#TuQeA

Nigdy nikomu tego nie opowiedziałam.

Moja mama kochała ojca całym sercem. Wszyscy mu zazdrościli takiej wspaniałej żony, ale on tego nigdy nie doceniał. Był dla niej zimny, często ją krytykował i pół żartem, pół serio obrażał. Kiedy byłam w gimnazjum, mama zaczęła poważnie chorować. Jej życie zależało od operacji, która była bardzo skomplikowana. Atmosfera w domu była okropna, więc postanowiłam coś z tym zrobić.

Jako że tradycją mamy było w każdy piątek kupowanie jednego kuponu w lotto, na zajęciach z informatyki razem z kolegami zrobiliśmy taki fejkowy kupon z numerami z ostatniej wygranej. Wszystko było bardzo realistyczne i na pierwszy rzut oka nie było widać, że to podróba. Mieliśmy się nim wymieniać po kolei i robić wszystkim żarty, że właśnie wygrał szóstkę w lotto.

Byłam sama w domu z tatą i wieczorem mieliśmy odwiedzić mamę w szpitalu. Idealna okazja na wkręcenie ojca. No więc sprawdzam w gazecie ten kupon i naglę udaję szok, a potem radość z wygranej. Ojciec zawsze krytykował branie udziału w takich losowaniach i miał to gdzieś, ale tym razem od razu przybiegł. Wyjaśniłam mu o co chodzi, a on wyrwał mi kupon i sprawdził. Potem... schował kupon pod majtki, pobiegł po torbę i zaczął się pakować. Zupełnie mnie ignorując, w pośpiechu pakował najważniejsze rzeczy, takie jak: swoje dokumenty, jakieś ubrania, telefon, buty. Byłam w takim szoku, że stałam w tym salonie i nie potrafiłam nic zrobić. On kiedy już nic nie zmieścił do torby, zabrał kluczki od auta i wybiegł z domu. Tak po prostu, bez słowa, zostawiając mojego trzyletniego brata i mnie chciał uciec.

Wrócił kilka godzin później i nigdy więcej nie poruszaliśmy tego tematu. Ja nie powiedziałam o tym mamie, bo bałam się, że wpłynie to na jej stan zdrowia.
Od tego zdarzenia minęło już 10 lat, a ja nadal boję się opowiedzieć o tym mamie, bo ojciec jest dla niej całym światem i boję się, że wpadnie w depresję albo zrobi coś gorszego.
gitarzystka Odpowiedz

Ja po czymś takim przestała nazywać tego faceta ojcem.
A Mamie powiedziała od razu, gdy wróciła do zdrowia

oliwasprawiedliwa

Sama ucieczka jest chamstwem, ale żeby w ogóle zabrać dziecku kupon? Toż to pod kradzież podchodzi :/

Pyndzel

@Oliwasprawiedliw nie podpada bo nieletni nie mogą grać w lotto ani obstawiać jakiekolwiek zakłady :)

Rybkaa

Grała matka, więc ojciec ukradł (fikcyjny) kupon żony!

tawyjatkowa1234 Odpowiedz

Psychiczne ze strony twojego taty. Bardzo współczuję

Beetle

Kogoś takiego nie można nazywać tatą. Najwyżej "ojcem biologicznym" :/

CzokolodoweCiastko

Ja bym go nazywała co najwyżej "dawcą nasienia".

kokolada Odpowiedz

Mysle ze jednak powinnas to powiedziec mamie ale bardzo delikatnie

Bardzoanonimowa

Też tak uważam

Nevoeiro

Wydaje mi się, że zapatrzona w ojca matka nie uwierzyłaby w żadne słowo. Tylko spojrzałaby krzywo i temat byłby zamknięty, bo sprawa jest 'przedawniona'... lub powiedziałaby mężowi. A wtedy zapewne dziecko zostałoby obarczone winą za zbyt wybujałą wyobraźnię.

Anamara Odpowiedz

Że też miał tupet wrócić - powinien był nigdy nie wracać.

Tasia88

Wstyd by mi było dziecku w oczy spojrzec.

gonixx Odpowiedz

Kompletnie straciłabym wiarę i szacunek do własnego ojca...

orangutan Odpowiedz

trzeba go bylo nie wpuszczac do domu jak wrocil. Co za dupek, twoja mama powinna przejzec w koncu na oczy... Z kim ona sie zwiazala?

xxyyzz Odpowiedz

powinnaś była jej to powiedzieć bo ojciec pokazał jak bardzo mu zależy na rodzinie..

bobylon89 Odpowiedz

Tego się w ogóle nie spodziewałem. Cisną mi się słowa na język, ale nie przeklina publicznie :(

Intrygujacanazwa Odpowiedz

Z takim to za nogi i o ścianę. .. skad się biorą tacy ludzie ?

zancia Odpowiedz

powiedz to jej i badz przy niej, wspieraj ja..tp nie fair zeby byla z kims takim co jej nie docenia.. powodzenia tam;)

Zobacz więcej komentarzy (23)
Dodaj anonimowe wyznanie