#SLpyk

Właśnie zerwałam kontakt z osobą, która była całym moim światem przez 6 lat. Była to moja najlepsza przyjaciółka. Zrobiła coś, co uważam za ostateczne złamanie moich zasad i nie mogę się przyjaźnić z kimś takim.

Teraz widzę, jak bardzo toksyczna była nasza przyjaźń. Po pierwsze, Kasia ciągle straszyła mnie, że planuje samobójstwo, miała gdzieś, że płakałam i naprawdę bałam się o jej życie. Rok temu chciała zakończyć przyjaźń ze mną z błahego powodu – bo źle się odezwałam o randomowym gościu z instagrama, który mnie uraził. Wpadłam wtedy w histerię, cały mój świat się zawalił, ona jednak mnie przeprosiła i stwierdziła, że zachowała się okropnie. Obie te sytuacje tłumaczyła... swoją depresją! Mówiła, że nie chce mówić mi takich okropnych rzeczy, ale robi to mimowolnie, jest to jeden z objawów jej depresji, bla bla bla. Kurde, wiele ludzi ma depresję, ale oni nie obrażają swoich bliskich, co to w ogóle ma do tej choroby? Nie zależało jej na tej relacji tak bardzo, jak mi. Mam nadzieję, że znajdę nową prawdziwą przyjaciółkę, która będzie mnie szanowała.
kwasnezelki Odpowiedz

Dobrze zrobiłaś zrywając kontakt, ale sama również możesz być toksyczna. To, że przyjaciółka była całym Twoim światem i że wpadłeś w histerię, gdy chciała zakończyć znajomość, brzmi...dość niezdrowo. Zrób najpierw porządek ze sobą, zastanów się, czego oczekujesz, ile jesteś w stanie z siebie dać, a czego nie zaakceptujesz. Życzę Ci, żebyś nie trafiła na kolejną "Kasię".

Solange

Moja była przyjaciółka również była toksyczna. Manipulowaniem "zaraziła" inną, tą która była najważniejsza przede mną. Jak ją ostatnio spotkałam przyznała, że nadal z tego wychodzi (na szczęście ma wyrozumiałego partnera, który ją uświadamia, że próbuje manipulować i wspiera, a ona docenia jego pomoc). Ja natomiast miałam te "szczęście", że jestem ślepa na manipulacje i nie zaraziłam się tym manipulowaniem. Znajomość zakończyłam, choć męczyłam się długo i zdecydowałam się po jakimś czasie na terapię.

Caldas Odpowiedz

I bardzo dobrze, szkoda że odcięcie się od takiej osoby zajęło Ci 6 lat. Niekiedy ludzie angażują się w takie znajomości, jako substytut przyjaźni.

Jestjakjest Odpowiedz

Zrobiłam kiedyś podobnie, miałam dość szantażu samobójstwem, humorów, ciągłego ustępowania przez depresję tamtej osoby. Ciągle źle i źle, bo to, bo tamto, po kolejnych wyrzutach w moją stronę zerwałam kilkuletnią znajomość (przyznaję, że nie wiedziałam już jak się od niej uwolnić i te wyrzuty były mi na rękę). Ogólnie naprawdę myślę, że jak taka jestem zła to lepiej jej beze mnie i koniec, chociaż to raczej wykorzystywanie emocjonalne było. Ja też odetchnęłam i to jak, jaki spokój wreszcie. Ta osoba chciała kilkakrotnie naprawić relację, ja nie chcę, za dużo nerwów, nie w tym sens dla mnie i Ty też dobrze zrobiłaś, każdy ma granice wytrzymałości a depresja nie jest usprawiedliwieniem wszystkiego.

