#S8Ytu

Jesień, piździ jak w Suwałkach. Wychodzę z pieskiem na spacer. Pimpek, po obwąchaniu kilku krzaczków, naszczekaniu na wściekłego kundla sąsiadów przyklejonego do okna na parterze, podejmuje decyzję o pozbyciu się balastu na pobliskim trawniku. Raz, dwa – sprawa załatwiona, teraz najgorsze… Wyjmuję z kieszeni plastikową torbę i umieszczam w niej psią kupę. Ciepły pakuneczek, jak zwykle, wrzucam do specjalnego kosza na śmieci.

Pimpek, pomimo zimna panującego na dworze, dochodzi do wniosku, że fajnie by było jeszcze sobie pospacerować. A, co mi tam! - myślę. – Psinie przecież nie odmówię.
I tak sobie powoli człapiemy po osiedlu, gdy nagle zatrzymuje mnie patrol młodych mundurowych. Strażnicy miejscy bardzo gorliwie sprawdzają, czy piesek na pewno nie stanowi zagrożenia. Oczy świecą im się, jakby właśnie znaleźli żyłę złota. Na pierwszy plan wysuwa się blondwłosa funkcjonariuszka. Niestety, na Pimpusiowym pyszczku znajduje się kaganiec.

- Ale wie pan, że ta smycz jest za cienka… - mówi pani strażniczka.
- Oczywiście, ale to taka tymczasowa smycz. Kowal właśnie szykuje nam taki porządny łańcuch, bo ta ważąca dwa i pół kilograma bestia ostatni przegryzła - odpowiadam spokojnie.
Pani patrzy na mnie jakby nie zrozumiała żartu. Za to blask w jej oczach jakby przygasł.

- Woreczek na odchody pan ma? - kontynuuje szarżę.
- Zawsze - mówię szczerze. – Pimpek właśnie postawił klocka, więc torebka została wyrzucona razem z kupą. Jeśli pani chce, to mogę ją wyciągnąć z kosza na śmieci. O, tego tam.

Strażniczce znowu świecą się oczęta, niczym dwie pochodnie. Wyjmuje blankiecik i długopis.
- Torebkę musi pan mieć zawsze. Pana nazwisko?
- Krzysztof Kieślowski - mówię, wyciągając z kieszeni paczkę papierosów i pakując jednego do ust. – Czy są jakieś normy dotyczące wielkości torebki, którą muszę posiadać?
- Krzy...sztof… Kieźl… Kiesz… Kie… - mruczy pod nosem blondyna, bardzo zajęta próbą spisania nazwiska znanego polskiego reżysera. – Nie, nie, proszę pana. Nie ma żadnych norm.
Odpalam fajkę. Zaciągam się dwa razy, a następnie ściągam z opakowania papierosów prostokątną folijkę. Podtykam ją pod nos pani strażniczce.
- Przepraszam, przypomniało mi się, że jednak miałem ze sobą zapasową torebkę. Miłego dnia życzę.

Oddalam się niespiesznie. Nikt mnie nie goni. Chyba wygrałem tę bitwę.
mamyczas Odpowiedz

Dobrze, że jeszcze nie poszła do tego śmietnika i nie próbowała ci udowadniać, że to g*wno jest zbyt ciepłe jak na pimpusiowe rozmiary.

VeroniaKitty

Śmiechłam xD

Malinowysorbet Odpowiedz

Dobrze, że miałeś zapasową torebkę :D

Franciszek915 Odpowiedz

Powiedzcie mi czy jest wymóg żeby posiadać torebkę? Ja rozumiem że sprzątać po psie trzeba, ale chyba nie powinno nikogo obchodzić co właściciel zrobi z klockiem, czy schowa do kieszeni, czy zje na miejscu.

JestemPomarancza

O raju, kocham Cię człowieku 😂😂😂

Franciszek915

Dziękuję za miłe wyznanie i to dodatkowo anonimowe ;-) To jak to jest z tą torebką?

BlachazRdza Odpowiedz

Świetna rozmowa. Pewnie blondynka wpieniona stała tam jeszcze parę minut odprowadzając cię wzrokiem. A tak swoją drogą, skoro sprawdzają, czemu trawniki wciąż pokryte są minami, a specjalne śmietniki innymi śmieciami, zamiast torebkami z odchodami? Nie spotkałem się, aby policja reagowała na czyszczenie po psie, tak samo, jak nie spotkałem się z miłym niesprzątającym po zwróceniu mu uwagi.

lessthan3 Odpowiedz

Mi kiedyś chcieli wlepić mandat za to, że nie posprzątałam po psie. Torebki miałam, zawsze sprzątam, ale nie tym razem. Na szczęście po dłuższej dyskusji ogarnęli, że nie da się woreczkiem zebrać czegoś bardziej podobnego do moczu niż do kupy. Cóż, pies chory, po kroplówce to i kupa w stanie ciekłym. Mandatu i tak bym nie przyjęła.

Repliczek Odpowiedz

moga se go dotknąć tego Pimpka?

Misiaaaa Odpowiedz

Brzmi to jak ściemniona historyjka w stylu "hehe, paczta jakie te strazniki gupie, siedze se w domu to se wymysle historyje jak im dopieklem, hehe i na anonimowe wstwie".

blaca87

Oczywiście, że to historyjka wyssana z palca, jak już pisałem, anonim pisze, ze odpalil papierosa gdzie już za to by dostał mandat od złej strażniczki

bazienka

ne pochwalam palenia ale serio? na miejscu bez zakazu?

blaca87

Co jakiego miejsca bez zakazu, zakaz jest wszędzie w miejscach publicznych, nie musi tam stać żaden znak zakazu

Kwiatmaku Odpowiedz

Pozdrowienia z bieguna Suwałki :D

Venrosa Odpowiedz

I tak sobie zapaliłeś i to akurat miała w nosie?

GrazynaZarkoOffical Odpowiedz

2,5kg?
Myślałem że Pimpuś to imię jakiegoś dużego groźnego psa

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie