Dwa lata temu pracowałam w Orsay. Pewnego dnia wszedł starszy klient w poszukiwaniu białej, skromnej bluzki dla żony. Pokazałam mu 3 fasony. Nie zastanawiał się długo, wybrał pierwszą z brzegu. Powiedziałam, że to z najnowszej kolekcji i żonie na pewno się będzie podobać. Na co on odparł, że to bluzka do trumny...
Dodaj anonimowe wyznanie
No cóż, skąd mogłaś wiedzieć ;) Smutne :(
Byłaś po prostu kulturalna. Nie ma się co przejmować :)
Niezręcznie... :d
Smutne :(
W takiej sytuacji można tylko przeprosić
Przeczytałem Osraj, coś jest że mną nie tak...
Hahaha
miałam podobną sytuację 4 miesiace temu, gdy kupowałam Tacie garnitur... przykre, po podobnym tekście sprzedawcy popłakałam się.
:(
Ale na pewno by jej sie spodobała :)
hah