#THIXk

Jestem osobą, która ma od kilku lat szkołę za sobą. Piszę to, ponieważ z rodzicami przeglądałem wspólne zdjęcia z wakacji, wycieczek. I w przeciwieństwie do dzieciństwa nie ma mnie na zbyt wielu.
Niestety dlatego, że w okresie szkoły średniej byłem zakompleksiony. Wcześniejsze dojrzewanie "oszpeciło" mnie jak na tamten wiek wcześniejszym zarostem, włosami na nogach, co było obiektem docinków ze strony rówieśników, zwłaszcza w szatni, gdy się przebieraliśmy na WF. Czasami na złość robiono mi zdjęcia wbrew mojej woli, co wryło mi się w psychikę i czułem się brzydki, choć gdy teraz na spokojnie patrzę na moje zdjęcia sprzed lat, nie miałem ku temu powodów.
I jest mi smutno nie tyle z powodu problemów z łajdakami rówieśnikami, co przez fakt, że bardzo kocham moich rodziców i częste unikanie, wymigiwanie się od zdjęć podczas wspólnych wyjazdów spowodowało, że przez własne kompleksy z tych lat nie mam zbyt wielu pamiątek w postaci zdjęć. Pewnie wielu napisze, że to moja wina, że mogłem być silniejszy psychicznie. Może tak. Niestety, byłem słabym człowiekiem i nie mogłem sam sobie dać rady.
tramwajowe Odpowiedz

Na silną psychikę większy wpływ mają rodzice w wieku przed szkołą i wczesnej szkoły.
W wieku nastoletnim każdy ma kompleksy, bo po pierwsze sie zmienia i ciało zaskakuje, a po drugie rodzice są mniejszym autorytetem niż rówieśnicy. Ale to baza z wcześniejszych lat daje poczucie wartości.

jaketakecos

Rodzimy sie z charakterem?
Pierdolenie o szopenie. Nikt nie rodzi sie taki jaki jest. Rodzimy sie z pewnymi predyspozycjami, zazwyczaj dziedzicznymi. Np: zdolnosci, inteligencja, cechy charakteru typu agresja, alkoholizm, ciekawosc, odwaga. I to od rodzicow, otoczenia, zalezy czy te cechy charakteru bedziemy rozwijać. Czy staniesz sie odwazny jak dziadek czy dupa wołowa jak ojciec.
To zycie zmienia nas ze slabeuszy i histerykow w twardych ludzi. Albo na odwrót.
Za 10 lat sama mozesz stac sie zdesperowana histeryczką, bo w twoim zyciu spotka cie coś co zmieni cie o 180 st. I mozesz gadać, ze masz twardy charakter. Dupa wolowa ktora byl twoj przodek, wylezie z ciebie.

tramwajowe

Poczucie wartości, pewność sobie i inne cechy, które nazywacie charakterem, to są cechy, które na poziomie emocjonalnym są wzmacniane lub blokowane w pierwszych miesiącach, latach życia przez rodziców.

heathenheaven

Jednak piszecie o zupełnie dwóch rożnych rzeczach. Królowa pisze, że najważniejsza jest genetyka, czyli charakter, z ktorym się rodzimy i wrodzone predyspozycje są podstawą, a otoczenie może jedynie dodatkowo kształtować.
Jaketake pisze, że wychowanie jest głownym czynnikiem, a predyspozycje to ledwie potencjał. Tak to rozumiem.

Ifyoulikeme

Jaketakecos, zanim zaczniesz innym inputować pierdolenie, to weź może się doucz. Postawa rodziców ma wielki wpływ, ale wrodzone predyspozycje jeszcze większy. Mam dwoje dzieci, wychowywanych tak samo przez tych samych rodziców, mała różnica wieku, podobny poziom urody i inteligencji. Jedno jest bardzo przebojowe i pewne siebie, drugie wycofane i niepewne. Charaktery całkowicie różne, inny poziom wrażliwości, empatii, inne temperamenty i zainteresowania. Jak tu się ma twoją teoria, że nie rodziny się z charakterem? Pierdolenie o szkolenie to jest wypowiadanie się na tematy, na których się nie znasz.

tramwajowe

@Ifyoulikeme Dzieci w rodzinie rozwijają swoje cechy tak, żeby sie wyróżnić. Nigdy nie wychowuje sie dwójki dzieci tak samo, bo doświadczenie rodzicielstwa bardzo zmienia ludzi. Są inni przy pierwszym dziecku i inni przy kolejnych. Członkowie rodziny są jak puzzle, różnią sie, by sie dopasować do innych. To sa cechy nabyte, a nie wrodzone.

bazienka Odpowiedz

rodzice powinni to zrozumiec zwlaszcza jesli wiedzieli o dreczeniu
ja do dzis unikam zdjec jak moge i ludzie sie dziwia, ze nie mam swiezych tylko sprzed np. kilku lat
nie brakuje mi ich ;p

kirke88 Odpowiedz

Dawałeś sobie radę tak, jak w tamtym okresie życia potrafiłeś najlepiej. Mam wrażenie, że zabrakło osób życzliwych: dorosłych, rówieśników, z którymi mógłbyś zwyczajnie porozmawiać jak Ty się czujesz w tej sytuacji, co jest dla Ciebie najtrudniejsze i jak można sobie z tym radzić. Byłeś nastolatkiem, miałeś prawo nie wiedzieć jak pracować ze swoim poczuciem wartości. Ze strony rówieśników spotkała Cię przemoc, bardzo współczuję, że tak to wtedy wyglądało :(

ohlala Odpowiedz

Praktycznie nie mam zdjęć od czasów gimnazjum do pierwszego roku studiów. To był trudny okres, ale nie żałuję braku zdjęć, bo nie mogę tego zmienić.

siarczanmagnezu Odpowiedz

Nie mam żadnych swoich zdjęć z innymi ( swoje pojedyncze ) z lat 12-16.
Przez X lat rąk nie odkrywałam wcale przez włosy które zafundowało mi dojrzewanie ( a jestem dziewczyną XD ) AZS i blizny

Dragomir Odpowiedz

Nawet jak ktoś Ci mówił że jest zupełnie normalnie to pewnie i tak byłeś najmądrzejszy.

Dodaj anonimowe wyznanie