#GvT9V
Wczoraj zrobiłam to samo, ale chyba ostatni raz. Kiedy wychodziłam, odwróciłam się jeszcze na chwilę zobaczyłam, że dalej trzyma w ręce moje pieniądze.
No trudno, wrzuci później. Kiedy wyszłam (a cały czas ją obserwowałam nawet przy wyjściu przez wielkie okna) wrzuciła sobie te pieniądze do kieszeni i jak gdyby nigdy nic zajęła się dalej pracą.
Brawo, chyba okradłaś chore dzieci i obrzydziłaś mi pomaganie.
Jak następnym razem będzie puszka poprostu poproś czy sama mogłabyś wrzucić, a pomagać warto i mam nadzieję że przez jeden incydent nie przestaniesz wspierać chorych.
Niby nie masz pewności czy potem nie wyciągnie z puszki... No chyba że jakiś monitoring czy coś ją pohamuje, bo okradanie puszki na pewno byłoby na kamerach lepiej widać niż wrzucenie sobie reszty do kieszeni.
Puszki sa zaplombowane z reguły
@MalaMi29 racja, nie pomyślałam o tym... ale jakby kasę chciała wyjąć to w jakiś sposób na pewno by to zrobiła. Pytanie tylko czy aż tak by jej zależało...?
Aż by mnie korciło podejść do niej i poprosić ponownie żeby tę zlotowke wyjęła z kieszeni i wrzucila do puszki tak jak się zobowiazala :):)
Ach już widzę piękny wyraz zmieszania i wstydu na jej chciwej, czerwonej buzce.
No co Ty, wypierała by się jak nigdy
Kasjerka postąpiła źle - nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Ale myślę, że nie powinniśmy z góry zakładac, że zrobiła to z chciwości. Czasem człowiek znajduje się w takiej sytuacji, że każdy grosz się liczy.
@Juice, dokładnie! Np kiedy jestes chorym, potrzebujacym sprzętu.
@Juice kradzież to kradzież niezależnie od przyczyny.
Mogłaś przebywać tak długo w sklepie aż by sama do puszki nie wrzuciła.Nie cierpię takiego chamstwa i podłości,ty robisz dobrze,oddajesz na chore dzieci,a ona bezczelnie wsadza te pieniądze w swoją kieszeń.I nieważne,czy była to złotówka czy pięć złotych,każdy grosz się przecież liczy.
Wierzę, że karma wraca. Oby nie musiała w przyszłości wymagać pomocy od szpitalnych narzędzi z serduszkiem.
Nie zniechęcaj się. Na drugi raz zrób to sama i powiedz coś kasjerce na ten temat - ale akurat nie mam weny na ciętą ripostę
Wiesz co się robi, w takiej sytuacji? Raban na cały sklep, najlepiej żeby, kierownik sprawdził monitoring, przecież to zwykła złodziejka, założę się, że nie tylko te drobne, lądowały w jej kieszeni.
Mogłaś wrócić i kazać jej to wyciągnąć z kieszeni i wrzucić do puszki na twoich oczach
Mogłaś sama wrzucić chyba
nie mogla
Dzieki temu, ze ta puszka stoi w sklepie zostało zebranych moze z 200zl moze i wiecej... Jeśli pani zgarnęła dla siebie pare złotych to i tak ogolnie dzieki tej puszce zostalo zebranej sporo kasy... W tym momencie argumentacja sie nie liczy i kobiete trzeba zabic. W tym momencie mysle o szefie orkiestry... nawet jesli wezmie dla siebie troche kasy to dzieki niemu duzo sprzetuy zostalo kupione... Jedna osobe trzeba ukamienowac a inna chwalic. Generalnie robia to samo tylko na inna skale. Wiem, ze zbiore milion minusów za ten komentarz ale prosze wytlumaczyc mi roznice - obydwie osoby pomagaja i obydwie osoby czerpia jakies profity z tego... jaka jest miedzy nimi roznica?? :/
Pewnie puszka też fałszywa ;_