#IZaMF

Wyobraźcie sobie taką sytuację. Zatłoczony tramwaj, wsiada młoda dziewczyna (na oko jeszcze przed osiemnastką) z widocznym ciążowym brzuszkiem. Na początku nikt jej nie ustępuje, ale widać, że dziewczyna źle się czuje, więc w końcu jakiś student lituje się i oferuje jej swoje miejsce. I tutaj do akcji wkracza typowy moher TM. Że chłopak nie powinien ustępować dziewczynie, bo jak się puściła, to niech stoi. Że młodzież szacunku do siebie nie ma. Że dziwka jedna. Że jak jest na tyle dorosła, żeby dzieci robić, to niech sobie radzi. Że wstyd przed osiemnastką z brzuchem chodzić. I w ten deseń.

Tak, tą dziewczyną byłam ja.
Ale jeśli w tym momencie spodziewacie się zakończenia typu "Osiem miesięcy temu zostałam zgwałcona, szkoda, że babciomoher tego nie wiedział", to jesteście w błędzie.

Wkurzyłam się. Stanęłam nad babką i głośnym i wyraźnym głosem mówię:
- Dla pani informacji jestem pełnoletnia i od roku mam męża. Obrączkę zdjęłam, bo mi w ciąży palce puchną. Ale nie powinno to pani obchodzić. Natomiast to, powinno panią zainteresować - tu pokazuję jej telefon - że wszystko nagrałam. A teraz proszę o pani personalia, bo słowne znieważenie jest karalne.
Moher wyraźnie pobladł, ale nie miał jeszcze zamiaru oddawać pola. Padło coś o bezczelnej gówniarze, że nic mi nie musi podawać itp. No to ja bardzo spokojnie przypominam, że wszystko nagrywam i mówię, że jeśli nie poda mi swoich danych, to dzwonię na policję i im to już będzie musiała się wylegitymować.
Cóż, tramwaj zatrzymał się na przystanku, moher próbuje uciekać, ale student, który wcześniej chciał ustąpić mi miejsca, zastępuje babci drogę. Koniec końców spisałam ją sobie na karteczce, podziękowałam chłopakowi za pomoc i siadłam.
Czując wielką satysfakcję. Ale też nieco wstydu.

Bo prawda jest taka, że wcale nie jestem w ciąży. Miałam założony sztuczny brzuch wypożyczony z teatru. Przyjaciółka pisze pracę magisterską, a w jednym z badań sprawdza jak wiek i atrakcyjność ciężarnej wpływa na częstotliwość ustępowania jej miejsca w komunikacji miejskiej (chodzi o stereotypy, wzorce zachowań, takie tam). Nie mogła znaleźć żadnej dziewczyny przed osiemnastką chętnej do wzięcia udziału w badaniu, a ja wyglądam bardzo młodo, więc zdecydowałam się pomóc. Teoretycznie nie powinnam w ogóle reagować na takie zaczepki, a właściwie to powinnam po prostu zapisać, że atak miał miejsce. Ale to był kolejny raz tego dnia i nie wytrzymałam. I w sumie sądzę, że było warto, może następnym razem moher powściągnie język.
Ach, zapomniałabym. Niestety nie jesteśmy razem ze studentem z tramwaju. Przykro mi, jeśli was rozczarowałam.
viritim Odpowiedz

Tutaj określenie "co za zwroty akcji" bardzo pasuje 😂😂

TyjoiJishwa

Baardzo :D

Hehehuhu1

Ja w pewnym momencie sobie myślę: Co tu się odwala? :D

Gravity

Te emocje! :D

eszelegeszelekk

I to jak 😂

Anonimowaforever

Można się pogubić w tych labiryntach scenariusza 😂😂

Chrupeczka Odpowiedz

Może jakbyś mu powiedziała że to sztuczny brzuch, to byście byli :D

W sumie racja, tyle przegrać!

