Jestem gwałcona przez męża. Zapytacie jak to? Mam bogate życie seksualne z mężem, lubię seks i go nie odmawiam. Ale.. Ale mój mąż, gdy tylko się napije zmusza mnie do seksu. I nie byłoby to określone przeze mnie gwałtem gdyby nie to, że wtedy zawsze daje upust swoim emocjom. Jest ode mnie o wiele silniejszy, ponad to jest żołnierzem, więc potrafi skutecznie obezwładnić. Gdy próbowałam porozmawiać o tym z kimkolwiek to zawsze słyszałam "jak mąż może gwałcić żonę". A no może. Brak puenty, brak czegokolwiek. Szykuje papiery rozwodowe. Miłego dnia anonimowi.
Dodaj anonimowe wyznanie
Rany, dzięki Ci za tą końcówkę. Już myślałam, że kolejna która nic z tym nie zrobi. Swoją drogą takie bydle niema prawa być żołnierzem. Dla mnie jest to naprawdę ważne. Rzygam takimi ludźmi, którzy mają gdzieś coś tak (dla mnie przynajmniej) honorowego
Życzę Ci wszystkiego dobrego
Żołnierze mają często zrytą psychikę, od jednego udało mi się uwolnić.
Znałam tylu żołnierzy, że nie spodziewam się po nich niczego dobrego...
@trutuska
Policjanci też nie są święci, ale u nich można to jeszcze wyjaśnić (wyjaśnić, nie usprawiedliwiać!) - bo większość z nich widziała naprawdę paskudne rzeczy.
A wielu żołnierzy nigdy nie było na żadnej misji, nie widziało nic złego, a i tak zachowują się strasznie. I kryją jeden drugiego, ile to historii słyszałam o żonach żołnierzy, które są przez nich maltretowane psychicznie i/lub fizycznie. Jak z jedną rozmawiałam, to się wtrącił pewien major i powiedział, że trzeba to dzielnie znosić, a nie się rozwodzić :)))
I dobrze myślałaś, ona jest notorycznie gwałcona. Gdyby miała jaja coś z tym zrobić to została by zgwałcona jeden jedyny raz.
Żołnierze i zryta psycha ?? Chyba u tych słabych jednostek co nie wytrzymywali szkolenia a nie u normalnego żołnierza . Pozostaje kwestia ze WOT też jest traktowane jako formacja wojskowa i tu autorka pominela fakt czy mąż jest z regularnego Wojska czy z zabawy w niedzielnych zolnierzykow
@metal1988
oh, ojej, jaki twardziej się znalazł. Oczywiście, że u żołnierzy, którzy nigdy nie byli na wojnie nie mogą się zasłaniać zrytą psychiką, ale już inni jak najbardziej, a Ty nawet tego rozróżnienia nie wprowadzasz. Żołnierze nie są superludźmi, wręcz przeciwnie.
Z tym molestowaniem kobiet to była głośna sprawa o Żandarmerii.
A ja się nie zgodzę. Wystarczy tylko zostać żołnierzem, aby mieć zrytą psychę, żadne misje nie są potrzebne.
Żołnierze są z jednej strony tresowani, bo tak należy nazwać "wojskową dyscyplinę". Żołnierz ma być bezwarunkowo posłuszny osobie wyższej rangą, relacje opierają się na rozkazach. Nie ma miejsca na nieposłuszeństwo - jest przemoc, dopóki szeregowy nie zacznie wreszcie być posłuszny. Jest izolacja od reszty społeczeństwa, więc zapominają o innych rodzajach relacji międzyludzkich. Takie prymitywne, stadne relacje oparte na przemocy to dla nich jedyna rzeczywistość.
Kiedy żołnierz wychodzi na przepustce, na urlop, kończy służbę, nie wraca od razu do normalności. Po pierwsze, nie chce, a po drugie, nawet jej już nie zna. Nie chce i nie może.