Valkyria Odpowiedz

Też miałam "przyjaciółkę" Kasię, która cały czas robiła z siebie ofiarę. Też ta relacja była toksyczna. Odcięłam się i poczułam ulgę. Chyba tylko wątek o depresji się nie zgadza. A może to ta sama Kasia, tylko że wyewoluowała? Pieprz to, zobaczysz jak teraz odetchniesz bez trucia dupy 😉

Asdfghjkl123opik Odpowiedz

Poprostu do Osób z depresją trzeba mówić inaczej niż do normalnych ludzi? Przeczytałaś choć raz co ona czuje?? Bo mnie też "przyjaciółka" zostawiła bo nie dotrzymałam słowa. Byłam bezdomna i prosiłam ja o miejsce do spania. Powiedziała "dobra nie chce mi się o tym gadać" a za chwilę dodała że jej życie jest takie niesprawiedliwe i smutne bo ona dodała zdjęcie z golym brzuchem i ma tylko 30 likeow a jej koleżanka ma aż 150. Jak bym liścia dostała, że like jest ważniejszy od tego, że ja nie miałam gdzie się podziac. (Uciekałam od chłopak który mnie pobił) Powiedziała że jej wspolokator nie chce mnie tutaj ale mogę zostać na jedną noc. Więc nie przyszłam bo nie lubię się wpraszać do miejsc gdzie jestem niechciana. I zerwała że mną kontakt. Później dodawała ckliwe posty na Facebooku jak to nie wspiera i nie pomaga osoba z depresją;D ale jak się nic o depresji nie wie to się nigdy nie zrozumie człowieka który cierpi. Jest tyle artykułów a wy wciąż pieprzycie że osoby z depresją tylko straszą samobójstwem a to nie prawda. Ja od 10 lat myślę o tym żeby skończyć ze sobą , gdyby nie to że jestem tchurzem już dawno by mnie z wami nie było. Nie mam ani jednej osoby która by choć próbowała zrozumieć mój stan i to jak ogromnym wysiłkiem i cierpieniem jest dla mnie kolejny dzień...

quaczek Odpowiedz

Nie tylko zwiazki potrafia byc toksyczne. "Przyjazn" tez moze byc toksyczna.

Asdfghjkl123opik Odpowiedz

Poprostu do Osób z depresją trzeba mówić inaczej niż do normalnych ludzi? Przeczytałaś choć raz co ona czuje?? Bo mnie też "przyjaciółka" zostawiła bo nie dotrzymałam słowa. Byłam bezdomna i prosiłam ja o miejsce do spania. Powiedziała "dobra nie chce mi się o tym gadać" a za chwilę dodała że jej życie jest takie niesprawiedliwe i smutne bo ona dodała zdjęcie z golym brzuchem i ma tylko 30 likeow a jej koleżanka ma aż 50. Jak bym liścia dostała, że like jest ważniejszy od tego że ja nie miałam gdzie się podziac. (Uciekałam od chłopak który mnie pobił) Powiedziała że jej wspolokator nie chce mnie tutaj ale mogę zostać na jedną noc. Więc nie przyszłam. I zerwała że mną kontakt. Później dodawała ckliwe posty na Facebooku jak to nie wspiera i nie pomaga osoba z depresją;D niestety praca z osobą z depresją jest bardzo ciężka i nie każdy jest sobie w stanie z tym poradzić. To choroba psychiczna więc ludzie się nie zachowują zdrowo i norlamnie.

Sciezka

Jako osoba z chroniczną depresją od 10 lat powiem: bez przesady. Potrzebujemy akceptacji, ale też kopniaka i ciągnięcia za ręce/nogi/kłaki ku źródłom pomocy. Bo sami sobie nie mamy siły pomóc.
To raz.
Dwa, jeszcze nie spotkałam osoby z depresją, która by aktywnie promowała swoją chęć samobójstwa, to już raczej szukanie uwagi i kreowanie sie na kogoś "dark angsty" czy inne takie.

Dragomir

Dokładnie. Depresja to choroba, ale niektórzy są hipochondrykami, wmawiają sobie ją i mają przy okazji świetną wymówkę dla swojego niezorganizowania, lenistwa czy innych wad.

CentralnyMan Odpowiedz

Dobrze, że w końcu odcięłaś się od koleżanki

Dodaj anonimowe wyznanie