#plRY0
Udałam się więc do dużego i znanego sklepu optycznego, licząc na profesjonalną poradę. Podeszłam do ekspozycji i oglądałam okulary. Podszedł do mnie pracownik sklepu.
Pracownik: - Dzień dobry! W czym mogę pomóc?
Ja: - Dzień dobry. Szukam okularów podobnych do tych, które mam, w tym samym stylu, o prostokątnym kształcie, plastikowe, pełne, trochę większe niż te, bardziej kobiece i nie czarne. Mogą być granatowe, brązowe lub szare oprawki. Nie mogą mieć dużego logo.
Pracownik: - Świetnie! Tu jest nasza ekspozycja, proszę sobie coś wybrać.
I sobie poszedł.
PS. Nie wybrałam sobie.
Aż przypomniała mi się sytuacja, kiedy weszłam do jednego z tych droższych sieciowych sklepów. Były tam dwie lub trzy pracownice. Jak mnie zobaczyły jedna z lekką niechęcią zapytała "Dzień dobry. Szuka pani czegoś konkretnego?". Odpowiedziałam, że tak szukam torby, po czym usłyszałam "aha" i paniusia popędziła z powrotem to koleżanek poplotkować.
Wspominam o tym wszystkim przy okazji ;) ale raczej nikt ze znajomych ani rodziny nie bywa w tym sklepie. Drogo tam i jak dla mnie nic wartego ceny. Byłam tam tylko i wyłącznie dlatego, że miałam karty podarunkowe do wykorzystania. A zakupy zrobiłam przez internet ;)
A później się dziwią, że klienci nie wracają
W pewnym wspaniałym salonie na "F" miałam bardzo podobnie. Skuszona recenzjami koleżanek o tanich oprawkach wybrałam się tam przy zmianie okularów. Zaliczyłam 3 podejścia - przy pierwszych dwóch nawet mnie nie zauważono, a moje próby poproszenia o pomoc zbywano "zajmuję się kim innym" przy trzecim pani kazała mi czekać, podejdą. Czekałam. Dwie bite godziny. Okazało się, że pani o mnie zapomniała. Potem- że Pani ma zero pojęcia o doborze oprawek. No i koszty - tanie oprawki, fakt. Ale za robociznę i zwykle antyrefleksy policzyli sobie dodatkowe, bagatela, 3 stówki. ...Aha. Pani, żegnając się ze mną, dodała "na pewno pani do nas wróci, przy TAKIEJ CENIE!"
Zdecydowanie, "duże" i "profesjonalne" ostatnio leci na łeb na szyję.
Co do dużych sklepów z oprawkami, często w telewizji leci reklama pewnego sklepu, w którym oprawki (same!) kosztują po ok. 800 zł i "każdy może wybrać coś dla siebie". Często widząc tą reklamę wybucham śmiechem, mając na nosie moje okulary za 3 stówki (mam drogie szkła, same oprawki kosztowały ok. 100 zł)
Kiedyś w knajpie w Zakopanem podeszłam do kelnera i poprosilam, żeby wskazał mi i ukochanemy wolne miejsce. Wiecie co powiedzial?! "poszukaj sobie" :p
Już myślałem, że wszyscy lubią duże logo na oprawkach
Nie zawsze chodzi o logo. Oprawki z tzw wyższej półki naprawdę są dobrej jakości. Miałam porównanie i wiem że czasem warto trochę dołożyć i mieć wygodę.
Pracuje w małym zakładzie optycznym i mogę szczerze powiedzieć, że jest u nas dużo taniej niż w sieciówce, jest fachowa pomoc i większość klientów ,,po pierwszym razie'' do nas wraca ;). A ja sama w latach świetności kupiłam w sieciówce, teraz znająz branżę już nie popełnię tego błędu.
Ja sama nosiłam okulary i wiem jak to jest. Miałam zawsze duży problem z wyborem bo jestem dość wybredna. Teraz noszę soczewki kontaktowe i niemam już problemu
Niestety znam ten ból, z powodu braku profesjonalizmu i wiedzy na ten temat u pracowników w sklepach optycznych bardzo się zraziłam do kupna nowych oprawek czy soczewek. Chodzę jak już naprawdę muszę, trudno u mnie o dobry sklep optyczny i ekspedientów. A i w rodzinie i u znajomych mało kto ma problem z oczami, radź tu sobie młody człowieku sam.
Może nie wiedział jaki to jest " granatowy" :D
Ja tez chodzę do takiego mniej znanego optyka. Bylam w innym, ponoc najlepszym w mieście! Ceny kosmos, a jak chcialam zmienić tylko szkla a oprawki zostawic takie to byl problem, ze niby oprawki są zlamane czy cos. A moje okulary zmienilam wlasnie tydzień temu, Pani z salonu mnie zasypala propozycjami różnych kolorowych oprawek. Każda miala inny kształt itp. I cena wcale tez nie taka wysoka :)