#U796W

Sytuacja sprzed 2 lat, miałem wtedy 18 lat.

Spaceruję sobie po pięknej dolince i podziwiam przyrodę. Przy drodze na ławeczce siedzi kobieta z wyjątkowo kudłatym pieskiem na rękach, zwróconym tyłem do mnie. Jako że moja przyjaciółka mnie zaraziła swoim zainteresowaniem zwierzętami, chciałem się przyjrzeć bliżej.
Kiedy przechodziłem obok kobiety, to chcąc obejrzeć zwierzaka wychyliłem głowę i zobaczyłem, że pani spojrzała na mnie z ogromnym oburzeniem.
Trudno jej się dziwić, bo "pieskiem" okazało się być dziecko, które miało niezwykle długie jak na ten wiek włosy, a które właśnie karmiła piersią.

Uznałem, że nie będę jej tłumaczyć, że myślałem, że to piesek (co sytuacji raczej by nie poprawiło), tylko spaliłem buraka i przyspieszyłem kroku :D
Magenta Odpowiedz

Ale wiesz, że nawet jakby to był piesek a nie dziecko to niezbyt ładnie jest podchodzić bez pytania i się bezczelnie wgapiać?

illuminae

Zawsze bezczelnie wgapiam się w pieski, na szczęście 99% właścicieli reaguje uśmiechem.
O podchodzeniu bez pytania w wyznaniu nie ma mowy.

Magenta

Hvafaen właśnie o to mi chodziło tym bardziej, że autor specjalnie (jak sam napisał) wychylił głowę, żeby się przyjrzeć, więc tak, wgapiał się.

rymcymcym111

A ja zawsze pytam pieska, czy mogę obejrzeć ryj właściciela. Najczęściej ogon macha.

JMoriartyy Odpowiedz

To z chlebem było lepsze.

tramwajowe Odpowiedz

Mnie wzruszają matki karmiące. Ale nie patrzę, bo to jest źle odbierane.
Za to moja żona patrzy, uśmiecha się do karmiącej i nikt sie nie burzy.

ohlala

Samo karmienie nie wzbudza we mnie żadnych emocji, ale cieszy mnie, gdy kobiety się nie boją karmić w miejscach publicznych. Ale już dawno nie widziałam żadnej (i to nawet nie licząc COVIDowych czasów).

ad13

Mnie to zawsze zastanawiało, jak to jest, że ten sam cycek w jednej sytuacji może być wywalony na widok publiczny, a w innej nie. Dla mnie cycek, to cycek, niezależnie od sytuacji.

ohlala

@ad13

Najlepsze, że ból dupy ogólnie jest o sutki, a sutka i tak nie widać, bo dziecko zasłania.
Ale dobrze wiemy, że chodzi o to, że reszta piersi jest wtedy mniej atrakcyjna, bo nabrzmiała i z widocznymi żyłami. Ludzie to w końcu ogromni esteci ;)

bazienka

a mi przeszkadzaja i meskie gole klaty (moze poza plaza) i damskie
piersi sa intymna czescia ciala i nie trzeba nimi epatowac
rozumiem dyskrene karmienie, ale sa baby wywalajace piers wszem i wobec BO IM SIE NALEZY

bazienka

spoleczenstwo juz dawno je zseksualizowalo ;)
zasady savoir vivre mowia ze nie wszedzie pasuje gola klata czy brzuch
a piersi na plazy nudystow czemu nie

ohlala

@Hvafaen

Wiem (każdy wie), że nie lubisz się z bazienką, ale wywlekanie takich rzeczy bez powodu świadczy o tym, że Tobie również bliżej do szaraczka z patologii niż czegokolwiek innego. Hamuj się trochę, dziewczyno.

bazienka

nadziei, poliglotko ;p
standardowo wmawianie mi, chcialabym zobaczyc te patologie xd
i robienie ze mnie nieokrzesanej osoby majacej chcice na cudze piersi mnie rozbawilo ;p
nie wiem, co bierzesz, ale zmien leki lub bierz polowe, urojenia to nic fajnego... chyba ze to projekcja?
uwazam, ze to intymne czesci ciala i tyle, a takiemu chamidlu jak ty nic do tego

bazienka

ohlala nie jestem z zadnej patologii, a z klasy sredniej, ale temu tepakowi wszystko sie kojarzy z tym, co sam zna

bazienka

jasne, pasozycie na chlopie, ktory utrzymuje cie, bo pozwalasz sie walic po twarzy xd

powiem ci tak, ostatni weekend spedzilam na ognisku i urodzinach kolegi, od znajomych uslyszalam "jak milo cie widziec", "fajnie, ze przyszlas", "odzywaj sie czesciej", a jak wracalam, to zatrzymywali mnie i zostalam godzine dluzej
a ty, zalosna internetowa hejterko, siedzialas w internecie obrazajac obcych ludzi, by sobie udowodnic wymyslonymi obelgami, ze ktos ma gorzej niz ty ;

bazienka

jestes tylko zalosna hejterka, ktorej nikt nie lubi, odbijajaca sobie wlasne braki wyzywajac obcych ludzi w internecie, bo nic innego ci nie pozostalo
szczesliwi ludzi nie wyzywaja innych bez powodu ;)

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
bazienka Odpowiedz

dobrze, ze poglaskac nie probowales

Dodaj anonimowe wyznanie