#TCP6A
Uczniowie domagali się powrotu, a dyrektor szukał uczniaka który dobrze poprowadzi radyjko - tak oto zasiadłam na fotelu "radiowca". Fajnie bo zawsze tego chciałam, ogólnie uwielbiam rocka, ale nie jestem tak jak większość i nie uważam tego za jedyny właściwy gatunek do słuchania. Założyłam na fb profil radiowęzła na którym uczniowie mogli wrzucać swoje propozycje (zgodnie z zasadami do godziny 20, tak żebym zdążyła nieznane kawałki przesłuchać i zadecydować czy się nadają).
Ciężka robota - wbrew pozorom, między innymi dostałam wytyczne jakie piosenki mogą lecieć bo wiadomo: przekleństwa, bunt i inne chlanie odpada, niektórzy nauczyciele również uważnie słuchali co jest puszczane bo lubili podpieprzać do dyrektora ze skargą i uczniowie... zawsze znajdzie się grupa która jest wiecznie niezadowolona ale bez przesady i o tej małej grupie będzie.
Jakieś 90% ludzi ze szkoły było mega zadowolonych z mojej działalności, większość nauczycieli również - nie mieli na co narzekać: doceniałam każdy gatunek, na przerwie leciał przynajmniej jeden kawałek rockowy, popowy, czasem nawet jakieś rapsy ( nie wiecie jak ciężko znaleźć rap z przekazem na poziomie, bez przekleństw i gdzie nie pojawia się chlanie, ćpanie i orgie) ale i raz zdarzyła się jakaś przyjemna muzyczka imprezowa itd. Z jakimi zarzutami się spotkałam?
1. Bo ciągle leci to samo! Bzdura, codziennie były inne kawałki - po 2 miesiącach dopiero zaczęłam przeplatać dawne propozycje z nowymi.
2. Bo puszczana jest piosenka buntująca przeciw szkole! - pozdrawiam panią od angielskiego, którą oburzyła piosenka Pink Floydów - Another brick in the wall. Dyro tylko puścił mi oczko i powiedział do niej, że każdy powinien mieć trochę dystansu.
3. Bo leci tylko jeden gatunek! Powiedziała to grupka gimbusów, która w propozycjach dawała mi jakąś patolę.
4. Bo lecą piosenki proponowane przez przyjaciół! Owszem, moi znajomi dawali sporo propozycji, ale było jasne napisane: kto pierwszy ten lepszy, nic nie poradzę że byli pierwsi. Poza tym jak nie dziś to jutro puszczę twoją propozycję, mamy czas.
Moja grupka hejterów uważnie obserwowała co robię i dokumentowała każdą rzecz. Czarę goryczy przelała piosenka, delikatny rap. Mignęła mi w propozycjach, a ja pamiętałam ją sprzed kilku miesięcy. Zapomniałam, że gdzieś tam pod koniec pojawia się: pie*dolę. Jedno. Mój błąd, ale kawałek opowiadał o tym by się nie poddawać, nawet jak jest ciężko to walczyć, przyjemny podkład, przyjemna treść.
Niestety matka jednego z hejterów miała koleżankę w kuratorium. Poleciała skarga, że takie piosenki pojawiały się w szkole. Reszta w komentarzu.
Od razu poleciała też lista co puszczałam. No bo rap, piosenki Nirvany czy Floydów zakrawają o pomstę do nieba. Nawet pojawiła się analiza tekstów zagranicznych piosenek: oho, tutaj coś o narkotykach tu o seksie. Tak się zrobił syf. Ja dostałam upomnienie za to przekleństwo ale to nie wystarczyło. Hejterzy cisnęli dalej. W szkole zrobiła się mała wojna. Większość zaczęła psioczyć na hejterów, że odwalają szajs, jest dobrze, każdy gatunek jest doceniany i gitara gra. Nie, bo oni chcą też disco polo i coś tam jeszcze. Niestety muza disco była na liście: nie puszczamy. Po prostu. Zwyczajnie rada tak orzekła, że nie wnoszą one kompletnie nic i dotyczą głównie alkoholu, pożądania i innych. Nie kwestionowałam.
Syf coraz większy, decyzja: zamykamy radiowęzeł. Oczywiście hejterzy domagali się swojego prowadzenia radia. Dyrektor się nie zgodził, powiedział, że radio zostało przez niego już raz wskrzeszone - jemu się podobało (pożyczył nawet ode mnie parę płyt) a jak im nie, narobili syfu to radia nie będzie wcale i to będzie najbardziej poprawne politycznie.
Z tego co wiem, do dziś radio ma status nieczynnego. Tak właśnie moi drodzy, sami nawzajem się niszczymy.
