Kilka lat temu zatrudniłam się w małym zakładzie produkcyjnym i powiem szczerze, że nigdy w życiu nie spotkałam takiego szefa, jakiego mam obecnie. Jest życiowy, wyrozumiały i odkąd pracuję, zawsze mogłam na niego liczyć. Swoich pracowników traktuje trochę jak własne dzieci. Jest też oczywiście wobec nas wymagający, jednak od siebie również wymaga. Nie boi się złapać za szczotkę czy mopa. Codziennie podchodzi do każdego i się z nim wita. Bardzo miło jest, gdy pracownik się naprawdę stara i to zostaje nagrodzone zarówno premią, jak i dobrym słowem.
Darzę go ogromnym szacunkiem za to, jakim jest człowiekiem. Każdemu życzę, by chociaż raz na swojej życiowej drodze zawodowej mógł pracować pod skrzydłami takiej osoby.
Dodaj anonimowe wyznanie
Niestety często w małych zakładach są Janusze biznesu, ale raz na jakiś czas można spotkać i takiego szefa...
Jaa niedawno miałam swoją pierwszą w życiu rozmowę o pracę. Szef wydawał się sympatyczny, nawet trochę pośmieszkowaliśmy. Oby okazał się być taki na dłuższą metę. :)
Gdzie pracujesz :(
Gdzieś gdzie za chwilę będzie proces podwyzkowy :D
Zdarzają się takie miejsca. Ja pracuję w dużej korporacji, ale kierownika mam spoko. Zawsze jak trzeba, to zmieni grafik, jest wyrozumiały, a ostatnio dał do podpisania wniosek o brak podatku dla wszystkich do lat 26, więc nie trzeba było samemu o to zadbać.
A gdzie anonimowa czesc?
To miło, ale chyba nie na tę stronę.
Jestem mamą małego Rafalka i jestem z tego dumna :) pozdrawiam mamusie
Nie rozumiem minusów- komentarz tak samo anonimowy jak wyznanie.
Zazdroszczę
Super! Emocje jak na grzybach...