#UJ02F
Istotne jest, to że miałam blisko do szkoły i zależało mi na 100 procentowej frekwencji, bo takie osoby dostawały nagrody na koniec roku.
Pewnego dnia budzik mi nie zadzwonił i obudziłam się 5 minut przed pierwszą lekcją. Przebrałam się szybciutko w to co wczoraj, opłukałam tylko twarz, ułożyłam włosy, szybkie sikanie i pobiegłam do szkoły. Na szczęście zdążyłam. Jednak dosłownie kilka sekund przed wejściem do klasy zorientowałam się, że zapomniałam założyć majtki, a miałam całkiem krótką spódniczkę. Nie przejęłam się tym za bardzo. Zawsze mogłam założyć nogę na nogę co ukryłoby moje miejsca intymne. Jednak niestety miałam pecha.
Siedziałam przy oknie, a pani nauczycielka poprosiła mnie, żebym otworzyła górne okno. Ważne jest, to że nauczycielka nie była zbyt miła i wyrozumiała. W tym celu musiałabym wejść na parapet, a w tym rzędzie było dużo chłopaków.
Próbowałam jej wytłumaczyć, że wolałabym nie, bo mam krótką spódniczkę. Odpowiedziała tylko coś w stylu "Nie dziwacz, myślisz, że chłopacy nigdy majtek nie widzieli, nikt ci tam nie będzie zaglądał".
Niestety odpuściłam i weszłam na ten pieprzony parapet, jednocześnie starając się trzymać nogi razem i zasłaniać się. Przez ten skomplikowany manewr mój czas na parapecie tylko się wydłużał.
Jak się domyślacie, chłopacy jednak próbowali mi tam zajrzeć. Ze stresu straciłam przytomność i runęłam na ławkę. Z opowieści wiem, że huk był duży. Obudziłam się u pielęgniarki. Na szczęście upadłam tylko na ciało, a nie na głowę, ale zostałam zwolniona do domu z zaleceniem udania się na badania.
Do dzisiaj nie wiem czy koledzy widzieli mój tyłek, albo ci**ę. Dla was może się to wydawać dziwne i błahe, ale dla dorastającej dziewczyny był to duży problem.
Przynajmniej miałam 100 procentową frekwencję.
Nie da się nie zauważyć braku majtek nawet w wielkim pośpiechu.
Pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Wiele razy się tak zdarzyło.
No ja dość często chodzę bez, więc z tego może to wynikać. I lubię takie obcisłe, ale bezszwowe i przylegające do ciała tak, że czuję jakbym była bez. I w ogóle jestem dość roztargniona i naprawdę zdarza mi się zapomnieć o niewyobrażalnych dla większości populacji rzeczach. Więc stanowię taką kumulację, że klękajcie narody. 😆
Ja zazwyczaj śpię bez majtek ale raz zdarzyło się, ze zasnęłam w. Budzik mi nie zadzwonił i byłam spóźniona do pracy. Na szybko założyłam przyszykowane wczesniej ubrania, ogarnęłam się i wybiegłam. Dopiero po jakiś 3 godzinach, jak udałam się do wc to ogarnęłam, że założyłam majtki na majtki.
Także w pospiechu można wiele przeoczyć :)
Nauczyciel poleca uczniowi stanąć na parapecie, otworzyć okno. Uczeń spada, traci przytomność.
W placówkach w których pracowałem to by sie skończyło niezłą aferą.
U mnie w szkole często projektory były podłączone tuż pod sufitem. W mojej klasie był dwumetrowy kolega, gdy wszedł na ławkę, to nie miał problemu z jego włączeniem. Z tego co wiem, nikt w szkole nie upadł, ta wieść na pewno rozniosłaby się z prędkością światła. W każdym razie zastanawiam się, jak radziły sobie klasy bez wysokich osób D: niby nic, ale w sumie nie brzmi najbezpieczniej
Te wyścigi o 100% frekwencję mnie zawsze bawiły - jak jestem chory to nie będę cały zasmarkany łaził do szkoły.
A nagrody dostawałem za osiągnięcia w nauce, książki. Kurzą się do dziś, może raz do nich zajrzałem i tyle.
Mialam tez raz 100 procentowa frekwencje i dostalam ksiazke o najpiekniejszych miastach w Europie. Po obejrzeniu stwierdzilam, ze byly tam opisane tylko z 5 panstw i do tego najmniej ciekawych. Bylo mi przykro, ze taka dostalam, nie bylo warto.
I co płakałeś hotdog?
Dlatego do szkoły ubiera się komfortowo, nie jak na sobotnia imprezę.
Jak miałaś 100% frekwencję jak zwolnili Cię do domu? Trochę się to kupy nie trzyma
Kiedyś w klapkach do szkoły wyszłam w pośpiechu ale bez majtek nigdy. Tylko w połowie drogi zauważyłam