#TdY7Q
Ponieważ lubię sobie pogadać, niewiele myśląc, przywitałem się i zapytałem o studniówkę uzasadniając, że widziałem go na zdjęciu. Zapytał, czy mam na myśli liceum nr2? Co troszkę mnie zdziwiło, ale przytaknąłem, że tak. Po czym on potwierdził, że rzeczywiście uczestniczył. Ja bez zastanowienia przedłużyłem temat kolejnym pytaniem, "Chyba trochę szkoda ci opuszczać szkolę? Tyle fajnych dziewczyn...". Zaśmiał się pod nosem, po czym z uśmiechem na twarzy odparł "Ja jej nie opuszczam... Ja tam uczę. Jestem księdzem".
To jest słabe nawet jak na anegdotkę do opowiedzenia na imieninach cioci
Ma bliżej do małolatów.. spryciarz..