#SkSIF

Jako mała dziewczynka chodziłam na różaniec. Można było być wylosowanym do tego, aby zabrać figurkę Matki Boskiej do domu. Jako, że ksiądz pod koniec każdej mszy losował z takiego cylindra imię i nazwisko szczęśliwca, a potem czytał to na głos i dana osoba się zgłaszała do zakrystii, to uznałam, że i ja wezmę w tym udział. Wrzucałam swoje nazwisko codziennie, ale po kilku dniach się zdenerwowałam, ponieważ wciąż nie byłam wylosowana.

Zrobiłam więc ok. 40 karteczek ze swoim nazwiskiem. Jaka była moja radość, kiedy okazało się, że po wrzuceniu takiej ilości karteczek zostałam wylosowana.
Moja rodzina do dziś śmieje się i mówi, że zawsze byłam chytra.
Nisia Odpowiedz

Chyba zostaniesz rekinem biznesu ;)

Gjt1337

Chyba januszem

ByNightWeCanMore Odpowiedz

Jeśli coś jest głupie ale działa, to nie jest głupie; D

Nu88

Bo ważne, że działa! :D

hople

Ale to wcale nie było głupie :D bardzo mądre posunięcie jak na tak młodą osóbkę :P

PaniDietetyk

Trzeba sobie radzić od małego :D

lubietruskawki Odpowiedz

też tak chciałam zrobić jednak gdy moja mama zauważyła że zrobiłam sporą ilość karteczek zaczęła mi tłumaczyć że to nieuczciwe i dodadkowo powiedziała że to Bóg zauważy a to mnie wystraszyło i ... na tym się skończyło...

disc0lored Odpowiedz

Mała spryciula! :D Pamiętam,że ja również bardzo chciałam zostać wylosowania.
Nigdy do tego nie doszło :C

Krysiulka Odpowiedz

Z Hunger Games mi się skojarzyło :D

MarciszB

Igrzyska ❤❤❤

NyksBlack

Polska język trudna język? (Sarkazm)
"Igrzyska Śmierci " proszę, polski tytuł.

Krysiulka

Przepraszam, ale czytałam książkę po angielsku i wolę używać angielskiego tytułu :)

helenix Odpowiedz

U nas losowali na roratach. Na ostatnich w roku osoba wylosowana zabierała figurkę na zawsze. Ja ciagle zapominalam wykonac karteczki z moim nazwiskiem. W końcu kiedy ją przynioslam, zapomnialam jej wrzucic przy wejściu. Ksiądz jednak przed losowaniem wyjątkowo spytał czy ktoś nie zapomniał wrzucić, wiec się zglosilam i wrzuciłam karteczkę. Następnie stała się kolejna dziwna rzecz - ksiądz zamiast sam wylosowac wybranca, podsunął koszyczek z nazwiskami najmlodszymu ministrantowi, a ten zaskoczony zamiast zamieszać w nim, wziął pierwszy los z góry :p tak, jest moja :p

fila Odpowiedz

raczej przebiegła...

HiImVenea Odpowiedz

Janusz biznesu 😀

HiImVenea Odpowiedz

Janusz biznesu :D

yannet Odpowiedz

.

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie