkich ukazały się spalone kwiaty, płachty i wujek obsypany proszkiem z gaśnicy.

Gdy moja ciocia zaczęła na mnie krzyczeć popłakałem się. Kazała mi się wytłumaczyć. Ja pokazałem jej motyla, którego w końcu udało mi się złapać i schować do szklanego wazonu. Powiedziałem: "Ja... Ja zobaczyłem tego motyla. I chciałem pomóc wujkowi. On nie chciałby oglądać siebie martwego." Wszyscy przypomnieli sobie o poglądach zmarłego i zamilkli na moment.

Cała sytuacja zakończyła się dobrze. Rodzina zrozumiała, że to nie był głupi wybryk. "Wujka" motyla wypuściliśmy po pogrzebie. Pomimo tego, że nie wierzę w reinkarnację, to wydarzenie utkwiło mi w pamięci.
Arathefu Odpowiedz

Bałem się że zgnieciesz wujka.

dzemiasnie

Ja również się bałam. :(

linguone Odpowiedz

Ładna historia :) Takie poważne wyznania od czasu do czasu są tutaj potrzebne! :)

arbuzoowa Odpowiedz

na pogrzebie miałeś wazon ?

PaniczFoch Odpowiedz

.

Dodaj anonimowe wyznanie