Jak każda mała dziewczynka lubiłam bawić się lalkami. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że moja zabawa polegała na tym, że obcinałam im włosy i mówiłam sobie, że idą do wojska. A później łamałam im ręce, udając, że wróciły po ciężkiej bitwie. Zawsze się dziwiłam, czemu inne dzieci się mnie boją i nie chcą się ze mną bawić.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja mialam sasiada, co pozyczal ode mnie lalki, a ja od niego samochodziki... i tak przez pare lat
A rodzice nie reagowali, że niszczysz zabawki?
Pewnie wychowywali ją bezstresowo :)