#UItXh
Kilka dni temu Tomek niesamowicie mnie zaskoczył. Siedzieliśmy sobie jak zwykle u mnie w pokoju i popijaliśmy piwka. Jako, że było już dosyć późno, postanowiłam, że czas najwyższy pójść spać. Zgasiłam więc światło i położyłam się do łóżka, natomiast Tomek zapytał, czy może jeszcze wyjść na balkon zapalić. Zgodziłam się. Tomek wyszedł na papierosa, a ja tylko przyłożyłam głowę do poduszki i od razu zasnęłam.
Nagle w półśnie uświadomiłam sobie, że coś jest nie tak. Delikatnie otworzyłam oczy i zobaczyłam, że Tomek siedzi obok mnie i trzyma mnie za rękę! Nie wiedziałam, co zrobić, byłam w zbyt dużym szoku, bo on nigdy jak dotąd nie przejawiał żadnych oznak zainteresowania moją osobą. Leżałam więc bez ruchu udając, że śpię. W końcu Tomek pocałował mnie w czoło, wyszeptał "dobranoc", okrył mnie kołdrą i wyszedł.
Na drugi dzień nie wiedziałam, czy powinnam z nim o tym porozmawiać, czy udawać, że o niczym nie wiem. W końcu zdecydowałam się na rozmowę. Na moje pytanie, co to wszystko miało znaczyć, powiedział, że pamięta, jak jakiś czas temu mu powiedziałam, że jak byłam mała, to zanim zasnęłam, któryś z rodziców obowiązkowo musiał mnie trzymać za rękę, bo inaczej nie mogłam zasnąć i że on myślał, że do dziś mi tak zostało... Łezka w oku mi się zakręciła. Niby taki mały gest, a rozłożył mnie na łopatki...
Dlaczego o tym piszę? Otóż gdy Tomek przyszedł pierwszy raz oglądać pokój do wynajęcia, to delikatnie mówiąc, trochę się go wystraszyłam. Nie wyglądał na grzecznego chłopca, a wręcz przeciwnie - zapewne jakbym go spotkała na ulicy, to przeszłabym na wszelki wypadek na drugą stronę. Gdy ze sobą zaczęliśmy rozmawiać, coś mi podpowiedziało, żeby mu ten pokój wynająć. I dobrze zrobiłam, bo Tomek jest najlepszym współlokatorem, jakiego dotąd miałam.
Dlatego zanim kogoś ocenimy, starajmy się go poznać bliżej, bo pozory naprawdę bardzo często mylą...
W końcu są nowe historyjki! Dzień bez Anonimowych jest dniem straconym! :D
Zgadzam się! Już od jakiegoś czasu żyję tą prawdą :D
Tez od rana czekalam na nowe historie! :D
Ja mam mnóstwo zaległości jeśli chodzi o anonimowe 😆
Sesja mi nie pozwala spędzać czasu na tej stronce 👎
Jakie urocze ❤
Może to ten jedyny?
Jeszcze będziecie razem :D :D
Ale takie pytanie - dres czy nie dres? (Byłaby kolejna historia łamiąca stereotyp dresa.)
może mhroczny metal? :P
Ej a gdzie to: "Jesteśmy bardzo szczęśliwym małżeństwem od 2 lat. "?! XD pozdrawiam 😄. : )
Wyciągnij chłopaka z tego Friendzone. Bo jak Ci inna go z tej strefy odbije to zamiast pogadanek przy piwku będziesz miała odgłosy miłości zza ściany. A wtedy możesz być sama sobie winna.
Dokładnie, piękne wyznanie :)
Też miałam takiego swojego Tomka współlokatora. Dosłownie Tomka. Był co prawda miesiąc po wyjściu z więzienia, jak się poznaliśmy, ale z drugiej strony nigdy od nikogo innego wcześniej nie słyszałam, żeby z taką tęsknotą, uczuciami i łzami w oczach opowiadał o swojej zmarłej mamie.
Halo, a gdzie "Jesteśmy razem od x czasu"? :(