#TLFeQ

Historia nie dotyczy mnie osobiście, a mojej mamy, jednak mam nadzieję, że nie złamię zasad, jak ją przedstawię.

Moja mama zawsze była bardzo oschła i zdystansowana, ale pomagała innym. To ona rządziła w domu, nie ojciec (który był 20 lat starszy). Była bardzo surowa. Co ciekawe, nigdy nie uderzyła żadnego ze swoich dzieci. Najprawdopodobniej na charakter mojej mamy wpłynęły trudne doświadczenia z dzieciństwa (wychowywała się podczas wojny, jej rodzinę spotkało wiele nieszczęść).
A teraz historia właściwa.
Już za komuny mama pracowała w mleczarni. Była tam kobieta, która fałszywie oskarżyła moją mamę o kradzież sera, zapewne by zająć jej stanowisko. Złożyła też kilka innych donosów, więc mama kilkakrotnie musiała tłumaczyć się przed zarządem.
 
Jakiś czas później tej kobiecie spaliło się mieszkanie. Mama zaprosiła ją do naszego domu, powyciągała z szaf pościele, ręczniki, ubrania etc. Następnie kazała jej to zabrać. Kobieta oponowała: „Ależ pani Nowakowa, przecież pani pewnie wie, że to ja donosiłam na panią, a pani mi pomaga?”. Na to moja mama: „Bierz i WYPIE*DALAJ!”.

Koniec :)
Jestlipaxd Odpowiedz

Myślałam, ze Twoja mama podjarała jej mieszkanie 😎

anka89100

Za dużo anonimowych, bo pomyślałam to samo :D

User100 Odpowiedz

Nie rozumiem. Przecież twoja mama nie miała obowiązku pomóc tej kobiecie. A jak już pomogła, to dlaczego kazała jej wypierdalać? Nie świadczy to twojej mamie najlepiej, niestety.

ohlala

A ja uważam inaczej. Mama autorki pomogła, bo uważała, że tak należy zrobić w tej sytuacji. A że nie była sympatyczna? Osobiście i tak bym to doceniła, bo pomogła w trudnej chwili nie mając takiego obowiązku. Jakby ta kobieta sama nie otworzyła dzioba, to pewnie nic by nie usłyszała.

Dragomir

Nie miała też obowiązku jej lubić ani znosić dłużej niż było trzeba.

Debil12 Odpowiedz

XDD MAMA SZEFOWA

Dodaj anonimowe wyznanie