Szłam jakiś czas temu na zakupy do galerii handlowej. Widzę, że przed wejściem stoi grupka tzw. dresów, ogoleni na łysko, kur**mi rzucają na okrągło. Padają również niewybredne komentarze o mijających ich dziewczynach. Ważne jest to, że jeden z nich strasznie mocno gestykuluje... No dobra, macha swoimi długimi łapami na prawo i lewo. Nagle z galerii wychodzi starsza pani, coś w granicach 60-70 lat, obładowana zakupami. Ten co wszystko obrazowo pokazuje tak się zamachnął, że wytrącił kobiecinie zakupy z ręki, spadły na ziemię i owoce potoczyły się na różne strony. Babeczka patrzy przerażona, widać, że chce uciekać, a nagle jeden z nich:
- Ku**a, debilu, patrz coś roz**bał! - odwrócił się do kobiety. - Najmocniej przepraszam za kolegę, ale to ch*j niedorozwinięty jest. Już szanownej pani pomagamy.
I w kilku zaczęli zbierać te owoce, warzywka popakowali do toreb i z uśmiechem oddali kobiecie.
- Jeszcze raz wielkie sorry za tego poje*a, nie chciał nic złego zrobić.
I jak gdyby nigdy nic wrócili do obsmarowywania "dupy" jednego z nich.
Nie oceniaj dresa po dresie :)
Dodaj anonimowe wyznanie
I tak patologia.
Bo dresy są agresywne tylko jak ktoś ma problem, jak to oni zrobią komuś niechcący problem, to bywają całkiem ok.
Zabawne jest to, że w takich historiach prawie zawsze rozsypują się wtedy owoce. Hm..
Hmm są w większości okrągłe i się po prostu turlają?
I bo są zwykle na samym wierzchu żeby się nie pogniotły?
Nie oceniam dresa po dresie - moje ulubione wyznania 🤣