Kilka lat temu zatrudniłam się w małym zakładzie produkcyjnym i powiem szczerze, że nigdy w życiu nie spotkałam takiego szefa, jakiego mam obecnie. Jest życiowy, wyrozumiały i odkąd pracuję, zawsze mogłam na niego liczyć. Swoich pracowników traktuje trochę jak własne dzieci. Jest też oczywiście wobec nas wymagający, jednak od siebie również wymaga. Nie boi się złapać za szczotkę czy mopa. Codziennie podchodzi do każdego i się z nim wita. Bardzo miło jest, gdy pracownik się naprawdę stara i to zostaje nagrodzone zarówno premią, jak i dobrym słowem.
Darzę go ogromnym szacunkiem za to, jakim jest człowiekiem. Każdemu życzę, by chociaż raz na swojej życiowej drodze zawodowej mógł pracować pod skrzydłami takiej osoby.
Dodaj anonimowe wyznanie
Co w tym anonimowego?
Pracuję w małej prywatnej firmie. Mam pozytywne relacje z szefem, kasa się zgadza, potrafi mnie wypuścić wcześniej z powodu upału, a potem zapłacić pełną stawkę.
Nie każdy jest januszem biznesu.
Brawa dla szefa! Jak widać da się uczciwie prowadzić biznes
Jak zwykle mylisz pojęcia. To się nazywa przyzwoitość, a nie uczciwość.
Sorry, zapomniałem, że słowo przyzwoitość jest ci obce...
Autorka pisze, że starający się pracownik dostaje premię. To uczciwe - dodatkowe pieniądze za dodatkową pracę