Jeśli masturbujesz się od święta, wtedy nie ma nic w tym złego.
Ale z drugiej strony jeśli masturbacja zdarza się codziennie to znaczy, że darzysz ją takim samym uczuciem jak świąteczne mandarynki :)
Hervana
Szczególnie gdy sie masturbuje od święta Bożego Narodzenia. Wtedy grzech jest podwójnie wybaczany
Problematyczne bedzie jak lokator o ile go masz zorietuje sie ze taki twoj nawyk poniewaz potem bedzie wiedziec kiedy to robiles i w swieta bedzie lekko zagubiony.
Padłam , lęze i kwiczę...juz sobie wyobrażam...ha ha ha, jak po tym gromkim głosem wyśpiewujesz : "Bracia, patrzcie jeno, jak niebo goreje!!!!!" buhahahahahahaha
Jeśli masturbujesz się od święta, wtedy nie ma nic w tym złego.
Ale z drugiej strony jeśli masturbacja zdarza się codziennie to znaczy, że darzysz ją takim samym uczuciem jak świąteczne mandarynki :)
Szczególnie gdy sie masturbuje od święta Bożego Narodzenia. Wtedy grzech jest podwójnie wybaczany
Było wyznanie o dziewczynie, która miała nadzieję na szybki numerek na (jeśli dobrze pamiętam) drodze krzyżowej, kolędy przy tym to nic ;)
Ktoś ma numer do tego wyznania?
#gqnuV
Omg. Mój kolega z pracy ciągle spiewa kolędy...
"Gdy się Chrystus rodzi..." 😂😂😂
Oj maluśki, maluśki...
Problematyczne bedzie jak lokator o ile go masz zorietuje sie ze taki twoj nawyk poniewaz potem bedzie wiedziec kiedy to robiles i w swieta bedzie lekko zagubiony.
Padłam , lęze i kwiczę...juz sobie wyobrażam...ha ha ha, jak po tym gromkim głosem wyśpiewujesz : "Bracia, patrzcie jeno, jak niebo goreje!!!!!" buhahahahahahaha
A w zakrystii śpiewają!
A myślałem, że tylko ja śpiewam po zawaleniu gruchy xD
Zaczynam rozumieć dlaczego moja teściowa tak lubi śpiewać kolędy.