#SU62C
Nie ma pewności czy kilku byłych z czasów studiów nadal nie ma jej nagich zdjęć, ale to nie problem, większości jasno mówiła, że jest z nimi tylko na chwilę i nie mają żalu.
Jak widzi, że się stresuję, to wrzuca mi do kawy tabletki uspokajające, bo "stres jest zły na krążenie".
Przy przyjaciółkach mówi o mnie tylko "mój piesek". Bo pracuję w policji.
Aha.
Że też nie wywęszyłeś tych tabletek wcześniej
Też się dziwię, no w końcu "mój piesek" :D
Jeśli ta niepewność wynika z tego, że nie wie, czy usunęli, to raczej na pewno dalej je mają. xD
Zależy co to za tabletki, bo jak zwykłe ziołowe to nic takiego, gorzej jak te na receptę.
Każdy ma przeszłość i byłych.
Mój piesek w tym kontekście brzmi całkiem uroczo. W końcu czemu obrażać się o pieska, a mój kotek to brzmi już słodziutko?
w 100% się z Tobą zgadzam. jej wyznania wcale nie były tragiczne, bo
1) każdy kiedyś robił coś głupiego,
2) jeśli tabletki są ziołowe i skuteczne, to jest to oznaka, że żona się o autora troszczy,
3) o wiele gorzej by było jak by mu obrabiała tył nagadując na męża do koleżanek
Jeden z moich byłych pieszczotliwie nazywał mnie "owieczką". Pewnego razu równie pieszczotliwie nazwałam go barankiem. Strelił focha takiego, że do teraz to pamiętam ;_;
Przy „mój piesek” pisknęłam.
Trzeba bylo powiedzieć, że Ty przy kolegach mówisz o niej „moja zmywarka” bo lubi siedzieć przy garach. :P
Ten komentarz wygrał 😂😂😂
@Dwanastroje suczką, nie suką
Igraszka Suka jakoś bardziej pasuje ;)
No ciekawe, nie powiem - ale przynajmniej nie aż tak tragiczne jakby mogło być. Przynajmniej się bądź co bądź czegoś nowego dowiedziałeś :p ale nie dziwię się, jeśli smak po tym został troch niepewny!
Nie aż tak tragicznie? On jest policjantem, a żona mu daje potajemnie środki uspokajające. Jeśli na służbie coś mu się stanie, albo będzie musiał użyć broni i zrobią mu potem badania krwi to facet może mieć mega kłopoty.
@doznudzenia masz 1000% rację, nie wzięłam pod uwagę konsekwencji poza związkiem, głupota. W takim razie lepiej późno niż wcale, bo wtedy w ogóle nie byłoby wesoło.
W sumie nie wiemy, jakie to tabletki. No raczej nie Xanax, bo by się zorientował. Podejrzewam, że coś ziołowego. Takie to niewiele dają.
Dorzucanie tabletek uspokajających do kawy to zły pomysł. "Mój piesek" jest w pewnym sensie urocze. Natomiast na nagie foty nic nie poradzisz, przecież nie wysyłała ich jak była z Tobą.
Urocze!
To niezły szonik była.