#UM1rB
LUDZIE. Czego ja się tam naoglądałam! Nawet nie wiedziałam, że ludzie są gorsi niż bydło!
Obsrane kible - CAŁE! Ja nie wiem, jak można się tak załatwiać. Zużyte prezerwatywy rzucane po całym pokoju. Obrzygany prysznic, umywalka. Czasem nasrane pod prysznicem. Odłączona lodówka od kontaktu, z której wylewa się woda. Zeschnięte jedzenie na dywanie. Gumy do żucia WSZĘDZIE. Obsrane majtki, śmierdzące skarpetki. Oblane alkoholem meble, łóżka i dywan. Czasem nawet niektórzy załatwiają się w łóżku - NIE TYLKO SIKU. Zużyte tampony na podłodze. Wycieranie dupska ręcznikami. Rzucanie czym się da i wylewanie czego się da po całym pokoju. Pomazane ściany...
TRAGEDIA. I pomyśleć, że bardzo dużo ludzi korzysta z hotelów. I wyobraźcie sobie, że chodzicie po pokoju, gdzie dzień przed wami ktoś się spuścił na dywan, kąpiecie się tam, gdzie było gówno, dotykacie czegoś, co było obrzygane... CO Z TEGO, ŻE JEST TO POSPRZĄTANE?! Moja ciocia powiedziała, że nie ma środka odkażającego, który by się bardzo przydał w takich sytuacjach.
Ostatni epizod jaki tam przeżyłam i po tym już tam nie wróciłam, to zakrwawione waciki ze strzykawkami w zapasie... goście tak się naćpali, że rozjebali telewizor.
Czy naprawdę my jako ludzie, jako gatunek myślący, musimy tak robić? Czy większość ludzi też tak zachowuje się we własnym domu? Dla mnie to totalna porażka.
Boże, ja bym się wstydziła coś przypadkiem ubrudzić a co dopiero taki syf.
Pracowałam rok w hotelu. Może nie było aż takich przypadków jak w wyznaniu, ale zdarzały się mega brudne pokoje. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego ludzie zachowują się jak bydło.
Julia Kobus ?
Dlaczego? Bo mogą to robić bez konsekwencji? Bo mają brak szacunku do cudzej własności, ludzi I ich cięzkiej pracy?
Na urlopie wielu ludziom odpierdziela I wychodzą z nich najgorsze cechy - najlepszym przykładem jest stereotyp urlopującego Brytyjczyka.
Dziwię się, że takie rzeczy przechodzą bez konsekwencji. Hotele mają dane swoich gości, powinna być jakaś opcja obciążenia ich kosztami sprzątania (chociaż czasem bardziej pasowałoby słowo "remontu") takiego pokoju...
No bo skoro cudze to można niszczyć, przecież oni nie będą tego sprzątać
@bumtralalala recepcja nie sprawdza pokoi po gościach, wchodzi pokojowa i ma być czysto. Co innego, gdyby zostało coś ukradzione lub zdewastowane. W dodatku jeśli hotel obciążałby dodatkowo gości za pozostawiony bajzel równałoby się to otrzymaną złą opinią, a tego jak wiadomo każdy się wystrzega.
Dlatego ja zawsze na wyjazd biore najtansze lekkie klapki i nigdy gola stopa nigdzie nie staje w hotelu, zwlaszcza pod prysznicem. Tak samo recznikiem nie wycieram twarzy ani czesci intymnych tylko chusteczkami, a na dluzszy wyjazd zabieram swoj mini reczniczek do twarzy. Nie napije sie ze szklanki lub kubka bez wczesniejszego umycia go.
Pokoje sa sprzatane, nie odkazane. Posciel i reczniki sa prane w 40 stopniach, max 60 jesli sa widoczne zabrudzenia, jedyna potencjalna dezynfekcja odbywa sie przez suszenie w suszarce. Kubki i szklanki nawet jesli myte w zmywarce sa kladzione w pokoju ta sama reka/rekawiczka, ktora dopiero co pucowala kibel i oprozniala kosz na smieci.
Też mam zawsze klapki, śpię w długich rękawach i nogawkach. Ręcznik zawsze mam swój, brzydzą mnie te hotelowe. Tyle razy używane i nie do końca wiadomo jak prane, w dodatku nie raz się nimi niestety sprząta. Nigdy też nie piję z kubków, bo zdaża się, że nie są myte, a jedynie przetarte ścierką.
Pracowałam w pralniach. Na 50 kilo prania sypie się kubeczek proszku, który na torebce jest oznaczony jako środek żrący (!).
Suszy się w wysokiej temperaturze tylko ręczniki, pościele przechodzą przez magiel, który ma ponad 100 stopni. Co jak co, ale pranie jest nieskazitelnie czyste.
Przynajmniej w Belgii i Holandii :]
Kurczę, mam zupełne inne doświadczenia po pracy jako pani sprzątająca, ale w hostelu. Standard niższy, ceny też, a jednak takich rewelacji nie było. Możliwe, że mam szczęście lub goście hostelowi różnią się od tych hotelowych.
To już kot potrafi posprzątać po sobie po skorzystaniu z kuwety....eh ludzie gorsi od zwierząt
@GeneratorFrajdy jak?
Zakopuje
A ja mam wyrzuty sumienia jak zauważę że w pokoju w trakcie pobytu była obsługa a ja zostawiłam rozwalone ubrania na łóżku...
Jak tak można?
słyszałam że u nas w hotelu goście wyrwali drzwi do łazienki. razem z framuga...
Nie rozumiem, jak można to tak po prostu zostawić i się nie wstydzić. Ja zawsze staram się sprzątnąć wszystko, co mogłoby być dla innych obrzydliwe...
Ej nie no, bez przesady. Brudne skarpetki leżące na dywanie koło torby to nie jest powód do rzygania. Fakt, śmierdzą, ale równie dobrze ktoś mógł zapomnieć schować je do worka i poszedł na plażę.
"Kto w hotelu pracował ten się w cyrku nie śmieje." :D