Jako dziecko bardzo pragnęłam mieć psa. Wiecznie prosiłam o niego rodziców, zarzekając się że będę świetną właścicielką czworonoga. Jednak oni nie akceptowali mojej miłości, a tym bardziej nie wierzyli, że będę w stanie się nim zająć i go codziennie wyprowadzać.
Toteż wystawili mnie na próbę. Tak oto przez tydzień chodziłam trzy razy dziennie wyprowadzać samą smycz. Pozdrawiam sąsiadów, którzy obserwowali, jak spacererowałam ze smyczą i czekałam aż się "załatwi".
Dodaj anonimowe wyznanie
A chociaż potem dostałaś wymarzonego pieska? ;)
nigdy nie opiszą dokładnie całej historii na anonimowych a potem to mnóstwo pytań
Nie martw się. Miałam to samo :D co najmniej 20 minut łażenia z samą smyczą. Koniec końców pieska dostałam, więc w moim przypadku się opłacało :)
I dobrze, bo się nauczysz że trzeba wychodzić bo często jest tak.
Tato tato kup mi pieska
A miesiąc później piesek do schroniska bo się bachorowi znudził.
Nie nazywam autorki postu bachorem tylko inne dzieciaki które robią tak jak opisałem wyżej, małe rozwydrzone bachory które dostają wszystko czego chcą.
Haha ;) nie wyobrazam sobie tego ;) ja 15 lat temu jako male dziecko wychodzilam z krolikiem (takim hodowlanym) na spacery na smyczy... Zanim to stalo sie modne ?
coś jak w Karate Kid z odwieszaniem kurtki na wieszak :P
Moja siostra musiała cały semestr wstawać wcześniej przed szkołą i iść na taki spacer. W końcu wymiękła po jakichś 2 miesiącach.
Też tak miałam i się udało :D
Ja akurat mając 6-7 lat dostałam najpierw roślinki doniczkowymi do opieki, niestety opieka nad roślinkami mi nie wychodziła (i nadal średnio wychodzi) , bo a to za dużo wody a to za mało itp. Lecz któregoś razu udało mi się uchować roślinkę przy życiu przez dostateczną ilość czasu. Po tym sukcesie mama kupiła mi chomika i jakim zdziwieniem było , że ze zwierzątkami radzę. W 4 klasie dostałam psa ,który mimo swojego rozszczekanego charakteru jest wspaniały i wierny, a historii z jego udziałem mogłabym napisać od groma :) .
Bynajmniej pies ci smyczy nie przegryzl mi Lola dwa razy smycz pogryzla