#TI7P4

Mieszkam na wsi. Na mojej ulicy od 5 lat budowany był mały domek. Nie przez ekipę, ale przez tutejszych żuli. U nas to normalne, że pracują przy budowlance. Dziś dowiedziałam się, czemu miał służyć ów domek. Otóż bezdomni koledzy żule i ich kilku znajomych żuli, mieszkających w domach, postanowiło wybudować dla siebie dom. Rzecz jasna, obok sklepu. Wprowadziło się tam 5 alkoholików. Dom jest całkiem ładny i funkcjonalny. Ale do rzeczy – panowie żule zaprosili mnie tam dziś. Nie, nie bałam się. Mieszkam w tej wsi całe moje siedemnaście lat życia i dobrze ich znam. Pracują nawet u mojego taty, więc co mi tam.
To, co tam zobaczyłam, było niesamowite. Dwa pokoje, kuchnia, łazienka. Normalny dom. Z tym że jeden pokój należy całkowicie do bezdomnych zwierzaków z naszej ulicy. Dziesięć psów i dwa koty. Są tam miseczki, posłania, worki z karmą, prowizoryczne zabawki, a nawet szczotki! A wszystko to zrobili bezdomni i ich przyjaciele! Z tego co widziałam, zwierzęta traktują jak równych sobie. Wychodzą, kiedy chcą, wchodzą, kiedy im się zachce.

Jestem zszokowana. Bezdomni oddali cały pokój dla zwierząt. Skąd na to pieniądze? Nie wiem. Pewnie od tych nieco bogatszych kolegów żuli. Niby alkoholicy, bezdomni, którzy przegrali życie. Ale jednak potrafią pomóc nie tylko ludziom, ale też i mniejszym stworzeniom.

Brzmi jak bajka albo inspiracja ławeczką z „Rancza”. To samo pomyślałam, jak tam weszłam. Ale nie. Pokazałabym na Google street view, ale zdjęcia są stare :/
Nikodem2501 Odpowiedz

Fajne wyznanie :) Chętnie zobaczyłbym zdjeca. ;D

kassai098 Odpowiedz

Widać że ty nigdy zula nie widziałaś. Pokój dla zwierząt ok ale prawdziwi żule tacy dla których liczy się tylko alkohol często obsrani obrzygani nie są zdolni wybudować domu. A jeśli już go dostaną od miasta czytaj od nas podatników to chwila moment zamienia ha w ruinę. Są to ludzie nie przystosowani społecznie z gąbką zamiat mozgu. Nie kojarzcie zuli z panami z ławeczki z rancza

Dobrze, od dziś będę ich nazywała pijaczkami, albo menelami :)

Hermiona12 Odpowiedz

Bo ludzie którzy nie mają nic chętniej pomagają tym którzy są w jeszcze gorszej sytuacji

bosy Odpowiedz

Dwie nieścisłości. Żul to osoba bezrobotna, najczęściej uzależniona od alkoholu, czasami bezdomna, która żebrze, najczęściej na piwo. Osoby zatrudnione u Twojego taty to nie żule, choć najczęściej wolny czas spędzający pod sklepem. ;) Druga sprawa, osoby bezdomne (czyli prawdopodobnie śpiące po melinach czy jakiś przyczepach kempingowych, a więc niepozbawione dachu nad głową) wybudowały sobie dom, więc nie są bezdomne.

Teraz już nie, ale wcześniej były. No dobrze, żule to może i nie są, ale jak ich inaczej nazwać? Alkoholicy tak trochę nie w porządku, bo jest wiele takich osób, ale starają się radzić sobie w życiu i są często dobrze usytuowani.

luluskupinarkotyki

To może po prostu bezrobotni?

aaa27 Odpowiedz

No wszystko fajnie, ale skąd bezdomni mieli pieniądze na budowę domu? Brzmi troszkę nierealnie...

No właśnie wiem. Pytałam, ale nie zamierzają mi powiedzieć. Tata twierdzi, że Sołtys, który jest ich przyjacielem im dał. Ale ile w tym prawdy, to nie wiem.

Asoa Odpowiedz

Tylko czekać aż ktos podkapuje i jacyś urzędnicy się przyczepia, że nielegalnie postawiony itp..

Dlatego na anonimowych, a nie do dziennikarzy ;)

StudyInPink Odpowiedz

Czasem tak jest że takie żule z osiedla są bardziej uprzejmi i życzliwi niż zwykli ludzie :)

MaryL

Myślę, że po prostu patrzysz innymi kategoriami ;) po pijanym siedzącym na ławeczce nie spodziewasz się nic dobrego, więc jak zagada o pogodę czy powie "uszanowanko" to wydaje ci się wielka życzliwość.

Dragomir Odpowiedz

Ta, chyba sprzedali butelki.

DioBrando Odpowiedz

Pracują, mają dom, ale są bezdomni...

OMBoze Odpowiedz

Bo nie wszyscy żule to żule

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie