#SVq1G
Był tam też chłopak, który bardzo spodobał się mojej forumowej (wtedy też już realnej) koleżance. Zakochała się w nim strasznie, on o tym nie wiedział. Jako że siłą rzeczy też miałam z nim kontakt i chciałam jej pomóc, pewnego razu zaczęłam z nim prywatną rozmowę na temat związków, miłości itp., żeby go jakoś na nią naprowadzić.
On - Chciałbym, żeby ktoś mnie kochał, stworzył ze mną związek, już od dłuższego czasu jestem sam.
Ja - Wiesz, znam taką jedną dziewczynę, której nie jesteś obojętny, ale ona jest zbyt nieśmiała, by wyznać Ci swoje uczucia.
On - Naprawdę? Kto to?
Ja - Rozejrzyj się, ona jest bliżej, niż myślisz. Wystarczy tylko zwrócić uwagę na to, jak do Ciebie pisze. Na pewno się domyślisz.
On - O rany... Nie sądziłem, że taka dziewczyna zwróci na mnie uwagę... Ja też chcę z tobą być!
Niezupełnie o to mi chodziło, ale tym zbiegiem okoliczności zaczął się trwający 2 lata związek, bo zaczął tak o mnie zabiegać, że i ja się zakochałam.
Na szczęście koleżanka wybaczyła.
Mogłaś powiedzieć, że nie chodziło o ciebie ^^ ważne, że się udało i koleżanka wybaczyła, ale jesteście razem dalej czy związek po tych dwóch latach się rozpadł?;>
Nieee, to już było z 10 lat temu, więc dawno i nieprawda ;) A dlaczego nie powiedziałam? Tak się ucieszył, że mi jakoś głupio było. Chciałam go zniechęcić na początku, żeby sam ze mną "zerwał" zanim jeszcze koleżanka się dowie, ale wyszło jak wyszło.
Szczerze, to po takim twoim tekście, nie dziwię się że tak, to zrozumiał.
Przecinki w złym, miejscu.
Przez internet można poznać naprawdę fantastycznych ludzi, szkoda, że niektórzy są tak daleko. Dużo szczęścia i wytrzymałości Wam życzę! 😊
Anonimowe zjazdy też powinny być :D
Takie życie. Dobrze że koleżanka wybaczyła ci ten epizod, bo było by źle :P
Mój obecny chłopak parę lat temu prosił mnie, żebym zdobyła dla niego numer do takiej ślicznej koleżanki. Owa dziewczyna okazała się nieco mniej mądra, niż śliczna, a cały komizm sytuacji doprowadził do tego, że się zaprzyjaźniliśmy.
Dwa lata temu opuściliśmy FZ. :D
Miałam podobnie 😄 Wraz z koleżankami na wycieczce chcialysmy spiknac kolegę z naszą koleżanka 😃 no to zaczynamy akcję, wszystkie ucieszone mówimy jaka to ona nie jest fajna ładna i Wgl a on na to "Wolę blondynki" popatrzył się na mnie dwuznacznie. Ja oczywiście szczelilam buraka i odpuscilam sobie dalszego namawiania.W rezultacie chłopak się potem postarał i jesteśmy razem już 2 lata😂
Jeśli to tak ma się kończyć to ja też koleżance pomogę kogoś poszukać xD
Miałam podobny przypadek. Teraz jesteśmy zaręczeni po 4 latach "chodzenia" i za rok się pobieramy ;)
Każdemu z nas wydarzyła się podobna historia. Nic szczególnego. Nie zasłużyła na główna. :p
-17 ?
Serio 17 osób nie miało takiegow zdarzenia ? Szok!