#SrWEx

Mój obecny partner od jakiegoś czasu dziwnie się zachowuje, coraz częściej są jakieś dziwne sprzeczki, coraz częściej nie gadamy, a mieszkamy ze sobą. Niedługo kończy się umowa najmu i zadecydowaliśmy już jakiś czas temu, że przed naszym ostatnim rokiem studiów będzie lepiej, jak oboje wrócimy do swoich rodziców, ze względu na koszty mieszkania i tego, że oboje studiujemy zaocznie, więc ciężko będzie nam opłacić mieszkanie i studia i do tego przeżyć. 
Zaplanowałam nam ostatnio wieczór, ale on przestał się znowu odzywać, spotkaliśmy się wcześniej przypadkiem z moją przyjaciółką i podczas rozmowy temat zszedł na byłe związki, a z moim partnerem ustalaliśmy, że nie rozmawiamy o przeszłych związkach. Widząc, że siedzi na telefonie, uznałam, że nie ma zamiaru włączać się w konwersację i normalnie rozmawiałam, jakby go nie było – nie mam nic do ukrycia, więc nawet jeśliby usłyszał, to uznałam, że to nic takiego. Po powrocie do domu usłyszałam, że go okłamuję, bo nie mówiłam, w ilu relacjach byłam przed nim – i już więcej nie zamienił ze mną słowa, nawet nie chciał mi wyjaśnić, o co chodzi. 
Nie jestem w stanie sama sobie z tym poradzić, moja przyjaciółka też nie była w stanie mi powiedzieć, co mogę zrobić, ale mam dość już tego ciepło-zimno w związku. Jakieś tipy? Jak zacząć tę rozmowę? Odchodzę już od zmysłów…
Lucjan9000 Odpowiedz

Widzę to w ten sposób: "podczas rozmowy temat zszedł na byle związki, a z moim partnerem ustalaliśmy że nie rozmawiamy o przeszłych związkach. Widząc że siedzi na telefonie uznałam że nie ma zamiaru włączać się w konwersacje i normalnie rozmawiałam jakby go nie było- nie mam nic do ukrycia więc nawet jeśli by usłyszał to uznałam że to nic takiego. " Ustaliłaś z partnerem, że nie rozmawiacie o przeszłych związkach. Podczas rozmowy z przyjaciółką zaczęliście jednak o tym rozmawiać. On przy tym był, Ty uznałaś, że jakby go nie było. Mogę się mylić ale wg mnie jeśli najpierw coś ustalasz a potem w jego obecności to jest dla Ciebie nieważne, mógł poczuć że przestałaś się z nim liczyć albo przestałaś go szanować. Zawsze możesz pogadać o tym z przyjaciółką gdy go nie ma. Co do kłamstwa to albo nie mówiliście o liczbie partnerów wcześniej i kłamstwa nie ma albo odpowiedziałaś wtedy inaczej i kłamstwo było, moim zdaniem innej opcji nie ma.

Meanness

Ma Pan(i) trochę racji, ale jest też druga kwestia. Ustalili, że nie rozmawiają. Czyli nie chce o tym słuchać. Stąd właśnie rozmawianie przy nim jest nieco niemiłe. Ale też się zdenerwował, że pani autorka mu nie powiedziała o poprzednich związkach. Czyli najpierw "nic mi nie mówi", a potem "czemu nie powiedziałaś". Przy całym opisie takich cichych dni co chwilę, denerwowaniu się o wszystko, łącznie z tym właśnie obrażeniem się, że pani autorka nie powiedziała o czymś o czym ustalili, że nie rozmawiają, trochę to wygląda jakby ten pan chciał z nią "legalnie" zerwać. Czyli pewnie już dawno mam inne plany, ale albo uznaje, że samo "już cię nie kocham" to za mały powód i szuka czegoś, co "lepiej brzmi", albo chce, żeby to pani autorka z nim zerwała, żeby móc opowiadać jaka ona jest zła. Bo w obu przypadkach wyjdzie jej wina. Albo "była zła, musiałem zerwać" albo "wredna baba mnie zostawiła".

ohlala Odpowiedz

Chce zerwać, ale nie miał dotychczas powodu, więc teraz sobie znalazł.

NAUS Odpowiedz

"a z moim partnerem ustalaliśmy, że nie rozmawiamy o przeszłych związkach" - domyślam się, że to Ty wyszłaś z tą propozycją? Jeśli tak, to w tym momencie zasiałaś w nim ziarno podejrzliwości i nieufności, które mimowolnie w końcu zaczęło kiełkować.

Dużo lepiej podziałałaby otwartość i po prostu zagranie w otwarte karty. Teraz on czuje się źle, bo nie wyjaśniliście wszystkiego zanim zaangażował się emocjonalnie, a jednocześnie niewiele może zrobić, bo przecież zgodził się na nie rozmawianie o byłych relacjach.

Dał Ci wyraźny sygnał odnośnie kierunku, z którego pochodzi jego dyskomfort. Albo z nim o tym porozmawiasz, albo będzie to w nim rosnąć dalej, aż w końcu po prostu odechce mu się tego dźwigać, a ten rozjazd do domów rodzinnych będzie Waszym ostatnim rozdziałem.

Na Twoim miejscu po prostu bym z nim usiadł i powiedział, że widzisz, że coś jest nie tak i że chciałabyś się od niego dowiedzieć, co możesz zrobić, by było lepiej. Dopytaj, czy chodzi o Twoje poprzednie relacje, a później pozwól mu na zadawanie dowolnych pytań i szczerze na nie odpowiedz. Oczywiście możesz oczekiwać wzajemności z jego strony.
I teraz albo on zachowa się dojrzale i to doceni, albo uzna, że Twoja przeszłość zbytnio mu ciąży i zakończy relacje, albo zachowa się jak pajac i będzie udawał że nie ma problemu. W każdym razie wygrywasz, bo jeśli relacja rokuje na przyszłość, to to ją wzmocni i uleczy, a jeśli nie rokuje, no to przestaniecie wzajemnie marnować swój czas.

Powodzenia.

Dodaj anonimowe wyznanie