#SU62C

Żona wypiła za dużo wina do komedii romantycznej, której morałem było, iż kluczowa w związku jest szczerość. No to ją wzięło na szczerość... Fascynujących rzeczy o niej się dowiedziałem. Np. to, że nie ma pewności, czy kilku byłych z czasów studiów nadal nie ma jej nagich zdjęć, ale to nie problem, większości jasno mówiła, że jest z nimi tylko na chwilę i nie mają żalu. Oraz to, że jak widzi, że się stresuję, to wrzuca mi do kawy tabletki uspokajające, bo „stres jest zły na krążenie”. A przy przyjaciółkach mówi o mnie tylko „mój piesek”. Bo pracuję w policji...
Chyba wolałbym tego nie wiedzieć.
szarymysz Odpowiedz

Pal diabli jakieś anegdotyczne nagie zdjęcia, ale tabletki wrzucane ukradkiem do napojów to już gorsza sprawa...

wyzwolonaa Odpowiedz

Oj tam, dramatyzujesz

Dodaj anonimowe wyznanie