#SQnIa

Jest takie miasto nadmorskie w Polsce, w którego prawie centrum jest jednostka wojskowa. Rok w rok jest problem z pijanymi turystami wspinającymi się na płot tej jednostki. W końcu sezon letni, wakacje. Na nic płot, kamery i drut z żyletkami. Pijani turyści idący koło tej jednostki nie mogą za nic oprzeć się pokusie przeskoczenia na teren wojskowy. Nie ma takiej siły, żeby ich powstrzymać, coś w stylu: „Ja nie przeskoczę? Ja? Potrzymaj mi piwo”.

Bohater tej historii także nie oparł się pokusie. Wracał z dziewczyną mocno pijany i myk na płot. Wspiął się nasz bohater i nawet dobrze mu szło, ale zaplątał się mocno w drut z żyletkami. Ukochana chciała mu pomóc, ona była trzeźwa. Pokonanie płotu na stronę wojska nie stanowiło dla niej problemu. Ukochany wplątany w drut kolczasty nieźle go pokiereszował. Pani nawet udało się wyplątać ukochanego. Pokaleczony, pijany Polak był pewnie dumny z siebie i ukochanej. Płot został pokonany. Oboje znaleźli się na terenie wojska. Brawo! Po chwili jednak zostali złapani przez wartowników i pododdział alarmowy. Nic nowego. Przyjedzie żandarmeria, wezwie policję i przekaże nieproszonych gości. Policja po przesłuchaniu da im mandat i tyle. Prawda? No nie tym razem. Pijany Polak i owszem, dostanie mandat i tyle, ale – he, he – jego ukochana okazała się obywatelką Republiki Białorusi. Ups, i to niezłe ups (był to okres ataku na naszą wschodnią granicę przez króla ziemniaków i jego psy, czyli specsłużby).
Akcja gruba. Obywatelka Białorusi została posądzona o penetrowanie terenu zajętego przez siły zbrojne RP. Straż graniczna, kontrwywiad, deportacja i zakaz wjazdu do RP na kilka lat.

Ciekawe, czy ich miłość przetrwała tę próbę. Myślę, że ta dziewczyna nie miała nic takiego na celu. Chciała uwolnić swoją drugą połówkę, a stała się przypadkową ofiarą swojej pijanej miłości.
JoseLuisDiez Odpowiedz

30 lat+ temu można było ich za to zastrzelić i to całkiem legalnie. Wtedy nikt nawet nie próbował przechodzić przez płot.
A swoją drogą poprawcie zabezpieczenia, bo jak pijak przelezie, to dywersant tym bardziej.

Tak bo ja jako szeregowy żołnierz mam wpływ na takie sprawy. Nie, nie mam i nigdy mieć nie będę.

hugendubel

Skąd taki brak ambicji? Do końca życia chcesz być szeregowcem?

vylarr

Nie wiem jak to jest w innych miastach, ale w mojej miejscowości jednostkę wojskową ochraniają ochroniarze - emeryci.

Dragomir

Tu raczej miał na myśli, że jest zwykłym żołnierzem, a choćby i awansował to nie będzie osobą decyzyjną w sprawie nieruchomości, które zasiedla jego jednostka. Ale dobry trolling :)

MaryL

Skąd takie wąskotorowe myślenie? Jak ktoś nie planuje dużych awansów w pracy, w której aktualnie pracuję, to od razu brak ambicji?

Można mieć ambicje na stworzenie super rodziny, bycie dobrym człowiekiem, rozwój zawodowy w innym zawodzie (tuż po szybkiej emeryturze), rozwój w jednostce wojskowej, ale nie w dziale decydującym o zabezpieczeniu płota, ...

Maaszka Odpowiedz

Fajne mamy jednostki wojskowe, takie niezbyt dobrze chronione.

PeggyBrown2022 Odpowiedz

Bardzo surowa kara za pijacki wybryk chłopaka. Myślałam, że w Polsce jest zasada domniemania niewinności i że niełatwo posądzić przypadkową Białorusinkę, nawet w takiej sytuacji, o tak gruby czyn, ale może w sprawach wojskowych akurat można - tego nie wiem.

MaryL

Dziwne, że nie podciągnęli tego jakoś pod próbę udzielenia pomocy. Jednak gość był pijany i wisiał na plocie z żyletkami.

hellol Odpowiedz

Ooo Hel :D

No nie Hel, ale popytam czy tam też tak jest hehe :). Pozdro.

Dodaj anonimowe wyznanie