Jako 6- czy 7-letnie dziecko usłyszałam, że to rodzice panny młodej płacą za wesele. Popłakałam się i chciałam zostać chłopcem, aby nie robić kłopotu rodzicom, którzy mieli na głowie kredyt :')
Jak słodko!:D
Swoją droga pierwsze słyszę o takim czymś, u mnie w rodzinie to przyszli małżonkowie opłacają ślub z ewentualną pomocą rodziców obojga
Morison
W okolicach gdzie się urodziłem i gdzie teraz mieszkam podział jest doskonale wszystkim znany:
Panna Młoda organizuje jedzenie.
Pan Młody płaci za sale, zespół, alkohol, transport, księdza no i oczywiście obrączki.
Zawsze myślałem, że to taka ogólnopolska tradycja ale jak widać co wioska to obyczaj/
W wielu krajach tak jest. Głupi zwyczaj. Zupełnie jakby kobieta była uważana za tę mniej wartościową osobę w związku. Ale może jestem nadgorliwa czy coś ;)
Morison
Jesteś nadgorliwa, Pani Młoda bierze na siebie jedno zadanie ale za to najbardziej pracochłonne. Pozostałam zajmuje się Pan Młody, który może nie ogarnia jedzenia ale alko, salę, orkiestrę, samochód i kierowcę, księdza, obrączki, zaproszenia i wszystkie inne duperele. To i to ma się czym zająć =]
Czaroit
Nie, nie jesteś.
Kobiety od stuleci były uważane za mniej wartościową część społeczeństwa. I tak jest nadal. Natomiast żeńskie cechy, takie jak wrażliwość, potrzeba tworzenia piękna, serdeczność, potrzeba głębokich więzi społecznych, dbanie o innych itd. uważane są za przejaw słabości, i często budzą pogardę.
W wielu kulturach zabijało się dziewczynki po urodzeniu, właśnie dlatego, że dla rodziny ogromnym obciążeniem byłoby później skompletowanie dla nich posagu. Ponieważ mężowi trzeba było ZAPŁACIĆ za to, by daną kobietę sobie wziął. Kobieta bez posagu była bezwartościowa.
Jak słodko!:D
Swoją droga pierwsze słyszę o takim czymś, u mnie w rodzinie to przyszli małżonkowie opłacają ślub z ewentualną pomocą rodziców obojga
W okolicach gdzie się urodziłem i gdzie teraz mieszkam podział jest doskonale wszystkim znany:
Panna Młoda organizuje jedzenie.
Pan Młody płaci za sale, zespół, alkohol, transport, księdza no i oczywiście obrączki.
Zawsze myślałem, że to taka ogólnopolska tradycja ale jak widać co wioska to obyczaj/
Ja słyszałam, że to rodzice obu stron płacą
Zawsze możesz nie brać ślubu ;)
Pierwszy raz słyszę, że jest taki zwyczaj.
W wielu krajach tak jest. Głupi zwyczaj. Zupełnie jakby kobieta była uważana za tę mniej wartościową osobę w związku. Ale może jestem nadgorliwa czy coś ;)
Jesteś nadgorliwa, Pani Młoda bierze na siebie jedno zadanie ale za to najbardziej pracochłonne. Pozostałam zajmuje się Pan Młody, który może nie ogarnia jedzenia ale alko, salę, orkiestrę, samochód i kierowcę, księdza, obrączki, zaproszenia i wszystkie inne duperele. To i to ma się czym zająć =]
Nie, nie jesteś.
Kobiety od stuleci były uważane za mniej wartościową część społeczeństwa. I tak jest nadal. Natomiast żeńskie cechy, takie jak wrażliwość, potrzeba tworzenia piękna, serdeczność, potrzeba głębokich więzi społecznych, dbanie o innych itd. uważane są za przejaw słabości, i często budzą pogardę.
W wielu kulturach zabijało się dziewczynki po urodzeniu, właśnie dlatego, że dla rodziny ogromnym obciążeniem byłoby później skompletowanie dla nich posagu. Ponieważ mężowi trzeba było ZAPŁACIĆ za to, by daną kobietę sobie wziął. Kobieta bez posagu była bezwartościowa.
Miałam tak samo 😂
Rodzice byli by z ciebie dumni😎😜🤙
Płacą tylko, jak już nie mogą z nią wytrzymać :)