#TuHZG

Wszyscy moi znajomi uważają, że kanary w komunikacji miejskiej są kimś gorszym i w ogóle jakimś ich wrogiem publicznym numer jeden. Nie wiem jak ograniczonym umysłowo trzeba być, żeby tak myśleć, o ludziach, którzy tylko sprawdzają, czy ktoś zapłacił legalnie za przejazd. To przecież całkiem normalna rzecz i zupełnie normalna praca i trzeba być ćwierćmózgim Sebkiem, żeby uważać to za coś złego. No jaki poziom intelektualny reprezentuje ktoś, kto widząc kontrolera na przystanku pokazuje mu za plecami ukryte faki. Brawo po prostu, no kwiat narodu nam z tego wyrośnie i potem jeszcze na murze pewnie wymaluje napis "JP100%".
sniperwolf Odpowiedz

Nie mam nic do kanarów, praca jak praca... Ale drażni mnie to, że potrafią wypisać mandat zapłakanej dziewczynce kilka chwil po tym jak 'wyganiają' z autobusu kolesia, który nie miał biletu, ani żadnego dowodu tożsamości. W moim mieście dzieje się to notorycznie- dzieci i babcie są spisywane, a cwaniacy bez dowodziku są wypuszczani bez żadnych konsekwencji

edim

Dla mnie bardziej denerwujące jest jak taki kanar spotka swojego znajomego i albo w ogóle nie sprawdza czy ma bilet albo jak go nie ma to odpuszcza i dalszą drogę sobie rozmawiają jak gdyby nic

KurkaRurka Odpowiedz

Ludzie chcieli by wszystko za darmo. A mnie się codziennie ciśnie na usta: jak nie potrafisz korzystać to naginaj z buta. Jakieś normy są ustalone. Chcesz jechać, to płać i zachowuj się jak człowiek cwywilizowany, a nie baran, który myśli, że cała komunikacja twoja. Notorycznie bydło pcha się, zanim ludzie wysiadą, wlezie pierwszy i stanie przy drzwiach, weźmie telefon i gada na cały autobus...ahh jak w dżungli.

wroblitz Odpowiedz

To przykre, ale jest jakieś społeczne przyzwolenie na jazdę bez biletu w środkach komunikacji miejskiej, i to do tego stopnia, że większość pasażerów w relacji kontroler - gapowicz, za tego złego uznaje kontrolera. W jakimś stopniu jest to nawet gloryfikowane, podczas gdy w istocie jest to kradzież jak każda inna. Co za różnica czy nie płacisz za usługę, czy za produkt? W obydwu przypadkach dokonujesz kradzieży. Niemniej jednak inaczej zwykło się patrzeć na kogoś, kto wybiega od fryzjera bez płacenia, z taksówki czy nawet inaczej postrzegani są ludzie, którzy próbują przejechać za darmo pociągiem. Jedyne logiczne usprawiedliwienie tego stanu rzeczy jestem w stanie znaleźć w stosunkowo niewielkim koszcie tej usługi, ale to złudne, bo zapewne w ogólnym rozrachunku MPK traci z tego tytułu więcej niż wszyscy taksówkarze, fryzjerzy, właściciele stacji paliw i PKP razem wzięci. No i oczywiście trzeba być idiotą, żeby pochwalać takie zachowanie i nie być świadomym tego, jakie konsekwencje rodzi ono dla wszystkich, którzy uczciwie płacą za swój przejazd. Z tego względu współczuję Ci znajomych.

Pioxis Odpowiedz

Ale o tym, że wyrzucają starszą panią z autobusu w Jastrzębiu to już nikt nie pamięta, a zapłaciła.

PaniMalfoyowa Odpowiedz

A nawiązując do tego JP. Jakże smutny mój żywot gdy moje inicjały to te właśnie dwie literki. 😞

Smuteqqq Odpowiedz

Mi ostatni kanar wystawił bilet zamiast mandatu (zapomniałem karty, nie specjalnie)

linguone Odpowiedz

Zgadzam się z tym w pełni - ludziom trudno chyba pojąć, że jeśli coś kosztuje i świadomie za to nie zapłacisz, to musisz godzić się z konsekwencjami.
Inną sprawą jednak jest, że wielu kontrolerów jest strasznie chamskich, podejrzliwych, przyglądają się czasami tym biletom, jakby modlili się, żeby coś było z nimi nie tak. Ale fakt, nie daje to powodu by uogólniać cały zawód kontrolera.

Kopytkowa Odpowiedz

Niektórzy chyba uważają że "transport publiczny" jest tak publiczny że płacić za niego nie trzeba. Jest to myślenie na poziomie pchły, bo niektórzy nie zdają sobie sprawy, że to nie ten zły kierowca czy kontroler, ale i firma za wszystko płaci - za (co najważniejsze) pensje dla pracowników, oraz paliwo czy naprawy (tak, autobus jak każdy inny pojazd sie psuje czasem). A opłaty za bilety są tak samo ważne jak opłata za wszystko inne - zakupy w spożywczaku, fryzjer czy zakup nowej bluzki. Poczytacje ile kosztuje taki nowy pojazd aby takiemu delikwentowi sie jechało przyjemnie. A potem zastanówmy się czy faktycznie nie kupić biletu..

Dodaj anonimowe wyznanie