#SsCaP

Od ok. 3-4 lat pracuję na umowach śmieciowych, u kilku szefów i szefowych z różnorodnych miast jako głównie copywriter, edytor, opiekun bloga czy Instagrama, itd. Toteż zanim ustalono kwarantannę, już siedziałam i pracowałam w domu. Wszelkie uwagi docierają do mnie zawsze na komunikatorach, mailowo i telefonicznie, czasami wideoczat jak trzeba omówić coś więcej.

Kilka dni temu jeden z pierwszych szefów, który jest z miasta obok mnie (to była jedyna rekrutacja twarzą w twarz, z resztą ludzi fizycznie się nie spotkałam), zadzwonił na Skype. Mieliśmy ustalić jakie teksty SEO zrobimy firmie, która dopiero co weszła na rynek i potrzebuje przebić się trochę w wyszukiwarce. Zwykle przy takiej okazji spotykaliśmy się na jakiejś kawie, ale że ma małe dziecko, to nie chciał ryzykować. Na początku niczego niezwykłego nie zauważyłam, miałam jego twarz na całym ekranie i oboje robiliśmy notatki, dyskutując o wspólnych pomysłach.

W pewnym momencie zajarzyłam, że coś od czasu do czasu się błyska na monitorze. Spoglądam, ale niczego podejrzanego nie widzę. Pomyślałam, że z okna promienie słoneczne mu biją, a że w tle miał wyrko z lustrami na ścianie i pokaźnym sprzętem domowej siłowni stwierdziłam, że to przez to. Ale kiedy przyjrzałam się tym lustrom i wszystkim rozświetlonym metalowym sprzętom, dojrzałam jego żonę w cekinowej sukience. Pod biurkiem. Robiącą szefowi dobrze.

Zatkało mnie, czułam się bardzo niekomfortowo. Widziałam to wszystko i nie wiedziałam, co mam zrobić. Był skupiony na notatkach, praktycznie cały czas pochylony nad kartką papieru, jego głos był opanowany i spokojny. Taki jak zawsze.

PS.
Doszłam razem z nim. Obojgu nie drgnęła nam nawet powieka.
Raz23babajagapatrzy Odpowiedz

No coz.. pogratulowac umiejetnosci dojscia bez mrugniecia powiekom.

paella

"ą" pls

KaskaDupaska Odpowiedz

Ja lubię jak mój Mąż rozmawia przez telefon, a ja działam :-) Ostatnio na linii miał swojego ojca. Sprawa się skomplikowała, gdy Teść zechciał pogadać ze mną. Pogadałam :-)

KrowkaMaja

Jest sie czym chwalic w sieci, alez jestes z siebie dumna co?

KaskaDupaska

Święta Krowo, masz jakiś z tym problem? Jakieś kompleksy może? Ból dupy?
To jest strona "anonimowe". Do takich "wyznań" stworzona.

Dragomir

A mi się nawet to podoba :) zwłaszcza że robi tak ze swoim mężem a nie jakimś przypadkowym kindybałem :) ale ciekaw jestem, jak dałaś radę rozmawiać przy lodziku?

Iniz

@Dragomir kindybałem 🤔

Niezywa Odpowiedz

Razem z nimi, chyba.

Kurina3

Żona miała orgazm od robienia loda? Nie wiedziałam, że jest taka opcja. Chyba robię coś źle.

Niezywa

Nie spinaj się tak, żart.

Corazwiecejpustki

A juz myslalem, ze masz lechtaczke w gardle. Coz za rozczarowanie!

Niezywa

No niestety, twoja fantazja pozostanie tylko w twoim umyśle.

Kurina3

@niezywa nie spinam się, lol. U mnie też żart
@corazwiecejpustki lechtaczka w gardle to świetny pomysł. Robiłabym loda codziennie 😁 może da się zrobić przeszczep gdzieś, gdzie nie ma hmmm.... sztywnych zasad dotyczących chirurgi plastycznej np. W Tajlandii

Doge2 Odpowiedz

Skąd wiesz ze doszliście w tym samym momencie, skoro mu nawet powieka nie drgnęła?

PinkRoom

Zobaczyła w lustrze

Agatulka Odpowiedz

A to jak nawet nie drgnal to skąd wiesz...

Selevan1 Odpowiedz

Czyli poczułaś się tak strasznie nie komfortowo że aż doszłaś?

To taj jak z kobietami które mówią że nienawidza przemocy i agresywnych typków a potem i tak takim dają po dziesięć szans.

nata

Nie widzę związku.

Lunathiel

Są osoby, u których podniecenie jest niezależne od nastroju, tak jakby to była zupełnie oddzielna rzecz. Nigdy nie czaiłam jak ludzie mogą np. ruchać się bo się pokłócili i są wściekli na siebie, ale no cóż, niektórzy mogą xD

Selevan1

Zapomniałem zupełnie, ale faktycznie są takie osoby. Ciekaw jestem jak to działa.

Accio Odpowiedz

Końcówka zaorała!

jasnoton Odpowiedz

To nieźle

Wyzwolonahej Odpowiedz

No niezle xd

Dodaj anonimowe wyznanie