#S9QRj

Razem z moim mężem nie mogliśmy mieć dzieci. Po naprawdę wielu nieudanych próbach, zdecydowaliśmy się na in vitro. Wiem - można adoptować, ale nam się marzyło nasze dziecko. Skorzystaliśmy więc z tej metody, ale w tajemnicy przed rodziną, ponieważ najnormalniej w świecie nie wiedzieliśmy z jaką spotkamy się reakcją. 

Gdy byłam już w piątym miesiącu ciąży, zostałam poproszona o bycie matką chrzestną córeczki brata. Zgodziłam się, więc chcąc nie chcąc musiałam pójść do spowiedzi. Kiedy wyznałam księdzu, że dziecko, które noszę jest z probówki usłyszałam od niego, żebym jak najszybciej usunęła je. Oburzona odparłam, że kościół chyba powinien wspierać rodziny, a aborcje potępiać, na co usłyszałam odpowiedź, że papież Franciszek kazał wybaczać aborcje i z niej by mnie rozgrzeszył, ale in vitro jest nie do wybaczenia.

Roztrzęsiona pobiegłam do domu i opowiedziałam wszystko mamie, która na mnie spojrzała z nienawiścią i powiedziała, że jak nie pozbędę się tego potwora, to mogę więcej nie się z nimi nie kontaktować.

Z rodziną nie mam żadnego kontaktu od 1,5 roku. Jesteśmy szczęśliwą rodzinką, która wystrzega się tak 'pobożnych ludzi'.
dexterone Odpowiedz

Sorry, ale tekst wygląda na zmyślony przez osobę mającą niewielkie pojęcie o naukach Kościoła. Procedura in vitro nie jest zakazana ze względu na "próbówkę", nienaturalność, ale przede wszystkim właśnie ze względu na ochronę życia i to, jak przeprowadzana jest procedura - zapładnia się np. 6 komórek jajowych, a transferuje do macicy tylko jeden lub dwa. Katolicy nie zgadzają się na in vitro ze względu na te pozostałe zarodki, które nie dostają szansy przeżycia.

Zalecanie aborcji byłoby w tej retoryce tak sensowne, jak twierdzenie, że zabójca nie dostanie rozgrzeszenia, dopóki nie zabije jeszcze jednej osoby - żaden ksiądz czegoś takiego nie powie.

WielkieGie4

Dokladnie! Wyglada ze jakas malolata chciala gunwo burzy ;)

rutabo

Nie wyglada tylko tak jest. Zwykły bait. Klecha z jakiejś pipidówy mógł potepic in vitro, ale nie nawoływac do aborcji.

karinuredo Odpowiedz

Skoro z aborcji mogą rozgrzeszyć, to czego oni nadal tak bardzo nie chcą jej legalnie wprowadzić?

Aswq Odpowiedz

Ale po kiego na spowiedzi powiedziałaś o in vitro??

rutabo Odpowiedz

Kiepski bait. To ze papierz powiedział ze powinni katolicy wybaczac aborcje, to znaczy że powinni wybaczać tak jak każdy inny grzech np morderstwo. Kapłan w swoim tepym umysle mógł potepic in vitro, że to grzech bla, bla, bla, ale nie mógł nawoływac do aborcji. Postaraj sie bardziej.

Koda Odpowiedz

ehm no bez jaj ale kto jest taki głupi, żeby się spowiadać z in vitro? Sorry ale sama zrobiłaś sobie z tego grzech.

MariuszGajusz Odpowiedz

Ja pier****. Czasem trudno się zorientować czy żyjemy w XXI czy XI wieku. Powodzenia, grunt to nie przejmować się ludźmi o poglądach żywcem ze średniowiecza :)

arizona41 Odpowiedz

Cały kościół to jedna wielka banda hipokrytów. Mówią jak ludzie mają żyć, co jest grzechem, a co nie, sami nie potrafią przestrzegać stworzonych przez siebie reguł, a jak im to ktoś wytknie to udają że nic się nie stało.

nata Odpowiedz

Co to w ogóle za pomysł, zeby spowiadać się z in vitro?

karolina92

Bo wg nauczania Kościoła Katolickiego in-vitro jest grzechem. Jeżeli ktoś jest katolikiem, działa zgodnie z nauczaniem KK, czyli jeżeli popełni grzech, wyznaje go na spowiedzi.

TylkoRaz Odpowiedz

Co za bzdura na resorach...

Carrion Odpowiedz

Kapłan był wyraźnie niedouczony. Tak jak w większości i Wy.

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie