#S08jH
Odkąd pamiętam mama się nade mną znęcała. Fizycznie i psychicznie. Gdzie był tata, zapytacie. Otóż tata był za granicą, pracował tam. Kiedy miałam 6 lat, wrócił na stałe do PL. Mama nie przestała mnie bić. Było tak samo. Tata na początku mnie bronił, ale później, jakoś przestał. Wychodził sobie do innego pokoju, udawał, że nie słyszy mojego krzyku. I tak przez 12 lat.
Kiedy urodził się mój brat, nazwijmy go Przemek, moja mama okazywała mu agresję taką samą, jaką mnie. Pamiętam krzyk rocznego dziecka przywiązanego do kaloryfera, albo brak tego krzyku, kiedy zawijała go w "naleśnika" przy pomocy prześcieradła i zakrywała mu usta apaszkami, czy też szalikami. Denerwowała się o wszystko.
Najgorszym incydentem było to, jak trafiłam do szpitala ze wstrząśnieniem mózgu, bo jak dawałam jej syrop malinowy rozrabiany z wodą, to ona stwierdziła, że proporcje są nie takie i że ona powiedziała, jakie one powinny być. I klasyk. "Ja się nie będę powtarzać. Ja mówię raz, a ty gnoju słuchaj, bo cię zabiję, rozumiesz?"
Ostatecznie nie domyśliłam się jakie to mają być proporcje i dostałam w głowę drewnianym krzesłem. W szpitalu mama kazała mi powiedzieć, że poślizgnęłam się na basenie.
Podobne sytuacje nie zdarzały się sporadycznie. Bicie do krwi, czy ciężkie pobicie kablem tak, że nie mogłam się ruszyć, zdarzały się często. To tylko kilka historii, wszystkich bym tu nie zmieściła, nawet wszystkich nie pamiętam, było ich mnóstwo. Najciekawsze było to, że zwykle przepraszała na kolanach, że ona się zmieni, bla, bla, bla. Cóż za herezje. 2 tygodnie przerwy i od nowa. To samo.
A co do taty, to... Może mnie nie bije i nie nęka, ale robi coś niedobrego. Oby nie posunął się dalej. Często wchodzi mi do łazienki, ja zawsze zamykam się na klucz, jednak tata umie otworzyć, komentuje mi moje miejsca intymne, mówi, że mam ładne piersi i że powinnam chodzić w obcisłych ubraniach bez stanika, bo najlepiej wyglądam, gada, że fajnie wyglądają moje sutki, że mam fajne owłosienie w miejscach intymnych. Zaczynam się go bać, mam nadzieję, że przestanie z tymi sprośnymi rzeczami. Jednak ja... Zwyczajnie boję się zadzwonić na policję. Nie mam odwagi. Mam w głowie taką myśl, że to przecież moi rodzice, kocham ich, mama mnie przeprasza, inni mają gorzej. Albo jakby policja mi nie uwierzyła, bo przecież bunt i te sprawy, to byłoby piekło w moim domu. To mnie powstrzymuje od zawiadomienia odpowiednich służb.
Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca. Dziękuję za przeczytanie. Nie wiem co robić, doradźcie mi.
Jeśli to prawda to nagrywaj wszystko o wtedy zadzwoń albo nawet pójdź osobiście na policję
To będziesz cierpieć. Skoro doskonale wiesz co trzeba zrobic i mimo tego, nie robisz nic to później nie płacz jak dojdzie do tragedii.
Efasfdd, to moim zdaniem jedne z najbardziej trafnych komentarzy, które kiedykolwiek były na anonimowych. W pełni się z Tobą zgadzam.
Zapomnieliście zastanowić się, kto jest po drugiej stronie, w jakim jest stanie i czego potrzebuje, aby mu pomóc.
Podpowiedź: nie dodatkowego zgnojenia, Xanx.
Weźcie się ogarnijcie! To dziecko ma 12 lat, nie wie co ma robić i się boi! Dorosły miałby z tym problem, a to jest dziecko! Autorko, zastanów się czy znasz kogoś dorosłego który by Ci pomógł? Może babcia? Dziadek? Ktoś normalny, jakaś dobra osoba? Postaraj się zebrać dowody, będziesz tez musiała powiedzieć całą prawdę: o tym co robi matka, co robi ojciec i o tym krześle co matka kazała Ci skłamać. O tym co robi bratu. Inaczej obydwoje będziecie cierpieć, a ojciec może kiedyś chcieć zrobić Ci krzywdę seksualną, musisz to powstrzymać :(
Zbyt makabryczne by było prawdą... ale jeśli jednak...
może przygarnie Cię babcia? Może pomogłaby mama koleżanki, skoro sama boisz się zadzwonić na policję? Lekarz ktoremu powiesz prawdę mimo tego co kazali powiedziec rodzice? Zaufany nauczyciel? Jeśli nie potrafisz sama, podziel się tym z kimś kto was wyratuje.
Zbyt makabryczne na prawdę? A Dziewczynę z sąsiedztwa czytałaś?
Zrób coś z tym! Jeśli nie policja, to powiedz dziadkom, cioci, nauczycielce, komukolwiek. Jeśli nie dla siebie, to chociaż dla brata.
To nie są Twoi rodzice, to są oprawcy i potwory. Rodzice mają obowiązek zapewnić dziecku bezpieczeństwo. Czujesz się przy nich bezpiecznie?
Bądź silna. Cała społeczność anonimowych jest po Twojej stronie. Dasz radę. Gorzej nie będzie.
Zbieraj materiały, nawet jak teraz nie masz odwagi czegoś z tym zrobić, po prostu zabezpiecz swoją przyszłość. Kiedyś przyjdzie taki dzień, że któreś z nich przesadzi i uświadomisz sobie, że nie chcesz żyć w ten sposób, znajdziesz w sobie siłę aby zawalczyć o samą siebie, a te materiały mogą Ci w tym pomóc. Powodzenia :)
Po pierwsze nie możesz myśleć ,, to przecież moi rodzice" to są TWOI OPRAWCY, którzy na dodatek cię nie kochają. To co robi twój ojciec nazywa się molestowaniem. Uważam że powinnaś podjąć odpowiednie kroki czyli, zgłosić to komuś. Najlepiej policji bądź innej odpowiedniej instytucji. Pomyśl też że musisz zawalczyć nie tylko o siebie, ale także o brata, który razem z tobą przechodzi to piekło. Nie wiem gdzie byście trafili w razie odebrania was rodzicom. Opcji jest parę rodzina, rodzina zastępcza bądź dom dziecka. Uważam też że powinnaś jak najszybciej znaleźć pracę i odłożyć trochę pieniędzy na przyszłość. Z tego co mi się wydaje to legalnie można pracować od 15/16 roku życia. Niezależnie czy coś zrobisz z tą sytuacją czy też będziesz tkwić w tym dalej. Na start pieniędzy nigdy za wiele. Tylko pamiętaj o najważniejszym nie możesz wybrać pracy kosztem nauki. NAUKA JEST NAJWAŻNIEJSZA, ponieważ pomoże ci otworzyć nowe możliwości. Nawet jeśli skończysz tylko liceum o wiele łatwiej będzie ci znaleźć pracę w przyszłości. A na studia możesz iść w każdym wieku. W razie gdybyś ujawniła tą sytuację na pewno będziesz miała możliwość skorzystania z pomocy psychologa/terapeuty i powinnaś tą możliwość wykozystać, bo bardzo ci pomoże i nie jest to żaden powód do wstydu. Jeżeli nic nie zrobisz to radzę w przyszłości i tak udać się na terapię. Jeżeli uda ci się uwolnić od rodziny nie zależnie czy się wyprowadzisz czy też to zgłosisz, POWINNAŚ ZERWAĆ KONTAKT ZE SWOIMI OPRAWCAMI RAZ NA ZAWSZE. Jeszcze na koniec parę słów otuchy ode mnie. Mam nadzieję że zbierzesz w sobie siłę i uda ci się podjąć odpowiednią decyzję i zakończyć te cieprienia. Bardzo mocno trzymam za ciebie kciuki i wierzę w twój sukces.
Nic dziwnego, jesteś jeszcze bardzo młoda to normalne że wiele rzeczy czy spraw może cię przytłaczać i wydawać się nie do przejścia. Dodatkowo jesteś terroryzowana przez matkę, co nie ułatwia sprawy. Pamiętaj też że jeżeli powiesz o tym odpowiedniej osobie, bądź służbom, sprawa nie zostanie zignorowana, a wasze cierpienie zakończy się. Bardzo się cieszę że odpowiedziałaś na mój komentarz, lecz nie musisz reagować na te negatywne. Szkoda twojego czasu i energii na odpisywanie ludziom, którzy twierdzą że kłamiesz. Trzymaj się młoda.
Jezus kochany, ja bym chyba ich pozabijala, jeśli chcesz to podaj jakiś kontakt do siebie, nr GG cokolwiek ..
Matka psychopatka, ojciec pedofil.
Matka psychopatka. Zaś ojciec nie jest normalny ale Ty się dowiedz kim jest pedofil bo widzę braki w wiedzy.
@Feniks06 od kiedy molestowanie dziecka nie jest pedofilią?
@julkaxd
pedofile podniecają się dzieckiem które nie jest po etapie dojrzewania. Nie ma biustu, owłosienia łonowego, okresu itp
Jak byk w wyznaniu pisze że tak nie jest
Facet jest zboczeńcem, ale nie pedofilem
@julkaxd bo ja wiem... Od zawsze? Samo molestowanie dziecka nie oznacza pedofilii. Pedofil to określenie o wiele głębsze niż "ktoś kto skomentował cycki nieletniej." Przemoc seksualna wobec małoletnich też nie jest synonimem pedofilii.
@Kawoszeprzybywajcie dzięki za support.
Nagrywając takie zachowania i zgłaszając to zrobisz przysługę nie tylko sobie ale i braciszkowi. Mówisz, że nie jesteś się w stanie przełamać więc spróbuj tylko na razie nagrywać jako twoje zabezpieczenie na przyszłość. Gdybyś jednak stwierdziła, że masz już dość. Wtedy pójdziesz na komisariat/ komendę i powiesz dokładnie co się działo. Wydaje mi się, że w ciągu 24 godzin od stwierdzenia, że faktycznie się nad tobą znęcają podjęta zostanie decyzja gdzie trafisz.
Skoro piszesz to wyznanie to napewno masz źródło z którego piszesz. Wystarczy nagrać. Nagrać ojca, nagrać matkę jak bije twojego brata lub ciebie. Po za tym jak cie bije to to widać.
Prosta piłka, na takie dowody nie ma sprzeciwu.
Z jakiego miasta jesteś?
Z chęcią zaprosiłabym Cię na obiad i herbatę i razem zastanowiłybyśmy się co dalej począć, bądź silna.