Serwatka31 Odpowiedz

Jeśli autorka spotkała się już z kilkoma atakami tego samego dnia, jestem w stanie uwierzyć w te historię.
Mogła wymyślić to wszystko podczas poprzednich starć. Nawet co co dyktafonu nie musiała kłamać jeśli miała to zaplanowane i była niemal pewna, że na takiego mocherka trafi.

zblakanyUmysl1911

Nie wiem na jakim wy świecie żyjecie ale jeżdżąc komunikacją miejską nigdy nie spotkałem się z "moherem". Nie rozumiem tego fenomenu. Zawsze gdy była starsza osoba lub w widocznej ciąży zawsze ktoś ustąpił miejsca i byli to raczej młodzi ludzie. I nigdy nie widziałem żeby ktoś podszedł do ciężarnej kobiety i mówił w prost że jest dziwką bo się puściła. Stereotypy wyssane z palca.

Aliccjaa Odpowiedz

Kiedy doszlam do połowy pomyslalam w koncu kurde ktos nie schował głowy w piasek i utarł nosa moherowi, ale czytając dalej to co raz bardziej sie zastanawiałam czy to prawdziwe. Z jednej strony studenci robia różne sytuacje społeczne jako projekty, a z drugiej brzmi to jak z serialu te nagrywanie, sztuczny brzuch...

quidproquo

*to nagrywanie

Aliccjaa

@quidproquo zgadza sie, mój błąd, czesto mi sie zdarza wlasnie zamienić to na te ;-/

Breathless

Uwierz mi, takie rzeczy są prawdziwe. Nawet nie wiesz, do czego zdolni są studenci, chcący coś zaobserwować xDD

To nie był "projekt społeczny" (choć dziwne rzeczy się na psychologii robi, np. jest taki profesor u mnie na uniwersytecie, który podobno każe swojej grupie przebierać się za bezdomnych i badać reakcje ludzi, nie wiem, czy to prawda, bo jeszcze na niego nie trafiłam). Jak napisałam, koleżanka robi badania do pracy magisterskiej. Sztuczny brzuch ona załatwiała, ale podobno nie jest to trudne. Co do nagrywania - jak już komuś wcześniej pisałam - nie robiłam tego, bo jest to nielegalne, po prostu chciałam nastraszyć mohera, bo mnie poniosło.

Ryoka

Ja się wybieram na psychologię. Coś czuje, ze będzie ciekawie.... ;)

Kix

@wiwerna jeśli jesteś jedną ze stron w rozmowie to masz prawo ja nagrywać bez informowania (oczywiście mówimy o rozmowie twarzą w twarz, nie przez telefon). Nielegalne jest nagrywanie czyjejś rozmowy.

FoxyLadie

Ja miałam problemy z końcówkami "ą" i "om". I tu zadziałała taka sama metoda jak przy "te, to".

Te - liczba mnoga
To - liczba pojedyncza

@Kix, dzięki za informację ;) Nie wiedziałam. W sumie mogłam w takim razie nagrać babkę.

Ciastkokarmelove Odpowiedz

A mnie to zawsze bawi, że wszystkie te babcie, które najgłośniej krzyczą na młode matki, same nimi były w tym wieku, a nawet wcześniej. W latach ich młodości wiek 17-19 lat był wiekiem, w którym kobiety zazwyczaj rodziły, kobieta niezamezna i bez dzieci po 20 roku życia, to już była prawie stara panna. Moje babcie rodziły jedna w wieku 18 lat, druga 17. Kiedyś to było normalne, zapomniał wół jak cielęciem był.

AjHejdDisGejm

"tO ByŁy INne cZaSy!!!1one"

Accio Odpowiedz

Tyle zaskoczenia po przeczytaniu jednego wyznania...

eyuioa Odpowiedz

W końcu jakieś ciekawe wyznanie :D

Natalia13 Odpowiedz

Chyba pierwsze od dawna wyznanie które mnie zaskoczyło swoim przebiegiem i zakończniem :o

Trzecia Odpowiedz

Tego się nie spodziewałam...

Zastaranatestrone Odpowiedz

No, wreszcie czuje się usatysfakcjonowana! UFF! Aż powietrze ze mnie uszło i ulga taka. Mam nadzieję, ze to wyznanie jest prawdziwe.

Zobacz więcej komentarzy (22)
Dodaj anonimowe wyznanie