Z drugiej strony, w naszym społeczeństwie pokutuje przeświadczenie, że żołnierz to ktoś lepszy, niż cywil, jedyny prawdziwy mężczyzna. Nie to, co te pipy w rurkach. My wmawiamy żołnierzom i żołnierze wmawiają sobie, że są wyżej od reszty społeczeństwa.
Wraca więc żołnierz do domu i widzi żonę - osobę fizycznie słabszą, cywila. Jest w jego oczach "niższa rangą", a więc ma być posłuszna. Jeśli nie - wyjściem jest przemoc.
@metal1988 nie, nie jest z "zabawy w niedzielnych zolnierzykow". Szkoli młodych żołnierzy, przez misję na których był awansował najwyżej jak się dało bez studiów (starszy chorąży sztabowy). Uwierz ze każdy żołnierz ma "zrytą psyche" mniej lub bardziej. :)
@FlyingPotato sierżant z oddziałów desantowo sztormowych się kłania i nie znam żadnego kolegi z Wojska który tak robił czy robi a nie siedzieliśmy w koszarach tylko po szkoleniu ze czemu się misje w Iraku i Afganistanie nawet w oddziale mieliśmy dwie kobiety na misjach jedna strzelec wyborowa a druga sanitariuszka i pilot śmigłowców . Żaden z nas nawet nie podniósł by na nie ręki. Poza tym nie mam zrytej psychyki czy innych odchyleń po misjach czy po samym wojsku
Przykro mi, powodzenia
No tak, w naszym społeczeństwie jest przeświadczenie, że ,,Żona musi służyć mężowi, i on ma prawo robić z nią co chce.''
albo ,,Gwałt w małżeństwie nie istnieje". Nie słuchaj ich, wyprowadź się natychmiast bo nie wiadomo co ten bydlak ci zrobi jak dowie się o tym, że złożyłaś papiery rozwodowe.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia.
Większość gwałtów ma miejsce w małżeństwie, a tylko część z nich jest w ogóle zglaszana na policję. Słowa psychologa, który zajmuje się osobami z traumą
"Bo przecież gwałt w małżeństwie nie istnieje" - póki to podejście nie zniknie, to niestety..
Żona musi w końcu spełniać swój małżeński obowiązek....smutne, ale wielu facetów do tej pory tak myśli
Jak mnie to denerwuje jak ktoś mówi, że żony przecież nie można zgwałcić, no bo to żona to jak to! Mój były raz walnął takim tekstem...zastanawìałam się czym w niego rzucić żeby dobrze odbiło się od tego pustego łba.
Powodzenia autorko! Dobrze, że walczysz o siebie!
uffff, koncowka jednak mowi, ze masz szanse. powodzenia
jak jestes odwazna to ustaw w sypialni kamere jak wiesz, ze poszedl pic i stawiaj opor- ilm mozna potem skrocic by nie bylo widac nagosci
jak nie chcesz twoj wybor chc ja bym gnojowi dokopala
wyprowadz sie jak najszybciej
ps ciekawa jestem co on na to mowi nazajutrz?
@bazienka nic. Po prostu przechodzi do codzienności a moje próby przeprowadzenia z nim na ten temat jakiejkolwiek rozmowy zbywa lub po prostu wychodzi żeby nie rozmawiać.
a to bardzo mi przykro :( prytulam cie...
zdecydowanie UCIEKAJ
sily ci zycze bys wytrwala ten rozwod
Bardzo Cię szanuję, mam nadzieję, że sprawiedliwość go dosięgnie i dostanie za swoje, a Ty nie będziesz miała przez tego gnoja traumy.
Dobra decyzja. Gratuluję.
Przecież żony, prostytutki i mężczyzny nie da się zgwałcić!
Tak przynajmniej myśli większość społeczeństwa.
Bardzo dobrze, ze szykujesz papiery rozwodowe, wywal gnoja ze swojego życia. Jak można być takim potworem, zeby gwałcić własna żonę i twierdzić, ze w małżeństwie gwałt jest niemożliwy? Cóż za cofnięty człowiek.