#SDKEB
Na co dzień jestem zwykłym studentem filologii, z piękną dziewczyną i udanym życiem.
Zdarzają się jednak dni, że nie chodzę na zajęcia, bo ubieram ciuchy mojej mamy albo siostry, ubieram 12 cm szpilki i paraduję tak po domu, od momentu pobudki aż do powrotu domowników. Czuję się wtedy wyzwolony, jakbym gdzieś podświadomie czuł, że wolałbym być kobietą. Po czasie mi to znika. Żeby wrócić ze zdwojoną siłą. Jak?
Ostatnio namówiłem swoją dziewczynę, żeby urozmaicić nasze życie łóżkowe, kupując wibrator. Tak naprawdę on jest dla mnie.
Paradoks? Bardzo chcę być ojcem i mieć z partnerką dzieci.
Jeszcze większy paradoks? Moja kobieca połowa ma na imię Mikaela i nosi się podobnie do Karynek, których to na co dzień nie lubię i mi się nie podobają.
Ot, takie wyznanie o tym, że od czasu do czasu chcę być kobietą.
Właściwie wielu mężczyzn ma taki fetysz albo po prostu to lubi, nie będąc przy tym transseksualistami i czując się hetero. Fajnie by było, gdyby twoja partnerka to zaakceptowała, ale nie gwarantuję :D
Ja tam bym chciała zobaczyć mojego przyszłego partnera chociaż raz przebranego za kobietę :D. Nie wiem czy podobałoby mi się to, czy nie czułabym się dziwnie, ale chciałabym spróbować.
Paradoksalnie nie chcesz być kobietą a szmatą Karyną
Bo Karyny to podludzie?
Raczej podkobiety :)
Raczej nie. To równieź zarówno ludzie, jak i kobiety.
Mnie to zastanawia jakim cudem, będąc mężczyzna mieścisz się w szpilki matki lub siostry. Kobiety przeciętnie mają rozmiar 37-40 a faceci znacznie większy....
Może mają odkryte palce albo w ogóle są z paseczków przypominające sandałki? Zresztą autor nie napisał, że szpilki należą do jego matki czy siostry, zakłada ich ciuchy, ale może szpilki ma swoje? Widziałam już kilka razy buty na obcasie do rozmiaru 46, w seks-shopach podobno są nawet większe przeznaczone typowo dla mężczyzn lubiących przebieranki.
Jeszcze co do przeciętnego rozmiaru stopy to ja mam rozmiar 41 i w kilku sklepach słyszałam od obsługi, że 41 i 42 to rozmiary, które znikają najszybciej wśród damskiego obuwia. I coś w tym jest, bo czy w internecie, czy w sklepie stacjonarnym często akurat tylko tego rozmiaru nie ma. Pamiętam czasy szkolne, gdzie to, że dane buty robili powyżej rozmiaru 40 było cudem i często wybierałam buty męskie albo tzw. unisex, teraz rozmiar jest, ale jest tak powszechny, że wykupują :/
Ja jestem wysoka ale nawet pomijajac to, nosze rozmiar 40-41 :)
Ale wy wiecie że on może być po prostu niski i nie nosić rozmiaru 45?
Nawet niscy mężczyźni nie maja stopy w rozmiarze 38-39.
A może niektórym facetom po prostu podobają się damskie ciuchy. Skoro są dziewczyny, które chodzą tylko w jeansach i szerokich bluzach, to czemu ma nie być faceta, który lubi sukienki i szpilki? Jak dla mnie to nie jest dziwne. Kobiety ubierają męskie ubrania i każdy to akceptuje, a czemu w drugą stronę uważa się to za zboczenie?
Bo męskie ubrania są po prostu zwykłe. Kobiece z kolei często są tak uszyte, żeby wyeksponować kobiece walory, których mężczyźni za cholerę nie mają i dlatego zwykła sukienka na facecie wygląda tragicznie.
Moda ewoluuje, zmienia się, ale często wraca do starych trendów, więc skoro kiedyś mężczyźni chodzili w pończochach i butach na obcasie, to może wszystko przed nami ;)
Spodnie męskie wyglądają całkiem inaczej niż damskie, ponieważ panie niezbyt ładnie wyglądałyby w takiej bezkształtnej wersji. Dlatego powinny być też męskie sukienki dopasowane do ich figury, bo czemu nie? A niektórzy faceci dobrze wyglądają w obcisłych ciuchach. Wszystko zależy od figury człowieka, a nie ich płci ;)
Poczytaj o pojęciu Gender Fluid
Tfu, nie czytaj
Mnie tylko jedno w tym wyznaniu obrzydziło. Kupiliście z dziewczyną wibrator, żeby ożywić wasze łóżkowe doznania. Wibrator jest tak naprawdę dla ciebie. Ładujesz go sobie w dope. Ale twoja dziewczyna o tym nie wie. Więc wkłada go między nogi.
Fujka!
Wiesz, że możesz ją czymś zarazić? Kobieta nawet podcierać się powinna od przodu do tyłu, żeby bakterii z tyłka nie przenieść na pusię, a ty jej specjalnie faszerujesz zarazkami jedne z najwrażliwszych miejsc ciała? No brawo!
Powiedz prawdę dziewczynie
Słyszałem taki dowcip:
Jak facet twierdzi że urodził się w złym ciele i jest naprawdę kobietą - to mu robią operacje, dają prochy i paf - zostaje kobietą. A jak facet twierdzi że naprawdę jest Chrystusem albo Napoleonem to jakoś nikt do niego się nie modli ani nie zrzucają się na wyposażenie armii do kolejnego marszu na moskwę - tylko ładują go do psychiatryka...
Dziwny świat.
To ma nawet swoją nazwę, niesty jej nie pamiętam.
To ma nawet swoją nazwę, ale niestety jej nie pamiętam.
Osobowość mnoga?