#TZMox
Gdy byłem mały rodzice długo czekali zanim powiem swoje pierwsze słowo. Potrafiłem już w miarę dobrze chodzić, więc był to czas zabaw i wygłupów. Mój ojciec chciał sprawdzić moją reakcję, gdy będę miał do wyboru mleko, lub piwo EB. Jestem mężczyzną to wybór był prosty i dla każdego oczywisty, ale podczas tego wydarzenia stało się coś niesamowitego. Otóż chwytając za butelkę piwa zacząłem krzyczeć "E Be!".
Tak o to pierwszym słowem jakie wypowiedziałem, była nazwa piwa. O ile tata był zadowolony, to mama już nie bardzo.
Pamiętam jak prze mgłę, ktoś powiedział coś w stylu "przecież to dziecko takie małe, pewnie jeszcze nawet nie mówi" - a ja na to "terrmometr" (z wyraźnym r).
Ja PODOBNO jako pierwsze słowo powiedziałam "mokebe". Ale ile w tym prawdy, a ile rodzinnych historii...
Moim pierwszym wypowiedzianym słowem te prawie 40 lat temu było słowo „kaseta”.