#U91vg

Jestem studentką 1 roku medycyny. Niestety już są ludzie, którzy wypytują mnie o to, jaką wybrałam specjalizację i czy mogą się do mnie zapisać, bo oj, tu boli, tam szarpie, a może receptę wypiszę, a jeśli nie, to na pewno znam kogoś, kto wypisze, najlepiej żeby leki za darmo były. Dla niezorientowanych - najpierw robi się 6 lat studiów, potem 13-miesięczny staż, potem zdaje się egzamin końcowy i na podstawie punktów, jakie się zdobyło z niego dostaje się (albo i nie) na wybraną specjalizację. Tak więc jeszcze długa droga przede mną. W prośbach takich przodują babcie.

Siedziałam ostatnio razem z chłopakiem u jego babci. Cudowna kobieta, taka babuleńka z obrazka, robiłyśmy razem ciasto, a luby naprawiał jej komputer. Nagle dzwonek do drzwi, otwieram i ukazuje się wredna sąsiadka. Taka, co wszystkich ma za plebs, bo ona pochodzi z rodziny szlacheckiej, na dzień dobry nie odpowiada, przyczepia się do wszystkiego, za to cukier chętnie pożyczy. Ot, chyba wszyscy znają taki typ. No i właśnie przyszła po jakiś drobiazg. Niestety Pani Babcia, jak ją nazywam, nie ma w sobie za wiele asertywności, i już szuka, choć z chłopakiem próbujemy sąsiadkę wyprosić.

W międzyczasie sąsiadka zainteresowała się mną, zaczyna wypytywać. Gdy usłyszała magiczne słowo "medycyna", zaświeciły jej się oczy i nie dosłuchała, że dopiero studia. I że ojej, bo coś mnie ostatnio w krzyżu łupie. Ja na to, że chętnie przyjmę, bo chociaż nie jestem od tego, to na pewno jej się przyda. Nie mam wizytówki, ale proszę, już piszę. Wzięłam kartkę, długopis i napisałam "Imię i nazwisko [inne niż moje, żeby nie znalazła mnie w razie czego], Prywatna praktyka psychiatryczna, przypadki ciężkie. [adres]". Jak to zobaczyła, to się zapowietrzyła i trzasnęła drzwiami.

Pani Babcia stoi w progu kuchni i ze zdziwieniem się pyta, gdzie się podziała sąsiadka, my z chłopakiem ledwo powstrzymujemy śmiech. Przyznałam się w końcu co zrobiłam i dostałam gratulacje. "Bo widzisz, dziecko, ja z nią nie mogłam, aż się znalazł ktoś, kto ją wygonił. Dzięki ci piękne, całe ciasto będzie dla ciebie".
Tym sposobem zyskałam całą blachę pysznego ciasta marchewkowego i jej wdzięczność :D
Horus Odpowiedz

Wbrew pozorom pozytywne wyznanie! Zachowałaś się wręcz idealnie w stosunku do niemiłej starszej pani.

bazienka Odpowiedz

pieknie :) zawsze mozesz powiedziec, ze przyjmujesz prywatnie, mozesz podac cennik :)

Fiolek007 Odpowiedz

Egzamin końcowy jest przed stażem 😉

Breath

Niekoniecznie, jeśli mowa o LEKu, to możesz zdawać go zarówno przed, w trakcie jak i po stażu.

Fiolek007

Wiem, ale pierwszy jest przed. W wg nowych przepisów trzeba go napisać zanim się pójdzie na staż. A późniejsze 2 LEKi i tak wypadają w trakcie stażu, a nie po

nadia92

Chyba masz nieaktualne informacje Fiolek007. LEK możesz sobie pisać kiedy chcesz, także po stażu. Jeśli jednak go nie zaliczysz to nie dostaniesz prawa wykonywania zawodu i nie możesz pójść do pracy, w tym na specjalizacje.

Fiolek007

Wiem, że mogę go pisać do znudzenia co pół roku. Ale od tego od tego rocznika przed stażem trzeba go napisać

honestly Odpowiedz

Studenci medycyny opracowali strategię na takich ludzi. Każdemu odpowiadaj zatroskanym tonem: "to rak, umrzesz".

madmax88 Odpowiedz

Taki dowcip mi się przypomniał:
Lekarz na weselu co usiądzie ludzi zagadują do niego o problemy zdrowotne, ale do jego kuzyna prawnika nikt nie podchodzi. Zaciekawiło go to jak on to robi.
- Jak Ty to robisz, że nikt do Ciebie nie przychodzi.
- Bo za każdą poradę kasuję 100 zł
Minął tydzień i lekarz otrzymuje pismo z kancelarii kuzyna z wezwaniem do zapłaty 100 zł za usługę prawniczą.

zwiadowca34 Odpowiedz

Ty idealny człowieku :D szanuję cię za tak dobrego trolla

Bebej Odpowiedz

Ciasto marchewkowe nie może być pyszne!

HerbatkaZMiodem Odpowiedz

Zrobiłaś mi smaka na ciasto marchewkowe :D

anonimowy1979 Odpowiedz

Uwielbiam ciasto marchewkowe!

DespicableMee Odpowiedz

Nie masz prawa tak robic. Jako student reprezentujesz system zdrowia i nie mozesz podawać sie jako lekarz albo używać swojej pozycji (mimo ze 1 rok to widzisz jak jestes traktowana) aby tak wywierać presję na społeczeństwie.
Jak cie ktos zgłosi to będziesz miec duze problemy. I wgl tak nieetyczna osoba nie powinna byc na medycynie

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie