#RzrE9
Po moim "coming out" wyjechałem za granicę. Może początkowo idealnie nie było, ale znalazłem pracę i razem z koleżanką wynajmowałem pokój w niedużym mieszkanku. Jakiś czas później poznałem starszego o kilka lat chłopaka, w którym zakochałem się po uszy. Po kilku miesiącach okazało się, że pochodzi z bogatej rodziny i sam bardzo dobrze zarabia. Kiedy więc byliśmy pewni, że chcemy być ze sobą na poważnie, zamieszkałem razem z nim, a on mnie utrzymuje i płaci za moje wymarzone studia.
Siostra nie pytała, więc nie chwaliłem się tym gdzie mieszkam ani tym, że nie muszę pracować, bo i po co? Jednak pewnego dnia sama zaczęła temat, przy okazji rozmowy o mieszkaniu, które planuje wynająć ze swoim partnerem.
- A ty co, nadal wynajmujesz mały pokoik ze studentami? - zapytała, z lekką wyższością w tonie.
- Nie, już od prawie dwóch lat mieszkam w dość dużym domku jednorodzinnym.
Siostra zamilkła na chwilę, ale postanowiła kontynuować rozmowę.
- Wynajmujesz pokój w domku?
- Nie, mieszkam ze swoim chłopakiem.
- Ach... Dostał dom w jakimś spadku, czy coś w tym stylu?
- No... nie, po prostu go kupił - odparłem spokojnie, na co znów na chwilę w słuchawce nastała cisza.
Później wypytała jeszcze o kilka rzeczy i się pożegnaliśmy.
Kilka dni po tej rozmowie znów zadzwoniła, co mnie zdziwiło, gdyż jak wspominałem, nie kontaktowaliśmy się często. Okazało się, że siostra... chce mnie zaprosić na ślub, który jest za niecałe dwa tygodnie... Dwa tygodnie! A wcześniej nie raczyła powiedzieć mi nawet o oświadczynach... Co więcej, miała na tyle tupetu, by zapytać o mojego maila, aby "przysłać mi listę prezentów ślubnych". Zatkało mnie, więc odpowiedziałem tylko, że się zastanowię.
Żeby tego było mało, niewiele później dostałem telefon od swojej matki, która nie dawała znaku życia od ponad dwóch lat. Po dość niezręcznej rozmowie w końcu okazało się, że również nie dzwoni ona bez powodu. I zaczęło się...
"Bo wiesz, synku, my tu z ojcem biedę klepiemy ostatnio... Na ślub siostry trzeba było kredyt wziąć i drożeje wszystko..."
Zamurowało mnie jeszcze bardziej niż przy rozmowie z siostrą.
Nie spodziewałem się takiej dwulicowości po własnej rodzinie...
jasne, akurat... ci geje zawsze tacy fajni, tylko hetero rodzina zawsze niedouczona, głupia, biedna, skąpa i co jeszcze... Wg mnie tendencyjne, zmyślone wyznanie mające utrwalać nowe stereotypy.
a malo ejst takich sytuacji hetero?
ktos wyjezdza z patoli, udaje mu sie i rodzinka sobei przypomimna ? a potem badz chrzestna, dej prezent, "pozycz" kase, zapros na wakacje?
Dokładnie tak tysiące się tu przewinęło wyznań jak ktoś uciekł od toksycznej rodziny czy rodzina się od niego odcięła a jak się dowiedzieli o zarobkach to nagle się odzywali No błagam xd
Akurat takie sytuacje to dość powszechny problem. Nie ma tu znaczenia orientacja autora, bo problem leży w rodzince, która wywęszyła biznes.
Znam niejedną osobę "porzuconą" przez rodzinę tylko dlatego, że obrali inną drogę życiową niż sobie rodzice zażyczyli. W wielu tych sytuacjach chcą odnowić kontakt, gdy dowiadują się o powodzeniu życiowym dziecka. Niby chodzi o kontakt, a jasno widać jedynie interesowność materialną.
Ąrjentacja to może być w terenie.
Prawie jak żigolo :)
Pewnie jest takim żigolakiem dla jakichś starych dziadów.
taaa bo kazdy gej=puszczalski -.-'''
za duzo Maksyma xd
No nie że od razu Baziu, tylko ten znalazł sobie sponsora (żyje i studiuje na jego koszt, wiadomo jak mu płaci). Takie tam skojarzenie.
Ale on nie pracuje. Stoi przecież w wyznaniu, że nie chwalił się siostrze tym, że nie musi pracować.
No ja bym się czuła upokorzona żyjąc na łasce jakiegoś faceta. Wiem, że wielu babkom to nie przeszkadza, wiadomo wygoda itp ale dla mnie to nie są zdrowe układy. Za duże pole do popisu z jakimiś chorymi akcjami typu nw przemoc ekonomiczna chociażby.
Mi się nie widzi bycie zdaną całkiem na chłopa, potem ktoś cię puszcza kantem i nie masz nawet jak zaprotestować, trzeba się posłusznie godzić na różne krzywe akcje, bo inaczej masz out. No i sory, to 21 wiek, a nie lata 50, gdzie rola kobiety sprowadza się do zajmowania się domem.
ciskowski dokladnie, jak kobieta siedzi w domu z dziecmi to tez jest utrzymanka ze sponsorem? jak zarabia 2 tys a maz 10 to tez?