Ja chodziłam do pewnej katolickiej szkoły, ale nikt się nie czepiał tekstów, nauczyciele nie interesowali się jaka muzyka była puszczana. Nawet raz poleciało Hits from the bong i nie było problemu :D
Mam tak samo, w szkole prowadzę wszystkie imprezy oraz organizuje muzykę na przerwach, i potem czepianie się, mimo że jest wystawiona skrzynka na propozycje 😠
U mojej kuzynki w szkole podstawowej (!) leci ten cały Cypis i Popek
Z tym Cypisem i Popkiem to juz gruuba przesada. :/
Nie spodobało mi się tylko zdanie o rapie - że ciężko jest znaleźć coś z przekazem i bez bluźnierstw. Zapewniam Cię, że jeśli byś zainteresowała się odpowiednimi artystami, Twoje zdanie zmieniłoby się diametralnie. W razie czego, mogę pomóc i podać kilka tytułów:)
@gablotka ja poproszę :)
@kapswjatyzc
Ten Typ Mes ''Codzienność'', ''Bledną''; Łona ''Fruźki wolą optymistuw'', ''Emilia chce spać''; WWO ''Mogę wszystko''; Grammatik ''Rozmowa''; PFK ''Chwile ulotne''; Trzeci wymiar '' Skamieniali''; Pyskaty ''Matki, żony i kochanki''; Cała płyta Tau'a ''Remedium''
a z zagranicznego rapu? bo polskiego nie trawię :p
Ostatnio 7 letnia kuzynka zaczęła sie pytać co znaczy słowo "Ku*wa" i "Sraki"... Żenada totalna bo jak odpowiedzieć na to pytanie dwa razy mlodszej kuzynce... Powiedziałam tylko ze to brzydkie słowa, ale młoda nadal ciągnie temat
Okazuje się, że tekstem "pisał(a)bym dalej, ale skończyły mi się znaki" już nie można się tłumaczyć ;)
Bo dla niektórych to zawsze źle i niedobrze
W moim liceum też był radiowęzeł. Też był podobny regulamin. I też była grupka ludzi, którym wiecznie coś nie pasowało. Więc dyrektor rozwiązał to w najlepszy możliwy sposób. Kazał tym marudnym przez miesiąc prowadzić radiowęzeł. Owszem, przez miesiąc leciał sam syf. Ale ludzie z radiowęzła byli u mnie w liceum również odpowiedzialni za oprawę audio na wszystkich szkolnych apelach. A że padło na okres, kiedy takich apeli w miesiącu wypadło ze 4, to uwierzcie mi, po tym miesiącu oni wręcz błagali, by ktoś ich zmienił. Potem już słowem się nie odzywali.
Jak ja bym chciała mieć w szkole taki radiowęzeł, a jeszcze go prowadzić! Marzenie! :D
U mnie w szkole tez jest radiowozel. Co jakiś czas zmieniają się osoby prowadzące go, zazwyczaj najstarsze klasy (jestem w technikum, wiec tutaj akurat 3 lub 4 klasa). Na każdy dzień tygodnia przypada inny gatunek muzyczny, w piątki nawet teoretycznie ma być disco polo. Nie wiem do jakiej szkoły chodzi autorka, ale u nas nie ma takich zasad co do muzyki, bo co chwile słyszę jakieś tam przekleństwa. Mi to nie przeszkadzało, tym bardziej ze każdy dzień był inny, muzyka się nie powtarzała. Aktualnie w radiowezle są osoby z 2 czy nawet 1 klasy, rzadko kiedy leci muzyka, jeśli już coś będzie leciało to muzyka podana przez ich znajomych, albo non stop jakieś rapsy. W dzień kiedy mają lecieć stare hity, to one puszczają jakaś najnowsza piosenkę Biebera.
Cokolwiek byś nie zrobiła zawsze znajdą się tacy, którym coś nie będzie pasować.
Niektórzy zawsze będą narzekać, choćbyś nie wiem jak dobrze coś zrobiła.
"nie wiecie jak ciężko znaleźć rap z przekazem na poziomie, bez przekleństw i gdzie nie pojawia się chlanie, ćpanie i orgie" Chyba sobie żartujesz. Nie wiem co za rapu słuchałaś, ale totalnie nie zgodzę się z tym stwierdzeniem.
Jeszcze się taki nie urodził, co by każdego dogodził.
Dobre rapsy z przekazem, bez przekleństw? Trzeci Wymiar, i solówki chłopaków. Fakt głównie są u nich wulgaryzmy ale wiele jest kawałków niezawierających ani jednego a rozsadzających mózg.