#TtE72

Krótki opis mojej sytuacji: Jest niedziela wieczór, właśnie się przeprowadziłem do wynajmowanego pokoju w mieście, w którym studiuję. Oprócz mnie w mieszkaniu pokój wynajmują jeszcze 2 osoby, a łazienka jest jedna.

Wróciłem wieczorem do mieszkania, idę do pokoju i nagle tramwaj przejeżdża mi przez jelita i myślę sobie „zapalę jeszcze papierosa, aby „dwójeczka” poszła szybciej”. Zapaliłem, a w jelitach już jeździło pendolino, krótko mówiąc miałem około 27 sekund, żeby zdążyć zasiąść na tronie. Wychodzę z pokoju, szybkim krokiem zmierzam do łazienki i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, ktoś akurat bierze prysznic. Wracam do pokoju i walczę sam ze sobą, aby wytrzymać... Nie wytrzymałem i poszedłem się wysrać na balkon.

Jest to najbardziej kompromitująca sytuacja mojego życia, tym bardziej że sytuacja była na tyle głośna, że właścicielka mieszkająca piętro niżej przyszła się zorientować co się stało :/
Niezywa Odpowiedz

Przyszła zorientować się co się stało? Ona już wiedziała, ale chciała popatrzeć.

egzemita Odpowiedz

Ale zrobiłes to do jakiegoś naczynia czy bezposrednio na balkon?

DaenerysTargaryen

Najważniejsze by nie z balkonu

Liarxxx

@DaenerysTargaryen no wlasnie na pewno dupa przez balkon zeby potem tego nie sprzatac

Jawiem1210 Odpowiedz

Następnym razem zrób do reklamówki. Łatwo sprzątnąć, łatwo się robi, bo tylko na tylek zakładasz, po wszystkim wietrzysz pomieszczenie i zbrodni nie było. Niestety przetestowane, na szczęście nie przeze mnie.

nowysystemppoz

Jakieś dziesięć lat wstecz, przetestowane, niestety przeze mnie :) Może stety? Po przeczytaniu tutaj niektórych wyznań o sraniu, można powiedzieć, że jestem z siebie dumny :)

Pulpa Odpowiedz

Mi się na stancji zdarzało sikać na balkonie do wiaderka. Niestety raz coś poszło nie tak i wiaderko się przewróciło. Uroki stancji.

Dragomir Odpowiedz

A co myslales, ze jestes sam?

bazienka Odpowiedz

mialbys ze mna jesien sredniowiecza za jaranie w kiblu

QueenieDealWithIt

Przecież nie jaral w kiblu bo ktoś brał prysznic i nie mógł po zapaleniu tam wejść... Weź czytaj

Whereru

A jesień średniowiecza to nie jest kolor?

Dodaj anonimowe wyznanie