Drago, Wrath ale on z tym typem zaczal normalny zwiazek i pracowal, nie wszedl w te relacje z wymaganiem sponsoringu, mial fuksa, ze jego chlopak dobrze zarabia i ma takie podejscie
Still, taka kobieta zarabia. Inna sytuacja niż siedzenie w domu i bycie zdaną na kogoś.
a jak siedzi w domu z dziecmi? jednym po drugim? pare lat?
poza tym autor studiuje w momencie pisania wyznania, teraz pewnie juz gdzies pracuje
studiuje sie raczej dla lepszej pracy niz dla siedzenia komus na karku do konca zycia
Kolejne, głupie tendencyjne wyznanie.
No cóż, nikt nie chce pisać historii o swoim przegranym życiu, a jak już ktoś tu napisze to zaraz jest: "kolejne wyznanie o depresji..."
What?
Mogli pomóc Ci z tego wyjść zamiast zostawiać z problemem.
elektrowstrzasami?
Dom nie jest jego "własny", tylko tego drugiego gejosa.
Jeśliby z tego wyszedł, to może byłby w eszcze bardziej szczęśliwym związku z jakąś kobietą, nie wiadomo. Wiadomo natomiast z całą pewnością, że jego odbyt by mu za to podziękował po latach.
Dragomir, ile masz lat, że wierzysz że z homoseksualizmu się "wychodzi"? To nie grypa, typ jest szczęśliwy, poza tym to chyba twój odbyt ma z tym jakiś problem, bo ból dupy czuć aż tutaj.
Szkoda czytać co ta tęczowa propaganda wmawia teraz ludziom.
Niby mamy wykształcone społeczeństwo, a nadal widzę ciemnogród u osób myślących, że homoseksualizm to choroba, którą można leczyć.
Faktycznie, straszny ciemnogród, nie popierać tęczowej ideologii. Nie rozśmieszaj mnie.
Heteroseksualizm "promowany" w mediach w postaci ukazywania związku kobiety z mężczyzną także uważasz za ideologię? Co trzeba mieć w głowie, żeby czyjeś uczucia do drugiego człowieka nazywać ideologią.
Uczucia? Dziwne określenie na dewiację.
Określenie, jak określenie - nie próbuj manipulować w taki sposób tokiem rozmowy, bo to zwykła prowokacja. Widzę, że należysz do tych ludzi, którzy mają masę wolnego czasu i bardzo dużo do powiedzenia, zwłaszcza w kwestii życia innych osób.
Cóż, od tego są komentarze, by komentować :) zdaję sobie sprawę, że ideolodzy LGBT nie są w stanie przyjąć do siebie żadnej krytyki, ale to już nie mój problem.
A jak dla mnie wiarygodne wyznanie. Sama byłam w podobnej sytuacji, kiedy to moi rodzice po 7 latach nagle sobie o mnie przypomnieli i zażądali, abym spłaciła ich kredyt za samochód i opłaciła rachunki za telewizję, bo dowiedzieli się od mojej znajomej, że wyszłam za mąż, mieszkamy za granicą i dobrze nam się powodzi. Nagle bardzo żałują, kochają i wybaczają mi "nastoletni bunt". Wyrzucili mnie z domu jak miałam 19 lat i urwali ze mną kontakt kiedy dowiedzieli się, że jestem bi i mam dziewczynę :')
Uważaj, bo niestety prawo polskie jest walnięte i mogą Cię podać o alimenty rodzice. Idź na wszelki wypadek do jakiegoś prawnika i dopytaj się jak się przed tym zabezpieczyć. Do tego pamiętaj zrzec się spadku po śmierci rodziców byś tych ich długów nie odziedziczył. To tak z punkt widzenia praktycznego ;) A tak po ludzku trzymam kciuki by dalej Ci się dobrze układało :)
podac moga jak udowodnia swoja niezdolnosc do pracy lub skrajna biede
i to podaje sie WSZYSTKIE dzieci, a nie tylko to najbogatsze :)
no i mozna powolac sie na zanik wiezi, wyrzucenie z domu to dobry punkt zaczepienia
chociaz ja bym sie z nimi juz nie kontaktowala ani nie mowila im, gdzie mieszkam konkretnie
Przecież jest za granicą i utrzymuje go partner, więc jakie alimenty?
ad do alimentow na rodzicow podobnie jak i na ziecko sad bierze pod uwage potencjalne zarobki delikwenta, a nie to, z emu sie robic nie chce
@ Zmineralizowana: Wez ty siedz cicho. Jeszcze jaki polityk przeczyta, sporzadzi nowy akt prawny a prezydent podpisze. Himalaje dla tych oszolomow to maly pikus.
Jaka patola 😂😂 i oni i Ty.
Sodomito niedługo będziesz ty i reszta ścierwa płonąć żywcem na stosach.
Ale on wyjechał z Katotalibanu. Tam gdzie mieszka to pewnie może zawrzeć związek małżeński a w jakimś kościele protestanckim to nawet ślub kościelny dostaną.
Idź na terapię homoseksualizmu.
Do szamana LGBT? Nie, dzięki ;)
"Po dostrzeżeniu celu stado drapieżników zatacza coraz mniejsze koła w celu otoczenia ofiary i przeprowadzaniu skoordynowanego atak mająceg zapewnić im łatwy łup"... czytała Krystyna Czubówna