#105a1
Na zielonej szkole wydarzyła się wtedy pewna śmieszna sytuacja.
Poszłyśmy do tego samego gimnazjum. Daria nie zmieniła się, od razu zdobyła popularność w nowej szkole. O dziwo, zaprzyjaźniłyśmy się, bo jako jedyne byłyśmy z tej samej podstawówki. Bardzo się z nią wtedy lubiłam, chodziłyśmy po szkole za rękę, spałyśmy u siebie, uczyłyśmy się razem.
Pewnego dnia, zupełnie bez powodu rozpowiedziała wszystkim mój największy sekret, którym podzieliłam się z nią w tajemnicy i kazałam przysięgać na mnóstwo rzeczy, że za nic nikomu nie rozpowie - a mianowicie, że jestem lesbijką. Powiedziała, że podglądam ją w szatni na wf-ie i kiedyś próbowałam ją zmolestować.
Wieść szybko się rozeszła. Co dziwne, nikt się ode mnie nie odwrócił. Wręcz przeciwnie. Wszyscy odwrócili się od Darii. Nagle okazało się, że nikt jej tak naprawdę nie lubił. Pomyślałam: dobrze jej tak. Wtedy Daria całkowicie zamknęła się w sobie, przeprosiła mnie, a potem zmieniła szkołę.
Parę lat później odkryłam nasze cudowne Anonimowe. Opisałam tam śmieszną historię, która wydarzyła się na zielonej szkole. Wyznanie trafiło do poczekalni.
Dzień później na facebooku zaprosiła mnie... Daria. Napisała do mnie i zapytała, czy to ja dodałam wyznanie, bo poznaje sytuację. Odpowiedziałam, że tak. Zaczęłyśmy pisać, okazało się, że całkowicie się zmieniła z charakteru i z wyglądu. Przeprosiła jeszcze raz za wszystko. Spotkałyśmy się.
...i tak, jesteśmy parą. ;)
Co to za gónwo?
Umbriak, twoje klimaty.
Takie to słodkie że aż się porzygalam
Rollercoaster
Dobrze, że odkryłaś anonimowe. ;)
No i kierowca autobusu oczywiście na koniec bił brawo aż mu ręce spuchły :P